Przedłużanie Rzęs w Londynie - Piękne Spojrzenie Bez Wychodzenia z Domu
Przedłużanie rzęs – wady i zalety
Plusem przedłużonych rzęs jest wygoda. Jeśli są dobrze dobrane i przyklejone, utrzymają się na rzęsach naprawdę długo i będą ładnie wyglądać. Wybór jest tak duży, że jeśli nie za pierwszym razem, to na pewno z czasem uda się znaleźć rzęsy idealne.
Zobacz też
Makijaż no makeup
Minus to konieczność przyzwyczajenia się do przedłużonych rzęs. Gdy będzie ich za dużo, widzi się je na własnym oku, nawet bez lusterka. Mogą okazać się ciężkie, można wyczuwać zgrubienia od kleju, kiedy będą odrastać. Może się okazać, że delikatne i cienkie, naturalne rzęsy, uszkodzą się od kleju lub wypadną pod wpływem ciężaru. W dużej mierze zależy to od zastosowanych produktów i ich dopasowania do naturalnych włosków. Dobra stylistka nie wpuści Was w maliny. Ostatni minus to koszt: kilkaset złotych za pierwsze przedłużenie i zagęszczenie oraz kilkadziesiąt złotych za uzupełnianie co kilka tygodni.
Doklejanie rzęs 1:1 krok po kroku (instrukcja)
Ogólnie rzecz biorąc rzęsy 1:1, to zabieg dość prosty. Pierwszym krokiem, jaki podejmuje kosmetyczka, jest zabezpieczenie górnych rzęs od dolnych, aby nie sklejały się, do tego celu kosmetyczka używa specjalnych taśm lub płatków kosmetycznych.
- Nakładając ochronne plastry w okolicy oka, trzeba zadbać o to, aby odległość plastra od dolnej linii rzęs wynosiła co najmniej 3-4 milimetry.
- Aby doczepiane rzęsy wyglądały naturalnie, używaj sztucznych rzęs o różnych długościach, najczęściej są to rzęsy o długości od 7 do 14 milimetrów.
- Aby umożliwić sobie poręczny dostęp do sztucznych rzęs, które wybierać będziesz pęsetom, ułóż je na wygodnej podkładce. Natomiast same rzęsy chwytaj pęsetom pod kątem 90 stopni.
- Po chwyceniu za rzęsę zanurz jej koniec w kleju, a przed przyklejeniem rzęsy, usuń jego nadmiar, ponieważ zgrubienia wynikające z nadmiaru kleju są mało estetyczne.
- Nie zapomnij o izolacji naturalnych rzęs i smaruj je klejem od 0,5 do 1 mm do powieki.
- Jeśli potrzebujesz zrobić jakąś korektę, np. rozdzielenie rzęs, to zrób to za pomocą pęsety, nim klej nie został jeszcze całkowicie utwardzony. Ponadto pod żadnym pozorem nie ciągnij za rzęsy pionowo, w razie potrzeby rozdzielają rzęsy w płaszczyźnie poziomej, czyli ciągnąc je na boki, a nie góra dół.
- Ostatni krok zagęszczania rzęs metodą 1:1, to ich suszenie. Jeśli każda naturalna rzęsa ma swoją sztuczną syntetyczną rzęsę, poświęć kilka minut na ich suszenie. Możesz użyć nano rozpylacza lub wody destylowanej i dokonać ostatnich poprawek, a końcowym etapem będzie kilkuminutowe suszenie rzęs.
Jak pielęgnować przedłużane rzęsy?
Przedłużanie rzęs 1:1 pozwala zapomnieć o konieczności codziennego korzystania z zalotki i tuszu. Oko jest już bowiem idealnie podkreślone – włoski są ciemne, gęste, długie i podkręcone.
Nie oznacza to, że doklejanych rzęs nie wolno nam stylizować ani malować, jednak należy później dokładnie oczyszczać je z wszelkich kosmetyków. Poza tym o doklejone rzęsy powinno się dbać tak samo, jak o własne, czyli codziennie myć je w sposób bardzo delikatny za pomocą odpowiednich kosmetyków.
Do demakijażu najlepiej jest używać łagodnych, beztłuszczowych płynów micelarnych, bądź szamponów dla dzieci. Warto przy tym pamiętać, aby nie pocierać mocno włosków, lecz oczyszczać je w kierunku ich wzrostu, dzięki czemu efekt zabiegu utrzyma się na dłużej.
Standardowo zagęszczanie rzęs uzupełnia się co około 3 – 4 tygodnie, ponieważ tyle trwa żywotność dorosłej rzęsy, a tylko do takich można doklejać sztuczne włoski.
Przedłużanie rzęs – moja opinia i wrażenia. Hit czy kit?
Dwa lata temu zdecydowałam się na przedłużanie rzęs. Tuż przed dłuższym, zagranicznym wyjazdem, żeby nie musieć robić pełnego makijażu, ale dobrze wyglądać przed kamerą. Planowałam, że będę się tylko pudrować i lekko podkreślać brwi. Poczytałam opinie, podpytałam koleżanek, jak ich wrażenia i poszłam do zaprzyjaźnionej stylistki rzęs i paznokci. Jakie metody przedłużania rzęs zaproponowała, którą wybrałam i co z tego wyszło? Hit czy kit? Oto moja opinia i recenzja!
Moje rzęsy są długie i łatwo je podkręcić i uwydatnić pogrubiającym tuszem do rzęs. Gdybym nie nagrywała filmów wideo, w których moich niepomalowanych rzęs zupełnie nie widać, odpuściłabym sobie makijaż w podróży. W Azji Południowo-Wschodniej, przy dużej wilgotności powietrza i wysokich temperaturach, malowanie się nie ma, moim zdaniem, większego sensu. Wszystko po niedługim czasie i tak spływa z twarzy. Pomyślałam jednak, że przedłużanie rzęs na wyjazd może okazać się dobrym rozwiązaniem. I może spodoba mi się na tyle, że po powrocie do domu zdecyduję się na uzupełnianie ich co kilka tygodni. Ale po kolei.
U nas zapłacisz kartą