Największy pryszcz na świecie - Tajemnice, leczenie i historie sukcesu
Jaki jest największy wycieczkowiec świata?
Lider światowego cruisingu, firma Royal Caribbean ogłosiła właśnie budowę kolejnej jednostki, obok której trudno przejść obojętnie. Będzie to bowiem największy tego typu statek w historii. – Z każdym nowym statkiem podnosimy poprzeczkę w branży turystycznej, jednocześnie urozmaicając to, co nasi goście znają i uwielbiają – przekazał w specjalnym komunikacie dyrektor generalny Royal Caribbean Group, Jason Liberty.
Zdjęcia Titanica, jakich nigdy wcześniej nie widziano. Wideo w jakości 8K ujawniło niektóre tajemnice wraku
Icon of the Seas, bo tak nazywa się przyszły rekordzista, osiągnie 365 m długości i wyporność ponad 250 tys. ton brutto. Przypomnijmy, że największy statek na świecie – supertankowiec Seawise Giant – mierzył 458 metrów długości, 69 m szerokości, a jego wyporność wynosiła 647 tys. ton.
"Świat sędziów jest chory. Napisz to dużymi literami. CHORY"
Mimo wszystko atmosfera wokół Marciniaka była przed mistrzostwami Europy bardzo napięta.
Bo sędziowski świat jest chory. Napisz to dużymi literami. CHORY. Piłkarz nie strzela karnego. Pytacie go dlaczego. On tłumaczy. Zapominamy o sprawie. A sędzia nie może się obronić. UEFA też go nie broni. Gdyby Marciniak stanął przed kamerą i powiedział: "Podjąłem taką decyzję, bo to i tamto", to byśmy zakończyli ten rozdział. Ale go nie kończymy. Sędzia przyjeżdża na zgrupowanie przed dużym turniejem i pierwsze, co słyszy to: "Masz zamknąć mordę, żadnego gadania z mediami". Przecież to chore.
Dlaczego to tak działa?
Może tak jest wygodnie? Byłem zaangażowany w struktury sędziowskie FIFA przez 40 lat. Wiesz, jakie były pierwsze słowa, które usłyszałem od Seppa Blattera [prezydent FIFA w latach 1988-2015 – przyp. red.]?
Jakie?
Żebym pamiętał, że w futbolu najważniejsza jest polityka.
Układy?
Jest taki utwór zespołu Simon & Garfunkel, który bardzo lubię. Nazywa się "Keep the Customer satisfied" ("Zadbaj o satysfakcję klienta"). Świetnie pasuje do działań szefów komisji sędziowskich. Oni nie dbają w pierwszej kolejności o to, by spotkania były dobrze prowadzone. Oni dbają, by zadowolić różne grupy.
Kongo (4700 km)
7. najdłuższa rzeka świata jest zlokalizowana w Afryce. Kongo, bo o tym gigancie mowa, jest 2. największą rzeką Czarnego Lądu i częściowo granicą między Demokratyczną Republiką Konga i Republiką Konga.
Rzeka Kongo jest zasilana przez wody Lualaby. Bieg zaczyna w górach Kundelungu (w DKR). Przepływa przez tereny Afryki równikowej, zasilając w wodę centralną część kraju. Bez tego wsparcia, obszary te zamieniłyby się w pustynię i nie byłyby zdatne do zamieszkania przez człowieka. Ujście rzeki znajduje się na pograniczu DKR i Angoli. Jej wody wpadają do Atlantyku.
W tym miejscu należy podkreślić, że o ile Kongo nie zbliża się do pierwszego miejsca w zestawieniu, to pod względem głębokości góruje nad pozostałymi. W najgłębszych miejscach osiąga 220–250 m.
Wonder of the Seas nie będzie już liderem wśród wycieczkowców
Jak już zostało wspomniane, aktualnym rekordzistą wśród wycieczkowców – także należącym do firmy Royal Caribbean International – jest Wonder of the Seas. Statek na szerokie wody wypłynął po raz pierwszy w marcu tego roku. Przekładana kilkukrotnie z powodu pandemii koronawirusa podróż rozpoczęła się w Porcie Everglades na Florydzie, a zakończyła na wyspie Coco Cay w pobliżu Nassau.
„Cud Mórz” ma 362 m długości i 64 m szerokości. Znajdują się na nim 18 pokładów, na których ulokowanych jest 2867 kabin, przeznaczonych dla niemal siedmiu tysięcy pasażerów. Jednostka oferuje swoim gościom m.in. dwadzieścia restauracji, cztery baseny, plac zabaw dla dzieci, symulator surfingu, centrum fitness, teatr, kino wodne, ścianki wspinaczkowe. Większość cen biletów oscyluje w granicach 450–1500 dolarów za osobę, czyli między 2220 zł a 7000 zł.
Wycieczkowce na fali
Branża nabrała wody w czasie pandemii, ale nie tylko nie poszła na dno, ale teraz jest na fali i pruje szybciej niż inne gałęzie międzynarodowej turystycznej gospodarki. W ciągu trzech lat obroty branży mają wzrosnąć o co najmniej dwadzieścia procent.
Ikona Mórz to oferta głównie rodzinna. Ale wycieczkowce realizują przeróżne potrzeby i dostępna oferta się stale rozszerza.
Można pływać już nie tylko w rejsy po dużych rzekach, do Arktyki, na odległe wysepki, ale też na przykład specjalnie, by gdzieś poświęcić się nurkowaniu, aby opłynąć świat i to zwiedzając go bardzo szczegółowo. Najdłuższe oferowane tego rodzaju wakacje na pokładzie trwają. trzy i pół roku.
Nie wszyscy lubią te gigantyczne statki. Głośno było w ostatnich latach o walce ze statkami podjętej przez nielicznych już, stałych mieszkańców Wenecji. Walce, jak się okazuje, skutecznej.
Opór wobec wizyt takich pływających miasteczek narasta szczególnie w Europie, gdzie mieszkańcy np. Barcelony, Amsterdamu czy Brugii, mieli już dość skażenia powietrza powodowanego przez potężne silniki wycieczkowców oraz wątpliwości, czy nagły desant tysięcy turystów, którzy wpadają na kilka godzin i zostawią czasem więcej śmieci niż pieniędzy, to realny zysk.
Koncerny próbują coś tym zrobić, reklamując szeroko swoje starania na rzecz zmniejszenia obciążenia dla środowiska. Jednak Ikona Mórz i tak pali ćwierć miliona litrów skroplonego gazu LNG na dobę. To tyle, ile mieści się w zatankowanych do pełna bakach kilku tysięcy samochodów.
U nas zapłacisz kartą