Największy pryszcz na świecie - Tajemnice i Techniki Wyciskania
Wyciskanie krost może być niebezpieczne! Nie dotykaj trądzika neuropatycznego
Masz trądzik, którego chcesz pozbyć się natychmiast? Lepiej trzymaj ręce przy sobie! Dlaczego?
- Wyciskanie stanów ropnych sprawia, że zmiany na skórze mogą się jeszcze bardziej zaognić, a – tym samym – będą jeszcze bardziej widoczne.
- Kiedy dotykasz stanów zapalnych, ryzykujesz, że nadkazisz je bakteryjnie. W końcu nie myjesz rąk przed każdym dotknięciem twarzy, prawda? Dlatego ważne jest, aby oduczyć się tego nawyku.
- Dotykanie zmian zapalnych i ropnych może spowodować namnażanie się bakterii, a w rezultacie pojawi się jeszcze więcej pryszczy. A tego chyba nie chcesz, prawda?
Jeśli już musisz pozbyć się pryszcza, lepiej używaj kosmetyków punktowych. Ale jeśli już koniecznie musisz go wycisnąć, omijaj tzw. trójkąt śmierci!
Wyciskanie pryszczy – konsekwencje
Czym w takim razie grozi samodzielne wyciskanie pryszczy? Dermatolodzy od lat alarmują, że ten nieprzyjemny nawyk może mieć bardzo znaczące konsekwencje dla stanu naszej skóry, a nawet zdrowia.
“ Samodzielne wyciskanie pryszczy to nic innego jak uszkodzenie bariery skórno-naskórkowej. Nie jest to korzystne nawet dla zdrowej skóry, a co dopiero dla objętej stanem chorobowym jakim jest trądzik. To samo dotyczy mechanicznych peelingów, których zbyt częste lub intensywne stosowanie osłabia naszą skórę. Doprowadzamy w ten sposób do zaostrzenia zmian zapalnych i nadkażeń bakteryjnych, czego konsekwencją są przebarwienia. Warto podkreślić, że dużym skupiskiem bakterii są akcesoria do makijażu, dlatego konieczna jest ich codzienna dezynfekcja. “
magister chemii o specjalności chemia środków bioaktywnych i kosmetyków
Dermokonsultantka
La Roche-Posay
Katarzyna Szymczyk
Wyciskanie pryszczy na brodzie, czole czy nosie zawsze powoduje, że na naszej twarzy pojawia się więcej niedoskonałości. Dzieje się tak, ponieważ wyciskając uszkadzamy ściany między innymi gruczołu łojowego i treść ropna, która się w nim znajduje, rozlewa się na okoliczne tkanki. Ponadto dotykając zmian palcami, sprawiamy, że po twarzy roznosi się bardzo duża ilość bakterii. Oprócz tego np. wyciskanie pryszczy na czole może spowodować, że nadkazimy je bakteryjnie. Kiedy wyciskamy niedoskonałość, tworzymy otwartą ranę, do wnętrza której z łatwością mogą dostać się obecne na naszej skórze bakterie i drobnoustroje.
Znaczna liczba osób, które decydują się na pozbycie się pryszcza poprzez wyciśnięcie go, robi to, ponieważ w ich przekonaniu w ten sposób pryszcz stanie się mniej widoczny. Niestety jest to błędne myślenie i z pewnością przekonała się o tym każda osoba, która kiedykolwiek sama wyciskała pryszcze. Dotykając swojej skóry i ściskając ją, sprawiamy, że staje się ona zaczerwieniona i lekko opuchnięta, przez co usuwana przez nas zmiana może się bardziej zaognić i stać jeszcze bardziej widoczną.
Wyciskanie wągrów i innych niedoskonałości skórnych – czy to naprawdę oczyszcza cerę?
Wągry, znane także jako zaskórniki, różnią się od pryszczy. Zazwyczaj powstają na nosie, ale często pojawiają się także na policzkach, brodzie i czole. Mają formę małych, ciemnych punkcików, które umieszczone są w porach skóry. Dlaczego powstają? Pojawiają się w wyniku zaczopowania ujścia porów, w których zbiera się nadmiar sebum oraz łuszczące się tkanki skóry.
Wiele osób decyduje się na wyciskanie zaskórników, bo jest to najszybsza metoda ich pozbycia się. Wystarczy zaledwie kilka chwil, aby nos wyglądał o wiele lepiej. Takie rozwiązanie nie jest jednak najlepsze. Dlaczego? Wyciskanie wyprysków po prostu uszkadza skórę! W rezultacie pojawiają się na niej mikrouszkodzenia, które powodują, że łatwiej o zakażenia.
Do tego podczas eliminowania zaskórników pory pozostają otwarte, a to jeszcze bardziej sprzyja ich zanieczyszczeniu. Lepszym rozwiązaniem będzie więc stosowanie specjalnych plasterków oczyszczających czy też toników antybakteryjnych i peelingów, które delikatnie usuwają zmiany.
Ikona Mórz jest dużo większa niż kiedyś Titanic
Icon of The Seas ma wyporność pięć razy większą niż kiedyś Titanic. Kadłub jest o sto metrów dłuższy i o dwadzieścia szerszy. Z najwyższego pokładu pasażer mógłby zajrzeć od góry do kominów Titanica.
Budowa, która kosztowała dwa miliardy dolarów, to wspaniały interes również dla. Finów. Statek zbudowała stocznia w Turku, z której żyje cały region. W zakładach już trwa budowa kolejnego, równie wielkiego wycieczkowca dla Royal Caribbean.
Za najtańszą dwuosobową kabinę na tygodniowy rejs trzeba zapłacić równowartość prawie piętnastu tysięcy złotych. Za najbardziej luksusową wersję (trzypoziomowej kabiny) - prawie pół miliona złotych za tydzień.
Jednak kto ma ochotę spędzić wakacje w Ikonie Mórz i tak musi poczekać. Ci, którzy wieszczyli w czasie pandemii koniec ery rejsów wielkimi wycieczkowcami, mogą być zdziwieni, bo wolnych miejsc brak do. 2026 roku.
Łatwiej miejsce można znaleźć na innych pływających gigantach. Sześć największych na świecie należy to tej samej firmy, w której flocie - oprócz Icon of The Seas - są już Symphony of the Seas, Harmony of the Seas, Oasis of the Seas czy Wonder of the Seas.
Jednak, jak mówi prezes Royal Caribbean International, to Ikona Mórz jest "kulimnacją w ponad pięćdziesięcioletniej historii tworzenia niezapomnianych wspomnień i wielkim zobowiązaniem firmy wobec tych, którzy kochają wakacje".
Royal Caribbean to jedna z największych firm na rynku oceanicznych wakacji. Rocznie z jej usług korzysta kilka milionów ludzi. W branży jest więcej takich wycieczkowych koncernów, dominują amerykańskie, w tym np. linie oceaniczne Disneya. Każda z tych firm ma roczne obroty liczone w miliardach dolarów.
Ekolodzy: To krok w złym kierunku
Ekolodzy uważają jednak, że budowa tak ogromnego wycieczkowca to "krok w złym kierunku".
Bryan Comer, dyrektor Programu Morskiego w Międzynarodowej Radzie Czystego Transportu (ICCT), cytowany przez Reutersa, ostrzega, że statek napędzany skroplonym gazem ziemnym (LNG) będzie emitował do atmosfery niezwykle szkodliwy metan.
Szacujemy, że wykorzystywanie LNG jako paliwa żeglugowego powoduje emisję gazów cieplarnianych w całym cyklu życia statku o ponad 120 proc. większą niż w przypadku użycia konwencjonalnego napędu - powiedział.
Z opublikowanego niedawno przez ICCT raportu wynika, że zbadane do tej pory emisje metanu ze statków napędzanych LNG były wyższe niż zakładają przepisy. Ograniczenie wytwarzania tego gazu cieplarnianego do atmosfery jest z kolei niezbędne do walki ze zmianami klimatu.
U nas zapłacisz kartą