Największy pryszcz na świecie - wyzwanie dla mocnych nerwów
Kuriozalna wypowiedź Jana Dudy
W czasie obrad na temat smogu wypowiedział się przewodniczący sejmiku Jan Duda, a prywatnie ojciec prezydenta Andrzeja Dudy. Polityk podważał opinie lekarzy i ekspertów o szkodliwym wpływie zanieczyszczonego powietrza na zdrowie człowieka. – Jeśli Kraków był tak bardzo zanieczyszczony, to jak to możliwe, że ludzie żyli tu dłużej niż w innych miejscowościach? – zastanawiał się przewodniczący.
Przy tej okazji aktywiści przypomnieli inną, zdumiewającą wypowiedź Dudy z lipcowej sesji sejmiku. – W Krakowie ludzie żyli najdłużej w Polsce, mimo że był smog, jak to mówili, największy w Polsce. Ja się wychowałem w miasteczku, które było zasmożone nie gorzej niż Kraków. Wyrosłem na zdrowego człowieka bez alergii, bez niczego. Bo organizm też potrzebuje pewnych bodźców. Oczywiście, że nadmiar bodźców szkodzi. Ale spróbujmy się odizolować od wszystkich szkodliwych bodźców, umrzemy w ciągu tygodnia – stwierdził wówczas Duda.
Uważaj na układy i układziki
Kiedy już znajdziesz się w obozie, musisz się dobrze ustawić. Prawdę o pokornym cielęciu, co dwie matki ssie możesz od razu wrzucić między bajki. Absolutnie najlepszą robotą jest ta w kuchni.
W łagrze, zaraz obok mrozu, największym wrogiem więźniów jest głód. Odbiera siły, urodę i zdrowie. Głód niszczy psychikę i osłabia wolę, a kto pracuje w kuchni, ten głodny nie chodzi. Podobnie ten, kto rozdaje jedzenie.
Nie wiesz jak to zrobić? Spokojnie, reszta personelu cię przeszkoli:
Moja poprzedniczka Tamara uczyła mnie: „Jak lejesz mleko, lej odrobinkę mniej, to ci zostanie więcej dla siebie”. Spróbowałam tak zrobić, ale nie zdaje sobie pani sprawy z tego, jak oni patrzą, gdy się im nalewa! (cyt. za: M. Jakowienko „Byłam żoną enkawudzisty. Spowiedź Agnessy Mironowej”)
Łagry – poradnik przetrwania. Lektura tylko dla ludzi o mocnych nerwach
Po pierwsze weź dobre, mocne buty, ciepłą bieliznę, porządne ubranie i obowiązkowo palto, bądź futro. Prawdopodobnie już tu nie wrócisz – właśnie stałeś się nic nie znaczącym trybikiem w machinie GUŁAG-u.
Jeśli zaś przyszedł nie jeden, ale kilku smutnych panów i chcą Cię zabrać natychmiast, nie stawiaj oporu. Jeśli cię skatują już na wstępie, ciężko będzie przetrwać późniejsze przesłuchania. Wszak, jak to powtarzali sobie radzieccy aparatczycy:
Ty co, jeszcze nie wiesz? Jest tajny rozkaz towarzysza Stalina, jeśli k….. się nie przyznaje, trzeba bić, bić, bić… (cyt. za: M. Jakowienko „Żona enkawudzisty. Spowiedź Agnessy Mironowej”)
Bardzo ważna sprawa! Pod żadnym pozorem nie denerwuj strażników obozów pracy. To oni są tu pomniejszymi bogami, stojącymi w panteonie tuż obok boga najpotężniejszego, naczelnika więzienia.
U nas zapłacisz kartą