Największy pryszcz na świecie - Tajemnice, leczenie i historie sukcesu
Gromada Stephenson-2
Gromada Stephenson-2 jest niedostępna dla nas w świetle widzialnym. Mimo tego jest to jedna z najjaśniejszych, najmasywniejszych i najmłodszych znanych nam gromad gwiazd. Składa się z 40 nadolbrzymów i tzw. hiperolbrzymów. Czyli młodych gwiazd, których wiek szacuje się na 10 do 20 milionów lat. Gromada znajduje się 20 tysięcy lat świetlnych od nas. Na mapie naszej Galaktyki widnieje u nasady Tarczy Centaura, konkretnie w miejscu, w którym łączy się ona z poprzeczką naszej Galaktyki.
[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]Wielki Obłok Magellana i Mały Obłok Magellana. „Astronomiczna linijka” Wszechświata
Skoro gromada Stephenson-2 składa się z ogromnych, a co za tym idzie bardzo jasnych gwiazd, to dlaczego udało się ją zaobserwować dopiero w podczerwieni, a nie w świetle widzialnym? Jest tak dlatego, że przesłania ją pył z ramion spiralnych naszej Galaktyki.
Wonder of the Seas nie będzie już liderem wśród wycieczkowców
Jak już zostało wspomniane, aktualnym rekordzistą wśród wycieczkowców – także należącym do firmy Royal Caribbean International – jest Wonder of the Seas. Statek na szerokie wody wypłynął po raz pierwszy w marcu tego roku. Przekładana kilkukrotnie z powodu pandemii koronawirusa podróż rozpoczęła się w Porcie Everglades na Florydzie, a zakończyła na wyspie Coco Cay w pobliżu Nassau.
„Cud Mórz” ma 362 m długości i 64 m szerokości. Znajdują się na nim 18 pokładów, na których ulokowanych jest 2867 kabin, przeznaczonych dla niemal siedmiu tysięcy pasażerów. Jednostka oferuje swoim gościom m.in. dwadzieścia restauracji, cztery baseny, plac zabaw dla dzieci, symulator surfingu, centrum fitness, teatr, kino wodne, ścianki wspinaczkowe. Większość cen biletów oscyluje w granicach 450–1500 dolarów za osobę, czyli między 2220 zł a 7000 zł.
"W szatni przed meczem nikt na pewno nie mówi: wskoczmy na Marciniaka, próbujmy go ustawić"
Nas zaniepokoiło trochę, że nie dostał też żadnego ćwierćfinału, był tylko sędzią technicznym.
A po co kusić los? Zbudowałeś sędziego z pewnością siebie, jest w formie fizycznej, ma doświadczenie na wielkiej scenie. Chowasz go na finał.
Widziałeś scenę, jak do Marciniaka podszedł Ronaldo i przywitał polskiego sędziego słowami: "Hey big man!"?
Nie. Ale Marciniak jest ceniony przez najlepszych piłkarzy. Wiedzą, że pozwoli im decydować o losach spotkania, że nie wepchnie się na pierwszy plan. Szanują jego pewność siebie. W szatni przed meczem nikt na pewno nie mówi: wskoczmy na Marciniaka, próbujmy go ustawić. Wiedzą, że się nie da. A inni sędziowie. No cóż.
Strasznie cukierkowo nam się zrobiło. Szymon Marciniak to sędzia bez wad?
Nie ma takich. Mógłby być trochę bardziej proaktywny, a nie tylko reaktywny. Trochę wcześniej dać kartkę, utemperować piłkarzy. Świetnie sobie radzi z ostrą grą, ale może mógłby jej zapobiegać.
Zerknąłem w twoje sędziowskie CV i byłeś dla nas szczęśliwym sędzią. Widzew – Broendby, 1996 r. Pamiętasz?
Sędziowałem też mecze towarzyskie reprezentacji Polski. Nie pamiętam z tych meczów niczego złego. 1996 r. to były eliminacje Ligi Mistrzów, prawda? Trochę mnie ostrzegano, że w Polsce może być gorąco, że jest mocny doping. Zadzwoniłem do Włodzimierza Smolarka, to był mój dobry przyjaciel. Nauczył mnie kilku ważnych słów po polsku. i byłem gotowy, by zrobić swoją robotę.
Największy wycieczkowiec na świecie wyruszył w dziewiczy rejs
Icon of the Seas, czyli największy wycieczkowiec na świecie, wypłynął z Miami w swój dziewiczy, siedmiodniowy rejs po Karaibach. Pływający park rozrywki u niektórych budzi podziw, a u innych obawy. Ekolodzy wskazują, że jednostka może odpowiadać za emisję metanu - gazu cieplarnianego znacznie groźniejszego niż dwutlenek węgla.
Icon of the Seas w porcie w Miami / AA/ABACA / East NewsIcon of the Seas w liczbach:
- jest długi na 365 metrów
- może zabrać na pokład ok. 10 tys. osób
- ceny biletów wahają się od 1723 do 2639 dolarów za osobę
- ma 2800 kabin, na jego pokładzie znajduje się 40 restauracji, 7 basenów, 6 zjeżdżalni, kluby nocne, lodowisko, teatry i porośnięty drzewami park
Statek budowany był w stoczni Meyer Turku w Finlandii. Inwestycja kosztowała Royal Caribbean International prawie 2 miliardy dolarów.
Statek ma 365 metrów długości. Przy pełnym słońcu i upale wycieczkowiec z prędkością prawie 20 węzłów zmierza teraz ku Małym Antylom. Gigant - z racji wielkości i stylistyki - może przypominać tort, tyle że wielkości. wydłużonego wielkiego stadionu.
Ludzi na nim też jak na meczu. Jest ponad 2800 kabin, a załoga licząca sporo ponad dwa tysiące osób obsługiwać może nawet siedem tysięcy pasażerów. Wśród pracujących na gigancie są muzycy orkiestry i własna trupa teatralna, złożona nie tylko ludzi, ale i. małp. Jest też na stałe mieszkający na pokładzie pies rasy golden retriever.
U nas zapłacisz kartą