Największy pryszcz na świecie - Tajemnice, leczenie i historie sukcesu

"W szatni przed meczem nikt na pewno nie mówi: wskoczmy na Marciniaka, próbujmy go ustawić"

Nas zaniepokoiło trochę, że nie dostał też żadnego ćwierćfinału, był tylko sędzią technicznym.

A po co kusić los? Zbudowałeś sędziego z pewnością siebie, jest w formie fizycznej, ma doświadczenie na wielkiej scenie. Chowasz go na finał.

Widziałeś scenę, jak do Marciniaka podszedł Ronaldo i przywitał polskiego sędziego słowami: "Hey big man!"?

Nie. Ale Marciniak jest ceniony przez najlepszych piłkarzy. Wiedzą, że pozwoli im decydować o losach spotkania, że nie wepchnie się na pierwszy plan. Szanują jego pewność siebie. W szatni przed meczem nikt na pewno nie mówi: wskoczmy na Marciniaka, próbujmy go ustawić. Wiedzą, że się nie da. A inni sędziowie. No cóż.

Strasznie cukierkowo nam się zrobiło. Szymon Marciniak to sędzia bez wad?

Nie ma takich. Mógłby być trochę bardziej proaktywny, a nie tylko reaktywny. Trochę wcześniej dać kartkę, utemperować piłkarzy. Świetnie sobie radzi z ostrą grą, ale może mógłby jej zapobiegać.

Zerknąłem w twoje sędziowskie CV i byłeś dla nas szczęśliwym sędzią. Widzew – Broendby, 1996 r. Pamiętasz?

Sędziowałem też mecze towarzyskie reprezentacji Polski. Nie pamiętam z tych meczów niczego złego. 1996 r. to były eliminacje Ligi Mistrzów, prawda? Trochę mnie ostrzegano, że w Polsce może być gorąco, że jest mocny doping. Zadzwoniłem do Włodzimierza Smolarka, to był mój dobry przyjaciel. Nauczył mnie kilku ważnych słów po polsku. i byłem gotowy, by zrobić swoją robotę.

Odkrycie największej gwiazdy

Gromada otwarta Stephenson 2 jest jedną z najbardziej masywnych gromad w Drodze Mlecznej. Po raz pierwszy zauważył ją amerykański astronom Charles Bruce Stephenson, który poinformował o odkryciu „dziesięciu słabych, poczerwieniałych pyłowo gwiazd, z których kilka jest prawdopodobnymi nadolbrzymami typu M, w obszarze nieba o wymiarach 1,5 x 3 minuty kątowe”. Jego badania zostały opublikowane w czerwcu 1990 roku w „The Astronomical Journal”.

Badanie z 2012 roku donosiło o około 80 czerwonych nadolbrzymach, pojawiających się w tej samej linii wzroku co Stephenson 2 (RSGC2). 40 z nich miało prędkości radialne wskazujące, że są członkami gromady. Gromada ma szacowaną masę między 30 000 a 50 000 mas Słońca i fizyczny promień około 4 parseków, czyli 13 lat świetlnych.

[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]

Uważa się, że gromada znajduje się na przecięciu północnego krańca poprzeczki Drogi Mlecznej i wewnętrznego obszaru ramienia Scutum-Centaurus. Czyli jednego z dwóch głównych ramion spiralnych naszej Galaktyki (drugim jest ramię Perseusza).

Stephenson 2 jest jedną z kilku masywnych gromad otwartych zawierających wiele czerwonych nadolbrzymów znajdujących się w gwiazdozbiorze Tarczy. To gwiazdozbiór nazwany na cześć polskiego króla i zwycięzcy spod Wiednia – Jana III Sobieskiego. Uczynił to nie kto inny, tylko sam Jan Heweliusz.

Górna granica rozmiaru gwiazd

Stephenson 2-18 ma szacowany promień 2150 promieni słonecznych. Rozmiar gwiazdy odpowiada objętości około 49 miliardów razy większej niż Słońce. Jedynymi dwiema gwiazdami, które mogą zbliżyć się do tego rozmiaru, są MY Cephei w gwiazdozbiorze Cefeusza o promieniu 910–1134 promieni Słońca oraz WY Velorum w Żaglu o promieniu 2061 promieni Słońca.

Przy szacowanym promieniu Stephenson 2-18, ukończenie trasy wokół powierzchni gwiazdy z prędkością światła zajęłoby prawie 9 godzin. Dla porównania, odbycie tej samej podróży wokół Słońca zajęłoby tylko 14,5 sekundy.

Co ciekawe, tak ogromny promień Stephensona 2-18 jest większy niż przewiduje to obecna teoria ewolucji gwiazd. Teoretyczna granica wielkości gwiazd w Drodze Mlecznej wynosi około 1500 promieni Słońca. Uważa się, że gwiazdy większe niż ta nie powstają, bo byłyby zbyt niestabilne.

Przez wiele lat istniała nawet teoria, że gwiazdy nie mogą być większe niż 20 mas Słońca. Jednak naukowcy byli zdumieni, gdy zaobserwowali gwiazdy, które były znacznie większe, niektóre nawet 120 razy większe niż masa Słońca. Nie miało to sensu, biorąc pod uwagę to, co wiadomo było wówczas na temat równowagi ciśnień podczas formowania się gwiazd. Jednak jest inne wyjaśnienie.

[ Komunikat: kliknij tutaj prawym przyciskiem myszki, jeśli chcesz usunąć promowany tekst ]
To jedna z najbardziej masywnych czarnych dziur znanych nauce. Została odkryta dzięki dziwnemu zjawisku

Dzięki symulacjom komputerowym i obserwacjom innych gwiazd naukowcy odkryli, że istniały obszary, w których obłok gazu był przyciągany w celu wzrostu i rozszerzania gwiazdy. Tymczasem inne obszary działały jako zawory, wyrzucając ogromne ilości promieniowania elektromagnetycznego. Zasadniczo ten sam proces akrecji, którego używają gwiazdy o małej masie, był również w stanie uformować gwiazdy o dużej masie. W niektórych przypadkach uważa się, że mniejsze gwiazdy mogą powstawać w pobliżu gwiazd o dużej masie i zderzać się z większymi sąsiadami, przyspieszając ten proces wzrostu gwiazd.

Ponadto, powodem tej choroby może zapewnić przedostawanie się rany ropotwórczymi bakterii gronkowce i paciorkowce , zmęczenie, cukrzyca, choroby wątroby i innych narządów układu pokarmowego, niedobór witamin, i tak dalej.

Czytaj dalej...

To wyjątkowy obiekt natury, który pozwala nam zobaczyć historię Ziemi na przestrzeni pół miliona lat zachowaną w wiecznej zmarzlinie komentuje Aleksiej Łupaczow, starszy badacz w Instytucie Fizykochemicznych i Biologicznych Problemów Gleboznawstwa Rosyjskiej Akademii Nauk cytowany przez Ruptly.

Czytaj dalej...

Z pojedynczymi pryszczami można sobie jeszcze jakoś poradzić ale jak ktoś ma więcej to już naprawdę trudna sprawa, ja zawsze miałam sporo i to już tak od trzech czterech lat, zaskórniki były jeszcze do opanowania ale grudki i krosty coś okropnego pomogły mi dopiero tabletki z laktoferyna a potem nonacne.

Czytaj dalej...

Barcelony, Amsterdamu czy Brugii, mieli już dość skażenia powietrza powodowanego przez potężne silniki wycieczkowców oraz wątpliwości, czy nagły desant tysięcy turystów, którzy wpadają na kilka godzin i zostawią czasem więcej śmieci niż pieniędzy, to realny zysk.

Czytaj dalej...