Największy pryszcz na świecie - Tajemnice, leczenie i historie sukcesu
"W szatni przed meczem nikt na pewno nie mówi: wskoczmy na Marciniaka, próbujmy go ustawić"
Nas zaniepokoiło trochę, że nie dostał też żadnego ćwierćfinału, był tylko sędzią technicznym.
A po co kusić los? Zbudowałeś sędziego z pewnością siebie, jest w formie fizycznej, ma doświadczenie na wielkiej scenie. Chowasz go na finał.
Widziałeś scenę, jak do Marciniaka podszedł Ronaldo i przywitał polskiego sędziego słowami: "Hey big man!"?
Nie. Ale Marciniak jest ceniony przez najlepszych piłkarzy. Wiedzą, że pozwoli im decydować o losach spotkania, że nie wepchnie się na pierwszy plan. Szanują jego pewność siebie. W szatni przed meczem nikt na pewno nie mówi: wskoczmy na Marciniaka, próbujmy go ustawić. Wiedzą, że się nie da. A inni sędziowie. No cóż.
Strasznie cukierkowo nam się zrobiło. Szymon Marciniak to sędzia bez wad?
Nie ma takich. Mógłby być trochę bardziej proaktywny, a nie tylko reaktywny. Trochę wcześniej dać kartkę, utemperować piłkarzy. Świetnie sobie radzi z ostrą grą, ale może mógłby jej zapobiegać.
Zerknąłem w twoje sędziowskie CV i byłeś dla nas szczęśliwym sędzią. Widzew – Broendby, 1996 r. Pamiętasz?
Sędziowałem też mecze towarzyskie reprezentacji Polski. Nie pamiętam z tych meczów niczego złego. 1996 r. to były eliminacje Ligi Mistrzów, prawda? Trochę mnie ostrzegano, że w Polsce może być gorąco, że jest mocny doping. Zadzwoniłem do Włodzimierza Smolarka, to był mój dobry przyjaciel. Nauczył mnie kilku ważnych słów po polsku. i byłem gotowy, by zrobić swoją robotę.
Największe rzeki świata budzą emocje. O ten tytuł wciąż konkurują Amazonka i Nil
Określenie pełnego zasięgu rzeki i zdefiniowanie jej długości nie jest łatwym zadaniem. Praktyka pokazuje, że pomiary wykonywane przez różne instytucje mogą znacząco różnić się od siebie. Należy bowiem zaznaczyć, że na finalny wynik wpływa wiele czynników, od trafnego zidentyfikowania źródła, aż po zdefiniowanie ujścia. Sprawy nie ułatwia fakt, że właściwie każdy ciek wodny podlega sezonowym i rocznym zmianom. Jakie są najdłuższe rzeki świata? Czy można określić, która rzeka jest najgłębsza na świecie? Poniżej odpowiadamy na te pytania.
W tym artykule:
- Lena (4400 km)
- Mekong (4500 km)
- Amur (4510 km)
- Kongo (4700 km)
- Ob-Irtysz (5570 km)
- Huang He (5464 km)
- Missisipi-Missouri-Jefferson (6275 km)
- Jangcy (6380 km)
- Nil (6650 km lub 6695 km)
- Amazonka (7040 km)
Pierwsze cywilizacje kształtowały się w dolinach dużych rzek. Nie było w tym żadnego przypadku. Tereny położone w pobliżu naturalnych cieków obfitowały w życiodajną wodę i zapewniały dostatek żyznych gleb.
Warto zauważyć, że także wiele współczesnych miast leży nad rzekami. Ponownie, to nie przypadek. Rzeki od zawsze zaspokajają zapotrzebowanie na wodę. W czasach, gdy transport kolejowy nie był jeszcze zbyt dobrze rozwinięty, a o drogowym i lotniczym nikt nawet nie myślał, pełniły kluczową funkcję transportową.
"Albo się z tego wyrwiemy, (. ) albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta"
Mocne słowa. Dlaczego tak jest?
Po części winni są sami sędziowie. Pokażę to na naszym przykładzie. Na Euro pojechał najlepszy holenderski arbiter główny, Danny Makkelie. I dobrze. Ale jako sędziego VAR wybraliśmy sobie Roba Dieperinka, który jest pewnie 12. na liście najlepszych w Holandii. Dlaczego? Bo mają z Makkelie "dobrą relację". Świetnie, tylko to nie są wczasy all-inclusive, to poważny turniej. I co? Makkelie popełnił dwa poważne błędy w dwóch meczach i pojechał do domu.
Czytałem trochę branżowych opinii o zarządzaniu arbitrami podczas tego turnieju i powiedzieć, że szef sędziów UEFA Roberto Rosetti nie ma dobrej opinii. to nic nie powiedzieć. Jego decyzje są mało przejrzyste, media nie dostają informacji, kto jedzie do domu, kto zostaje. Wpływ na obsady ma podobno prezes UEFA Aleksander Ceferin.
Teraz masz powtórki w internecie, w mediach społecznościowych, to wszystko krąży, nie da się ludzi robić w balona. Powtórzę: sędziowskie struktury nadal działają jak 60 lat temu. Albo się z tego wyrwiemy, zmienimy mentalność, zaczniemy tłumaczyć swoje decyzje, albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta, w której trzeba trzymać mordę na kłódkę.
U nas zapłacisz kartą