Największy pryszcz na świecie - zaskakujące fakty

Największy motyl w Europie – pawica gruszówka

Autorstwa Entomolo – Praca własna, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=524375

Pawica gruszówka Saturnia pyri to kolejny przedstawiciel motyli nocnych w tym zestawieniu. Dymorfizm płciowy tych motyli jest widoczny – samice mają bardziej zaokrąglony brzuch, z kolei samce posiadają anteny o dłuższych włoskach. Motyle mają jednak podobne ubarwienie – na szarobrunatnym tle skrzydeł widać „oczy sów”, które mają odstraszać drapieżniki. Skrzydła mają również jasnobrązową zewnętrzną obwódkę.

Pawica gruszówka występuje w Europie oraz Azji. Dorosłe motyle żyją tylko przez tydzień, a ich jedynym celem jest wydanie na świat potomstwa. Rozpiętość skrzydeł tego motyla sięga 16 cm.

Powstanie największy na świecie klaster produkcji czipów za 240 mld dol.

Korea Południowa zbuduje 13 fabryk czipów i 3 centra B&R kosztem 240 mld dol. Mają być gotowe do 2047 r. Gigantyczne inwestycje zostaną zasadniczo sfinansowane z prywatnych środków. Najwięcej, ok. 80 proc. wspomnianej kwoty, ma wyłożyć Samsung, który jest liderem światowego rynku półprzewodników. Jego mniejszy koreański rywal, SK Hynix, również uczestniczy w przedsięwzięciu.

Władze mają natomiast zadbać o odpowiednią infrastrukturę, zapewniającą wystarczającą ilość energii i wody dla nowych fabryk.

Plan ma zapewnić bezpieczeństwo dostaw w obliczu niepewnej sytuacji wokół Tajwanu (choć swoją drogą Korea Południowa również nie znajduje się w najspokojniejszym miejscu świata).

Do pracy w budowanych zakładach trzeba będzie pozyskać ok. 70 tys. specjalistów (plus 40 tys. u poddostawców). Z klastrem, jaki powstanie w regionie Seulu, ma współpracować ok. 150 innych zakładów. W Korei Płd. już jest 21 fabryk czipów, co z nowymi obiektami pozwoliłoby stworzyć największy na świecie klaster produkcyjny, a udział tego kraju w globalnym rynku urósłby z 3 do 10 proc. (wartość eksportu czipów zakładana na 2024 r. to 120 mld dol.). Moce produkcyjne mają sięgnąć 7,7 mln wafli miesięcznie w 2030 r.

Podobne aktualności

Największe tornado w historii nie było najbardziej śmiercionośne

18 marca 1925 r. tak zwane trójstanowe tornado przetoczyło się przez południowo-wschodnie Missouri, południowe Illinois i południowo-zachodnią Indianę. Żywioł zabił 695 osób, zranił 2027 i spowodował szkody majątkowe szacowane na 17,4 miliona dolarów. To najbardziej śmiercionośne tornado w historii Stanów Zjednoczonych.

Trójstanowe tornado rozpoczęło się w Ellington w stanie Missouri około godziny 13:00 18 marca. Początkowo zgłaszano, że były to dwa oddzielne tornada, ale później ustalono, że była to pojedyncza, potężna burza. Oszacowano, że tornado miało ponad kilometr szerokości, a wiatry przekraczały prędkość ponad 482 km/godz.

Kataklizm w Bangladeszu

Najbardziej śmiercionośne tornado na świecie wystąpiło w Bangladeszu 26 kwietnia 1989 r. Kataklizm spowodował śmierć ponad 1300 osób, a ponad 12 tys. zostało rannych. Tornado było wynikiem potężnej burzy, która rozwijała się w Zatoce Bengalskiej od kilku dni. Uderzyło późnym popołudniem, kiedy większość ludzi przygotowywała się na zewnątrz do zbliżającej się wieczornej modlitwy.

Tornado miało prędkość wiatru ponad 250 km/godz. i spowodowało znaczne zniszczenia na swojej drodze. W samym mieście Dhaka tysiące domów zostało uszkodzonych. Jeszcze więcej nie nadawało się ponownego zamieszkania. Tornadu towarzyszyły masowe powodzie. W niektórych miejscach poziom wody podniósł się powyżej 150 cm.

[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]
Nagranie z oka huraganu Ida. Wojskowi zarejestrowali tzw. efekt stadionu

Wycieczkowce na fali

Branża nabrała wody w czasie pandemii, ale nie tylko nie poszła na dno, ale teraz jest na fali i pruje szybciej niż inne gałęzie międzynarodowej turystycznej gospodarki. W ciągu trzech lat obroty branży mają wzrosnąć o co najmniej dwadzieścia procent.

Ikona Mórz to oferta głównie rodzinna. Ale wycieczkowce realizują przeróżne potrzeby i dostępna oferta się stale rozszerza.

Można pływać już nie tylko w rejsy po dużych rzekach, do Arktyki, na odległe wysepki, ale też na przykład specjalnie, by gdzieś poświęcić się nurkowaniu, aby opłynąć świat i to zwiedzając go bardzo szczegółowo. Najdłuższe oferowane tego rodzaju wakacje na pokładzie trwają. trzy i pół roku.

Nie wszyscy lubią te gigantyczne statki. Głośno było w ostatnich latach o walce ze statkami podjętej przez nielicznych już, stałych mieszkańców Wenecji. Walce, jak się okazuje, skutecznej.

Opór wobec wizyt takich pływających miasteczek narasta szczególnie w Europie, gdzie mieszkańcy np. Barcelony, Amsterdamu czy Brugii, mieli już dość skażenia powietrza powodowanego przez potężne silniki wycieczkowców oraz wątpliwości, czy nagły desant tysięcy turystów, którzy wpadają na kilka godzin i zostawią czasem więcej śmieci niż pieniędzy, to realny zysk.

Koncerny próbują coś tym zrobić, reklamując szeroko swoje starania na rzecz zmniejszenia obciążenia dla środowiska. Jednak Ikona Mórz i tak pali ćwierć miliona litrów skroplonego gazu LNG na dobę. To tyle, ile mieści się w zatankowanych do pełna bakach kilku tysięcy samochodów.

osób - ceny biletów wahają się od 1723 do 2639 dolarów za osobę - ma 2800 kabin, na jego pokładzie znajduje się 40 restauracji, 7 basenów, 6 zjeżdżalni, kluby nocne, lodowisko, teatry i porośnięty drzewami park.

Czytaj dalej...

Na pokładzie są dwa aquaparki i park, siedem basenów i wodospad, 40 restauracji, dyskoteki i bary, w tym wodny bar swim-and-tonic oraz bionic bar obsługiwany przez roboty, do tego chodnik wiszący nad morzem, zwisający nad oceanem park linowy, kopuła z fontannami, aqua dome, aqua theater, kino, kasyno, ścieżka do biegania i lodowisko, kort tenisowy i boisko do kosza.

Czytaj dalej...

Ponadto, powodem tej choroby może zapewnić przedostawanie się rany ropotwórczymi bakterii gronkowce i paciorkowce , zmęczenie, cukrzyca, choroby wątroby i innych narządów układu pokarmowego, niedobór witamin, i tak dalej.

Czytaj dalej...

Z pojedynczymi pryszczami można sobie jeszcze jakoś poradzić ale jak ktoś ma więcej to już naprawdę trudna sprawa, ja zawsze miałam sporo i to już tak od trzech czterech lat, zaskórniki były jeszcze do opanowania ale grudki i krosty coś okropnego pomogły mi dopiero tabletki z laktoferyna a potem nonacne.

Czytaj dalej...