Największy pryszcz na świecie - Tajemnice, leczenie i historie sukcesu
Finał Euro 2024 dla Szymona Marciniaka i szokujące kulisy świata sędziów. "Masz zamknąć mordę"
Dotarliśmy do sędziego, który widział wiele. Był na mistrzostwach świata i Europy. Pracował dla FIFA 40 lat i porównuje sędziowski świat do sekty. – To jest chore. Napisz to dużymi literami. CHORE – prosi Mario van der Ende. Wskazuje gigantyczne błędy w selekcji arbitrów na Euro 2024. Nie ma też najmniejszych wątpliwości co do losów Szymona Marciniaka. Polaka widziałby w czasach. Imperium Rzymskiego. Tak, to nie pomyłka. W czwartek spełnił się jednak scenariusz, którego nawet on się nie spodziewał.
- Zdaniem byłego holenderskiego sędziego FIFA, Mario van der Ende, Szymon Marciniak miał tylko jednego godnego rywala do pracy w finale Euro 2024
- Opowiada o wielkiej polityce za kulisami sędziowskich wyborów. – Oni nie dbają w pierwszej kolejności o to, by spotkania były dobrze prowadzone. Oni dbają, by zadowolić różne grupy – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym Onet
- Van der Ende jest zniesmaczony brakiem transparentności na najwyższych szczeblach sędziowskich: – Albo zmienimy swoją mentalność, albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta, w której trzeba trzymać mordę na kłódkę
- Wspomina też wizytę w Polsce i mecz Widzewa Łódź z Broendby Kopenhaga w pamiętnych eliminacjach do Ligi Mistrzów w 1996 r.
- Więcej ciekawych historii znajdziesz w Przeglądzie Sportowym Onet
Ekolodzy: To krok w złym kierunku
Ekolodzy uważają jednak, że budowa tak ogromnego wycieczkowca to "krok w złym kierunku".
Bryan Comer, dyrektor Programu Morskiego w Międzynarodowej Radzie Czystego Transportu (ICCT), cytowany przez Reutersa, ostrzega, że statek napędzany skroplonym gazem ziemnym (LNG) będzie emitował do atmosfery niezwykle szkodliwy metan.
Szacujemy, że wykorzystywanie LNG jako paliwa żeglugowego powoduje emisję gazów cieplarnianych w całym cyklu życia statku o ponad 120 proc. większą niż w przypadku użycia konwencjonalnego napędu - powiedział.
Z opublikowanego niedawno przez ICCT raportu wynika, że zbadane do tej pory emisje metanu ze statków napędzanych LNG były wyższe niż zakładają przepisy. Ograniczenie wytwarzania tego gazu cieplarnianego do atmosfery jest z kolei niezbędne do walki ze zmianami klimatu.
"Szymon Marciniak to gladiator. Jego można wysłać na wojnę"
Czy mam zrozumieć, że za Szymonem Marciniakiem też stoi układ i polityka? Bo przecież dostaje najważniejsze mecze.
Nie, Marciniak to prawdziwy Rzymianin.
Zgubiłem się.
Jak widzę Marciniaka, to przychodzi mi do głowy Imperium Rzymskie i wychodzący na środek Koloseum gladiator. Gladiatorzy walczyli o życie, ale ci najlepsi wkraczali na arenę wyprostowani, pewni siebie, z naprężonymi mięśniami i uśmiechem. Taki musi być człowiek, który sędziuje najważniejsze mecze świata. Taki jest Marciniak. Jego można wysłać na wojnę.
I to wystarcza?
W finale nie ma już miejsca na eksperymenty. Tu FIFA i UEFA chcą naprawdę najlepszych. Jak patrzę technicznym okiem na sędziów, to najważniejsze są: osobowość, liderowanie i odporność. Wszyscy znają przepisy, siedzą godzinami na szkoleniach i warsztatach. Sęk w tym, jak zastosują je w nerwach, pod naciskiem wielkich piłkarzy, w ciągu krótkiej chwili. Najlepsi to potrafią.
Jak powiedziałem, na Euro 2024 takich sędziów było dwóch. Marciniak i Orsato. Widziałem, jak byli prowadzeni przez turniej. Marciniak nie dostał niczego w pierwszej rundzie fazy grupowej, bo tam się sprawdza te słabsze zespoły. Na rozruch miał mecz Belgia – Rumunia, potem trudność wzrosła, bo była faza pucharowa i spotkanie Szwajcaria – Włochy. Nie popełnił żadnego błędu. Idealna droga.
Jaki jest największy wycieczkowiec świata?
Lider światowego cruisingu, firma Royal Caribbean ogłosiła właśnie budowę kolejnej jednostki, obok której trudno przejść obojętnie. Będzie to bowiem największy tego typu statek w historii. – Z każdym nowym statkiem podnosimy poprzeczkę w branży turystycznej, jednocześnie urozmaicając to, co nasi goście znają i uwielbiają – przekazał w specjalnym komunikacie dyrektor generalny Royal Caribbean Group, Jason Liberty.
Zdjęcia Titanica, jakich nigdy wcześniej nie widziano. Wideo w jakości 8K ujawniło niektóre tajemnice wraku
Icon of the Seas, bo tak nazywa się przyszły rekordzista, osiągnie 365 m długości i wyporność ponad 250 tys. ton brutto. Przypomnijmy, że największy statek na świecie – supertankowiec Seawise Giant – mierzył 458 metrów długości, 69 m szerokości, a jego wyporność wynosiła 647 tys. ton.
"Albo się z tego wyrwiemy, (. ) albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta"
Mocne słowa. Dlaczego tak jest?
Po części winni są sami sędziowie. Pokażę to na naszym przykładzie. Na Euro pojechał najlepszy holenderski arbiter główny, Danny Makkelie. I dobrze. Ale jako sędziego VAR wybraliśmy sobie Roba Dieperinka, który jest pewnie 12. na liście najlepszych w Holandii. Dlaczego? Bo mają z Makkelie "dobrą relację". Świetnie, tylko to nie są wczasy all-inclusive, to poważny turniej. I co? Makkelie popełnił dwa poważne błędy w dwóch meczach i pojechał do domu.
Czytałem trochę branżowych opinii o zarządzaniu arbitrami podczas tego turnieju i powiedzieć, że szef sędziów UEFA Roberto Rosetti nie ma dobrej opinii. to nic nie powiedzieć. Jego decyzje są mało przejrzyste, media nie dostają informacji, kto jedzie do domu, kto zostaje. Wpływ na obsady ma podobno prezes UEFA Aleksander Ceferin.
Teraz masz powtórki w internecie, w mediach społecznościowych, to wszystko krąży, nie da się ludzi robić w balona. Powtórzę: sędziowskie struktury nadal działają jak 60 lat temu. Albo się z tego wyrwiemy, zmienimy mentalność, zaczniemy tłumaczyć swoje decyzje, albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta, w której trzeba trzymać mordę na kłódkę.
U nas zapłacisz kartą