Przedłużanie Rzęs w Londynie - Piękne Spojrzenie Bez Wychodzenia z Domu
Jakie rzęsy i którą metodę wybrałam
Ponieważ nie uznaję rzęs czy pędzli z naturalnych futer (niech sobie noszą je norki i wiewiórki, tam ich miejsce), a jedwab byłby mało odporny w azjatyckich warunkach, Weronika doradziła mi rzęsy syntetyczne. Choć bliższa była mi metoda 1:1 lub 2:1, zdecydowałyśmy, że na 30-dniowy wyjazd i trudniejsze warunki pogodowe, przedłużymy i mocno zagęścimy rzęsy metodą 3:1. Uważam, że wyszły nienaturalnie, ale do kamery, niefilmowane z tak bliska jak tu na zdjęciu, wyglądały dobrze. Wiedziałam, że stopniowo będą wypadać, dlatego uznałam, że dobrze będzie mieć ich na początku więcej, na zapas ,).
I tutaj dobra rada na podstawie spostrzeżeń własnych i obserwacji rzęs u innych osób. Mając duże oczy, spory nos i jeszcze do tego duże usta, naprawdę nietrudno o przesadzony efekt. Uważam, że u mnie, w początkowej fazie, też było ich za dużo, ale miałam w tym swój cel :). Pamiętajcie, że rzęsy obciążają powiekę, to bardzo ważna kwestia. U niektórych Pań, które fotografował Mariusz podczas ślubu, na wielu ujęciach widać przymknięte, zmęczone oko. A przecież każda z nas chce wyglądać pięknie, promiennie i na radosną, wypoczętą. Zwłaszcza na ślubnych zdjęciach. Dlatego przed ślubem dobrze rozpocząć testy z rzęsami przynajmniej z 3-miesięcznym wyprzedzeniem.
Jak naprawdę wygląda przedłużanie rzęs?
1. Efekt pajęczych nóżek – puste miejsca między rzęsami
Przedłużanie rzęs metodą objętościową nie jest tak kolorowe, jak mogłoby się wydawać. Wszędzie atakują nas zdjęcia ukazujące wachlarze gęstych, intensywnie czarnych rzęs. Pamiętajmy, że są to zdjęcia zrobione bezpośrednio po zabiegu. Tak jak na zdjęciu poniżej.
Niestety już po tygodniu doklejone rzęsy zaczynają wypadać. Na ulicach można spotkać bowiem o wiele więcej Pań, których rzęsy wymagają natychmiastowego uzupełnienia. Zamiast wachlarzy mają one zlepek pajęczych nóżek. Taki efekt utrzymuje się, aż do ponownego uzupełnienia rzęs u kosmetyczki.
Oczywiście wiele kobiet próbuje ściągać rzęsy samodzielnie – nie trzeba chyba dodawać, że często kończy się to tragicznie. Sztuczne rzęsy wyrywają wraz naturalnymi.
2. Długi czas zabiegu
Sam proces przedłużania rzęs nie należy do przyjemnych, chyba że lubimy leżeć nieruchomo na kozetce przez dwie lub trzy godziny, co 2-3 tygodnie. Jest to bardzo czasochłonny zabieg.
Warto pamiętać, że przedłużanie rzęs metodą objętościową polega po prostu na doklejaniu określonej ilości sztucznych rzęs do naszej naturalnej rzęsy.
Jak pielęgnować przedłużane rzęsy?
Przedłużanie rzęs 1:1 pozwala zapomnieć o konieczności codziennego korzystania z zalotki i tuszu. Oko jest już bowiem idealnie podkreślone – włoski są ciemne, gęste, długie i podkręcone.
Nie oznacza to, że doklejanych rzęs nie wolno nam stylizować ani malować, jednak należy później dokładnie oczyszczać je z wszelkich kosmetyków. Poza tym o doklejone rzęsy powinno się dbać tak samo, jak o własne, czyli codziennie myć je w sposób bardzo delikatny za pomocą odpowiednich kosmetyków.
Do demakijażu najlepiej jest używać łagodnych, beztłuszczowych płynów micelarnych, bądź szamponów dla dzieci. Warto przy tym pamiętać, aby nie pocierać mocno włosków, lecz oczyszczać je w kierunku ich wzrostu, dzięki czemu efekt zabiegu utrzyma się na dłużej.
Standardowo zagęszczanie rzęs uzupełnia się co około 3 – 4 tygodnie, ponieważ tyle trwa żywotność dorosłej rzęsy, a tylko do takich można doklejać sztuczne włoski.
U nas zapłacisz kartą