Największy pryszcz na świecie - Tajemnice, leczenie i historie sukcesu
"Albo się z tego wyrwiemy, (. ) albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta"
Mocne słowa. Dlaczego tak jest?
Po części winni są sami sędziowie. Pokażę to na naszym przykładzie. Na Euro pojechał najlepszy holenderski arbiter główny, Danny Makkelie. I dobrze. Ale jako sędziego VAR wybraliśmy sobie Roba Dieperinka, który jest pewnie 12. na liście najlepszych w Holandii. Dlaczego? Bo mają z Makkelie "dobrą relację". Świetnie, tylko to nie są wczasy all-inclusive, to poważny turniej. I co? Makkelie popełnił dwa poważne błędy w dwóch meczach i pojechał do domu.
Czytałem trochę branżowych opinii o zarządzaniu arbitrami podczas tego turnieju i powiedzieć, że szef sędziów UEFA Roberto Rosetti nie ma dobrej opinii. to nic nie powiedzieć. Jego decyzje są mało przejrzyste, media nie dostają informacji, kto jedzie do domu, kto zostaje. Wpływ na obsady ma podobno prezes UEFA Aleksander Ceferin.
Teraz masz powtórki w internecie, w mediach społecznościowych, to wszystko krąży, nie da się ludzi robić w balona. Powtórzę: sędziowskie struktury nadal działają jak 60 lat temu. Albo się z tego wyrwiemy, zmienimy mentalność, zaczniemy tłumaczyć swoje decyzje, albo dalej będziemy jak jakaś dziwna sekta, w której trzeba trzymać mordę na kłódkę.
Największe rzeki świata budzą emocje. O ten tytuł wciąż konkurują Amazonka i Nil
Określenie pełnego zasięgu rzeki i zdefiniowanie jej długości nie jest łatwym zadaniem. Praktyka pokazuje, że pomiary wykonywane przez różne instytucje mogą znacząco różnić się od siebie. Należy bowiem zaznaczyć, że na finalny wynik wpływa wiele czynników, od trafnego zidentyfikowania źródła, aż po zdefiniowanie ujścia. Sprawy nie ułatwia fakt, że właściwie każdy ciek wodny podlega sezonowym i rocznym zmianom. Jakie są najdłuższe rzeki świata? Czy można określić, która rzeka jest najgłębsza na świecie? Poniżej odpowiadamy na te pytania.
W tym artykule:
- Lena (4400 km)
- Mekong (4500 km)
- Amur (4510 km)
- Kongo (4700 km)
- Ob-Irtysz (5570 km)
- Huang He (5464 km)
- Missisipi-Missouri-Jefferson (6275 km)
- Jangcy (6380 km)
- Nil (6650 km lub 6695 km)
- Amazonka (7040 km)
Pierwsze cywilizacje kształtowały się w dolinach dużych rzek. Nie było w tym żadnego przypadku. Tereny położone w pobliżu naturalnych cieków obfitowały w życiodajną wodę i zapewniały dostatek żyznych gleb.
Warto zauważyć, że także wiele współczesnych miast leży nad rzekami. Ponownie, to nie przypadek. Rzeki od zawsze zaspokajają zapotrzebowanie na wodę. W czasach, gdy transport kolejowy nie był jeszcze zbyt dobrze rozwinięty, a o drogowym i lotniczym nikt nawet nie myślał, pełniły kluczową funkcję transportową.
"Świat sędziów jest chory. Napisz to dużymi literami. CHORY"
Mimo wszystko atmosfera wokół Marciniaka była przed mistrzostwami Europy bardzo napięta.
Bo sędziowski świat jest chory. Napisz to dużymi literami. CHORY. Piłkarz nie strzela karnego. Pytacie go dlaczego. On tłumaczy. Zapominamy o sprawie. A sędzia nie może się obronić. UEFA też go nie broni. Gdyby Marciniak stanął przed kamerą i powiedział: "Podjąłem taką decyzję, bo to i tamto", to byśmy zakończyli ten rozdział. Ale go nie kończymy. Sędzia przyjeżdża na zgrupowanie przed dużym turniejem i pierwsze, co słyszy to: "Masz zamknąć mordę, żadnego gadania z mediami". Przecież to chore.
Dlaczego to tak działa?
Może tak jest wygodnie? Byłem zaangażowany w struktury sędziowskie FIFA przez 40 lat. Wiesz, jakie były pierwsze słowa, które usłyszałem od Seppa Blattera [prezydent FIFA w latach 1988-2015 – przyp. red.]?
Jakie?
Żebym pamiętał, że w futbolu najważniejsza jest polityka.
Układy?
Jest taki utwór zespołu Simon & Garfunkel, który bardzo lubię. Nazywa się "Keep the Customer satisfied" ("Zadbaj o satysfakcję klienta"). Świetnie pasuje do działań szefów komisji sędziowskich. Oni nie dbają w pierwszej kolejności o to, by spotkania były dobrze prowadzone. Oni dbają, by zadowolić różne grupy.
"Szymon Marciniak to gladiator. Jego można wysłać na wojnę"
Czy mam zrozumieć, że za Szymonem Marciniakiem też stoi układ i polityka? Bo przecież dostaje najważniejsze mecze.
Nie, Marciniak to prawdziwy Rzymianin.
Zgubiłem się.
Jak widzę Marciniaka, to przychodzi mi do głowy Imperium Rzymskie i wychodzący na środek Koloseum gladiator. Gladiatorzy walczyli o życie, ale ci najlepsi wkraczali na arenę wyprostowani, pewni siebie, z naprężonymi mięśniami i uśmiechem. Taki musi być człowiek, który sędziuje najważniejsze mecze świata. Taki jest Marciniak. Jego można wysłać na wojnę.
I to wystarcza?
W finale nie ma już miejsca na eksperymenty. Tu FIFA i UEFA chcą naprawdę najlepszych. Jak patrzę technicznym okiem na sędziów, to najważniejsze są: osobowość, liderowanie i odporność. Wszyscy znają przepisy, siedzą godzinami na szkoleniach i warsztatach. Sęk w tym, jak zastosują je w nerwach, pod naciskiem wielkich piłkarzy, w ciągu krótkiej chwili. Najlepsi to potrafią.
Jak powiedziałem, na Euro 2024 takich sędziów było dwóch. Marciniak i Orsato. Widziałem, jak byli prowadzeni przez turniej. Marciniak nie dostał niczego w pierwszej rundzie fazy grupowej, bo tam się sprawdza te słabsze zespoły. Na rozruch miał mecz Belgia – Rumunia, potem trudność wzrosła, bo była faza pucharowa i spotkanie Szwajcaria – Włochy. Nie popełnił żadnego błędu. Idealna droga.
Amazonka (7040 km)
[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]Amazonka: "Pozostały jeszcze miejsca zachwycające swoim dzikim pięknem i nieokiełznanym żywiołem"
Od pewnego czasu w środowisku naukowym trwają spory o pierwszeństwo w kategorii najdłuższych rzek świata. Część badaczy nadal utrzymuje, że pierwsze miejsce zajmuje Nil. Niektórzy wyrażają jednak przekonanie, że najdłuższa rzeka Afryki ustępuje pod względem długości południowoamerykańskiej Amazonce. Skąd to zamieszanie?
W 1996 roku polski podróżnik Jacek Pałkiewicz stanął na czele ekspedycji, której celem było ponowne określenie źródeł Amazonki. Badacze stwierdzili, że dominującą rolę odgrywa strumień Apacheta wypływający z gór Quehuisha. To odkrycie zdetronizowało Nil i umieściło Amazonkę na pierwszym miejscu zestawienia.
Mierząc od źródła, najdłuższa rzeka świata wpada do Oceanu Atlantyckiego po przebyciu dystansu 7040 km. Po drodze przepływa przez Peru, Brazylię i częściowo przez Kolumbię, gdzie jest rzeką graniczną. Warto wspomnieć, że żadna inna rzeka nie ma większego dorzecza i bogatszego ekosystemu.
U nas zapłacisz kartą