Największy pryszcz na świecie - Fascynujące fakty i sekrety
Krater Batagajka to największa tego typu depresja na świecie
Ale Syberia intryguje nie tylko wciąż odkrywaną historią. Z uwagi na skrajny klimat region może poszczycić się różnymi anomaliami pogodowymi i geologicznymi. We wschodniej Syberii znajduje się na przykład ogromny krater, nazwany przez miejscowych „bramą do podziemi”. Krater Batagajka, bo o nim mowa, znajduje się w Jakucji, 10 km na południowy wschód od Batagaj i 5 km na północny wschód od osady Ese-Khayya. Nazwa formacji pochodzi od prawego dopływu rzeki Jana.
Nietypowy krater zajmuje powierzchnię około 0,8 kilometra kwadratowego. Szacuje się, że powstał najprawdopodobniej na skutek wylesiania w latach czterdziestych XX wieku, które doprowadziło do erozji gleby. Proces w połączeniu z sezonowym topnieniem wiecznej zmarzliny stworzył masywny krater w ziemi. W tym regionie marzłoć składa się w większości z lodu. Dlatego też topnienia doprowadziły osady na zboczu wzgórza do zapadnięcia się, odsłaniając ogromnych rozmiarów przecięcie surowego krajobrazu.
Krater na Syberii to nie tylko ciekawostka geograficzna, ale również cenne źródło wiedzy dla naukowców. Topnienie umożliwiło badanie mięsa żubrów, które było zamrożone przez około 8000 lat. To dało badaczom nowe spojrzenie na zwierzęta i rośliny, które kiedyś zamieszkiwały ten region.
Leczenie dużych pryszczów
Jeśli po wizycie u lekarza zostałeś zdiagnozowanyw karbonie, najprawdopodobniej trafisz do szpitala. Należy szczególnie zauważyć, że podobnie jak każdy ropień taki pryszcz jest przedmiotem natychmiastowego chirurgicznego otwarcia, a także drenażu jamy.
W przypadku, gdy edukacja jest włączonawczesny etap rozwoju, dermatologowi można zalecić leczenie zachowawcze za pomocą antybiotyków. Czasami takie leki są stosowane do iniekcji domięśniowych, które są wykonywane bezpośrednio w ognisku zapalnym. Ponadto ropień jest silnie zabandażowany, dodatkowo stosuje miejscowe maści przeciwwirusowe i przeciwbakteryjne, kremy i żele, a także emulsje streptomycyny lub intomycyny.
W szczególnie ciężkich i zaniedbanych przypadkach, gdy infekcja dostała się już do płynów biologicznych ciała i rozprzestrzeniła się na nią, pacjentowi przepisuje się transfuzję krwi.
Największe tornado w historii nie było najbardziej śmiercionośne
18 marca 1925 r. tak zwane trójstanowe tornado przetoczyło się przez południowo-wschodnie Missouri, południowe Illinois i południowo-zachodnią Indianę. Żywioł zabił 695 osób, zranił 2027 i spowodował szkody majątkowe szacowane na 17,4 miliona dolarów. To najbardziej śmiercionośne tornado w historii Stanów Zjednoczonych.
Trójstanowe tornado rozpoczęło się w Ellington w stanie Missouri około godziny 13:00 18 marca. Początkowo zgłaszano, że były to dwa oddzielne tornada, ale później ustalono, że była to pojedyncza, potężna burza. Oszacowano, że tornado miało ponad kilometr szerokości, a wiatry przekraczały prędkość ponad 482 km/godz.
Kataklizm w Bangladeszu
Najbardziej śmiercionośne tornado na świecie wystąpiło w Bangladeszu 26 kwietnia 1989 r. Kataklizm spowodował śmierć ponad 1300 osób, a ponad 12 tys. zostało rannych. Tornado było wynikiem potężnej burzy, która rozwijała się w Zatoce Bengalskiej od kilku dni. Uderzyło późnym popołudniem, kiedy większość ludzi przygotowywała się na zewnątrz do zbliżającej się wieczornej modlitwy.
Tornado miało prędkość wiatru ponad 250 km/godz. i spowodowało znaczne zniszczenia na swojej drodze. W samym mieście Dhaka tysiące domów zostało uszkodzonych. Jeszcze więcej nie nadawało się ponownego zamieszkania. Tornadu towarzyszyły masowe powodzie. W niektórych miejscach poziom wody podniósł się powyżej 150 cm.
[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]Nagranie z oka huraganu Ida. Wojskowi zarejestrowali tzw. efekt stadionu
Mateusz Łysiak
Dziennikarz zakręcony na punkcie podróżowania. Pierwsze kroki w mediach stawiał w redakcjach internetowej i papierowej magazynu „Podróże”. Redagował i wydawał m.in. w gazeta.pl i dziendobrytvn.pl. O odległych miejscach (czasem i tych bliższych) lubi pisać nie tylko w kontekście turystycznym, ale też przyrodniczym i społecznym. Marzy o tym, żeby zobaczyć zorzę polarną oraz Machu Picchu. Co poza szlakiem? Kuchnia włoska, reportaże i pływanie.
Dziennikarz zakręcony na punkcie podróżowania. Pierwsze kroki w mediach stawiał w redakcjach internetowej i papierowej magazynu „Podróże”. Redagował i wydawał m.in. w gazeta.pl i dziendobrytvn.pl. O odległych miejscach (czasem i tych bliższych) lubi pisać nie tylko w kontekście turystycznym, ale też przyrodniczym i społecznym. Marzy o tym, żeby zobaczyć zorzę polarną oraz Machu Picchu. Co poza szlakiem? Kuchnia włoska, reportaże i pływanie.
U nas zapłacisz kartą