Pryszcze do wyciskania - Czy to dobry sposób na walkę z trądzikiem?
Pryszcze: wyciskać czy nie wyciskać?
Każdy z nas marzy o idealnej cerze. Wpływ na to mają w dużej mierze obecnie wyznaczane trendy. Niestety liczba osób, które mogą pochwalić się cerą bez jakichkolwiek niedoskonałości, w rzeczywistości jest bardzo niewielka. Jednym z najczęstszych problemów skórnych, z jakimi zmagają się zarówno kobiety, jak i mężczyźni, są wypryski na twarzy. Ich niespodziewane pojawienie się na skórze potrafi skutecznie zepsuć humor przed nadchodzącą imprezą, przyjęciem czy spotkaniem ze znajomymi. To właśnie wtedy wiele osób decyduje się na wyciskanie pryszczy. Dla wielu z nich jest to najszybszy sposób na pozbycie się niedoskonałości. Czy jest bezpieczny i powinniśmy to robić?
Dlaczego nie wolno wyciskać pryszczy?
Choć w sieci bez problemu znajdziemy wiele artykułów czy nawet tutoriali, które pokazują, jak pozbyć się pryszczy samodzielnie, dermatolodzy zdecydowanie odradzają przeprowadzanie tej czynności. Dlaczego nie można wyciskać pryszczy?
Znaczna część osób z pewnością znalazła się w podobnej sytuacji: zauważyliśmy na swojej twarzy pryszcz, uznając, że jego wyciśnięcie to najlepszy sposób na jego pozbycie się. Niewiele się zastanawiając, dotknęliśmy zmiany skórnej palcami, ścisnęliśmy opuszkami skórę i w przekonaniu, że skutecznie pozbyliśmy się pryszcza, wróciliśmy do swoich obowiązków. Niestety, postępując w ten sposób, jedynie narażamy swoją skórę na pogorszenie jej wyglądu.
Trądzik i wyciskanie pryszczy są ze sobą mocno powiązane. Czy kiedykolwiek jakiś czas po wyciśnięciu pryszcza zauważyłaś, że na Twojej skórze zaczęło pojawiać się więcej niedoskonałości? To właśnie jeden z efektów wyciskania pryszczy. Dlaczego tak się dzieje? Przede wszystkim jest to spowodowane tym, że dotykamy palcami swojej skóry, które nie zawsze są sterylnie czyste. Nawet jeśli wydaje się nam, że nasze dłonie nie są brudne, w kontakcie z innymi przedmiotami przenoszą się na nie ogromne ilości bakterii i drobnoustrojów, które w zetknięciu ze skórą mogą wpływać na jej stan.
Czym są pryszcze?
Potocznie nazywane pryszcze to niedoskonałości skórne, które towarzyszą znacznej części osób w okresie dojrzewania, a także w wieku dorosłym. To główny objaw trądziku pospolitego (młodzieńczego), który jest przewlekłą i zapalną chorobą skóry. Ze względu na to, że są łatwe do zauważenia (mają formę czerwonych grudek lub krost wypełnionych treścią ropną), ich obecność na twarzy w znaczący sposób wpływa na samopoczucie osoby, która zmaga się z tym problemem. Pryszcze mogą być przyczyną problemów z samoakceptacją, a także negatywnie wpływać na naszą psychikę oraz kontakty z innymi ludźmi. Stąd tak duża liczba osób decyduje się na ich wyciskanie.
Przyczyny powstawania pryszczy na twarzy są bardzo zróżnicowane. Okazuje się bowiem, że wpływ na ich powstawanie mogą mieć różne czynniki. Zaliczamy do nich między innymi:
- uwarunkowania genetyczne – jeśli jedno lub oboje rodziców w młodości zmagało się z trądzikiem, jest bardzo prawdopodobne, że choroba ta wystąpi również u dziecka,
- przerost gruczołów łojowych, co bezpośrednio przekłada się na nadmierne wytwarzanie łoju (sebum),
- zaburzenia hormonalne – stąd wypryski są tak powszechne wśród nastolatków, jednak zaburzenia hormonalne, które mogą warunkować powstawanie trądziku hormonalnego , występują także u dorosłych,
- zaburzenia w procesie rogowacenia ujść mieszków włosowych,
- stres,
- różnego rodzaju zanieczyszczenia,
- promieniowanie uv,
- infekcje skórne,
- niewłaściwa dieta – przede wszystkim spożywanie w nadmiernych ilościach produktów przetworzonych, zawierających duże ilości cukrów prostych, tłuszczów trans i soli,
- nieodpowiednia pielęgnacja – korzystanie z produktów, które nadmiernie wysuszają skórę, przez co jej gruczoły zaczynają produkować jeszcze więcej sebum,
- niektóre składniki zawarte w kosmetykach do pielęgnacji i makijażu, które posiadają właściwości komedogenne
16 mar 2014
Okropny nawyk wyciskania pryszczy - jak się go pozbyć?
Każdy, kto ma problemy z cerą, próbował sobie nie raz te wszystkie wyskakujące paskudztwa wydłubać z buźki. Niejednokrotnie zaczyna to powolutku przechodzić w nawyk, którego ciężko się pozbyć - znam to z własnego doświadczenia i obserwuję to w przypadku mojego B., który po kuracji retinoidami dzisiaj już praktycznie nic na twarzy nie ma. Ciekawy przypadek - buźka czysta, a nawyk pozostał! Bo chętnie coś by się wydłubało.
Moja walka z wyciskaniem trwa już parę lat, właściwie odkąd zaczęło mi coś wyskakiwać w okolicach gimnazjum, odtąd maltretuję buźkę. Oczywiście wszystko odbiło się na stanie mojej twarzy, wiecznie popękane naczynka na policzkach, rozszerzone pory, blizny. Pomimo tego, że jest znacznie lepiej, nauczyłam się obchodzić z moją buźką, nałóg pozostaje, a ja zaczynam dobierać się do zaskórników, które na dobrą sprawę tylko ja jestem w stanie zauważyć, stojąc przed lustrem na odległość kilku centymetrów (ewentualnie jeszcze B., ale to moja chodząca ślepota :):):)).
Walka jest bardzo trudna, gdyż w ciągu dnia czyha na nas wiele okazji do wyciskania. To nam coś nowego wyskoczy i chcemy się temu bliżej przyjrzeć, to wpadniemy na chwilę do łazienki, to przeglądamy się w lusterku. i przepadamy w szale wyciskania. A jak już zaczniemy, to ciężko jest przestać. Mówimy sobie, że przecież to głupota, chcemy przestać, jakby nie patrzeć widzimy szkody, jakie nam to wyciskanie przyniosło i dłubiemy, i dłubiemy.
Największym paradoksem tego zjawiska jest to, że po tym swoistym rytuale wcale nie wyglądamy lepiej, krosty się dłużej goją, a i coś nowego nam wyskakuje, bo rozniosłyśmy siedzące w wyprysku bakterie.
Czy jesteśmy zatem z góry spisane na stratę? Nie! Pomimo tego, że walka do prostych nie należy i nie da się z dnia na dzień zaprzestać maltretowania buźki, to jakieś szansę mamy. Ale żeby odnieść sukces, musimy zacząć siebie obserwować - jak na każdym polu pielęgnacji. Czytałam wiele informacji w internecie, mając nadzieję, że przyniesie mi to jakieś rozwiązanie. Dziewczyny piszą o unikaniu luster i zajęcia wolnego czasu, by się nie nudzić. Ale zastanówmy się - po pierwsze, mamy pozakrywać wszystkie lustra, by nasz dom wyglądał jak rodem z horroru? Po drugie, czy ktokolwiek z Was poszedł do łazienki z zamysłem: ach, powyciskam sobie trochę? Problem pojawia się dokładnie w momencie, gdy patrzymy w lustro, gdy zaczynamy się sobie przyglądać - unikanie patrzenia w lustro jest jeszcze cięższe niż sama walka z wyciskaniem, a pozbywanie się ich nie wchodzi w rachubę, bo każdy z nas lustra potrzebuje, by wyjść z domu w normalnym, akceptowalnym stanie.
Wyciskanie pryszczy - czy jest szkodliwe?
Wyciskanie pryszczy to czynność, która dla wielu osób stała się niemal odruchowa. Wyciskanie pryszczy wydaje się być szybkim rozwiązaniem na pozbycie się niechcianych zmian skórnych, jednak ta pozornie niewinna praktyka może prowadzić do poważnych konsekwencji dla naszej skóry. Kompulsywne wyciskanie pryszczy, znane również jako dermatillomania, jest zaburzeniem charakteryzującym się niekontrolowanym pragnieniem usunięcia pryszczy, zaskórników czy innych zmian skórnych, często w wyniku trądziku ze stresu lub trądziku neuropatycznego . Ta czynność, choć może przynieść chwilową ulgę, w dłuższej perspektywie często prowadzi do zaostrzenia stanu zapalnego, powstawania blizn czy nawet trwałego uszkodzenia skóry.
- Psychologiczny aspekt : Dla wielu osób wyciskanie pryszczy jest sposobem na radzenie sobie ze stresem lub napięciem emocjonalnym. Niestety, kompulsywne zachowania mogą nasilać problem, tworząc błędne koło, które trudno jest przerwać.
- Fizyczne konsekwencje : Nieodpowiednie obchodzenie się ze zmianami skórnymi może prowadzić do infekcji, zwiększonego ryzyka bliznowacenia oraz pogorszenia stanu skóry, co w przypadku osób cierpiących na trądzik neuropatyczny może oznaczać długotrwałe leczenie i rekonwalescencję.
U nas zapłacisz kartą