Największy pryszcz na świecie - Tajemnice, leczenie i historie sukcesu
Wonder of the Seas nie będzie już liderem wśród wycieczkowców
Jak już zostało wspomniane, aktualnym rekordzistą wśród wycieczkowców – także należącym do firmy Royal Caribbean International – jest Wonder of the Seas. Statek na szerokie wody wypłynął po raz pierwszy w marcu tego roku. Przekładana kilkukrotnie z powodu pandemii koronawirusa podróż rozpoczęła się w Porcie Everglades na Florydzie, a zakończyła na wyspie Coco Cay w pobliżu Nassau.
„Cud Mórz” ma 362 m długości i 64 m szerokości. Znajdują się na nim 18 pokładów, na których ulokowanych jest 2867 kabin, przeznaczonych dla niemal siedmiu tysięcy pasażerów. Jednostka oferuje swoim gościom m.in. dwadzieścia restauracji, cztery baseny, plac zabaw dla dzieci, symulator surfingu, centrum fitness, teatr, kino wodne, ścianki wspinaczkowe. Większość cen biletów oscyluje w granicach 450–1500 dolarów za osobę, czyli między 2220 zł a 7000 zł.
Finał Euro 2024 dla Szymona Marciniaka i szokujące kulisy świata sędziów. "Masz zamknąć mordę"
Dotarliśmy do sędziego, który widział wiele. Był na mistrzostwach świata i Europy. Pracował dla FIFA 40 lat i porównuje sędziowski świat do sekty. – To jest chore. Napisz to dużymi literami. CHORE – prosi Mario van der Ende. Wskazuje gigantyczne błędy w selekcji arbitrów na Euro 2024. Nie ma też najmniejszych wątpliwości co do losów Szymona Marciniaka. Polaka widziałby w czasach. Imperium Rzymskiego. Tak, to nie pomyłka. W czwartek spełnił się jednak scenariusz, którego nawet on się nie spodziewał.
- Zdaniem byłego holenderskiego sędziego FIFA, Mario van der Ende, Szymon Marciniak miał tylko jednego godnego rywala do pracy w finale Euro 2024
- Opowiada o wielkiej polityce za kulisami sędziowskich wyborów. – Oni nie dbają w pierwszej kolejności o to, by spotkania były dobrze prowadzone. Oni dbają, by zadowolić różne grupy – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet
- Van der Ende jest zniesmaczony brakiem transparentności na najwyższych szczeblach sędziowskich: – Albo zmienimy swoją mentalność, albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta, w której trzeba trzymać mordę na kłódkę
- Wspomina też wizytę w Polsce i mecz Widzewa Łódź z Broendby Kopenhaga w pamiętnych eliminacjach do Ligi Mistrzów w 1996 r.
- Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Co oferuje Icon of the Seas?
Na pokład Icon of the Seas będzie mogło wejść – licząc także członków załogi – ok. 10 tys. osób. Jak zaznacza inwestor, 18 z 20 zaplanowanych pokładów ma zostać udostępnione gościom, dla których przygotowano 2805 pokoi przyjaznym rodzinom z dziećmi.
fot. materiał prasowy Royal Caribbean
W trakcie rejsu pasażerowie skorzystają z szeregu atrakcji i wielu udogodnień. Przedstawione plany zakładają uruchomienie 40 restauracji, siedmiu basenów (cztery z nich ulokowanych będzie w specjalnej strefie Chill Island, połączonej z barem typu swim-up), największego parku wodnego na morzu, teatru na wodzie, wodospadu, parku liniowego, pola golfowego, klubów nocnych, pubów i siłowni. Nie zapominano również o najmłodszych uczestnikach wyjazdu – dzieci będą mogły korzystać z placów zabawach, karuzeli czy zjeżdżalni.
Szacuje się, że koszt budowy jednostki wyniesie przeszło dwa miliardy dolarów. „Ikona Mórz” w dziewiczy rejs po Karaibach wyruszy 28 stycznia 2024 roku z portu w Miami. Bilety na pierwszą podróż wycieczkowcem, która, przypomnijmy, potrwa tydzień, można nabyć za pośrednictwem oficjalnej strony Royal Caribbean.
Stopnie żeglarskie w Polsce: jakie są i jak je osiągnąć?
Odkrycie największej gwiazdy
Gromada otwarta Stephenson 2 jest jedną z najbardziej masywnych gromad w Drodze Mlecznej. Po raz pierwszy zauważył ją amerykański astronom Charles Bruce Stephenson, który poinformował o odkryciu „dziesięciu słabych, poczerwieniałych pyłowo gwiazd, z których kilka jest prawdopodobnymi nadolbrzymami typu M, w obszarze nieba o wymiarach 1,5 x 3 minuty kątowe”. Jego badania zostały opublikowane w czerwcu 1990 roku w „The Astronomical Journal”.
Badanie z 2012 roku donosiło o około 80 czerwonych nadolbrzymach, pojawiających się w tej samej linii wzroku co Stephenson 2 (RSGC2). 40 z nich miało prędkości radialne wskazujące, że są członkami gromady. Gromada ma szacowaną masę między 30 000 a 50 000 mas Słońca i fizyczny promień około 4 parseków, czyli 13 lat świetlnych.
[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]Uważa się, że gromada znajduje się na przecięciu północnego krańca poprzeczki Drogi Mlecznej i wewnętrznego obszaru ramienia Scutum-Centaurus. Czyli jednego z dwóch głównych ramion spiralnych naszej Galaktyki (drugim jest ramię Perseusza).
Stephenson 2 jest jedną z kilku masywnych gromad otwartych zawierających wiele czerwonych nadolbrzymów znajdujących się w gwiazdozbiorze Tarczy. To gwiazdozbiór nazwany na cześć polskiego króla i zwycięzcy spod Wiednia – Jana III Sobieskiego. Uczynił to nie kto inny, tylko sam Jan Heweliusz.
Górna granica rozmiaru gwiazd
Stephenson 2-18 ma szacowany promień 2150 promieni słonecznych. Rozmiar gwiazdy odpowiada objętości około 49 miliardów razy większej niż Słońce. Jedynymi dwiema gwiazdami, które mogą zbliżyć się do tego rozmiaru, są MY Cephei w gwiazdozbiorze Cefeusza o promieniu 910–1134 promieni Słońca oraz WY Velorum w Żaglu o promieniu 2061 promieni Słońca.
Przy szacowanym promieniu Stephenson 2-18, ukończenie trasy wokół powierzchni gwiazdy z prędkością światła zajęłoby prawie 9 godzin. Dla porównania, odbycie tej samej podróży wokół Słońca zajęłoby tylko 14,5 sekundy.
Co ciekawe, tak ogromny promień Stephensona 2-18 jest większy niż przewiduje to obecna teoria ewolucji gwiazd. Teoretyczna granica wielkości gwiazd w Drodze Mlecznej wynosi około 1500 promieni Słońca. Uważa się, że gwiazdy większe niż ta nie powstają, bo byłyby zbyt niestabilne.
Przez wiele lat istniała nawet teoria, że gwiazdy nie mogą być większe niż 20 mas Słońca. Jednak naukowcy byli zdumieni, gdy zaobserwowali gwiazdy, które były znacznie większe, niektóre nawet 120 razy większe niż masa Słońca. Nie miało to sensu, biorąc pod uwagę to, co wiadomo było wówczas na temat równowagi ciśnień podczas formowania się gwiazd. Jednak jest inne wyjaśnienie.
[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]To jedna z najbardziej masywnych czarnych dziur znanych nauce. Została odkryta dzięki dziwnemu zjawisku
Dzięki symulacjom komputerowym i obserwacjom innych gwiazd naukowcy odkryli, że istniały obszary, w których obłok gazu był przyciągany w celu wzrostu i rozszerzania gwiazdy. Tymczasem inne obszary działały jako zawory, wyrzucając ogromne ilości promieniowania elektromagnetycznego. Zasadniczo ten sam proces akrecji, którego używają gwiazdy o małej masie, był również w stanie uformować gwiazdy o dużej masie. W niektórych przypadkach uważa się, że mniejsze gwiazdy mogą powstawać w pobliżu gwiazd o dużej masie i zderzać się z większymi sąsiadami, przyspieszając ten proces wzrostu gwiazd.
U nas zapłacisz kartą