Przedłużanie Rzęs w Świdnicy - Piękne i Wyraziste Spojrzenie
Metody przedłużania rzęs
- Metoda 1:1 – do każdej naturalnej rzęsy zostaje doklejona jedna rzęsa sztuczna. Długość i grubość jest mieszana i dopasowana do naturalnych rzęs.
- Metoda 2:1 – do każdej naturalnej rzęsy zostaje doklejona podwójna rzęsa sztuczna. Długość i grubość jest mieszana i dopasowana do naturalnych rzęs.
- Metoda 3:1 lub 3D – do każdej naturalnej rzęsy zostaje doklejona kępka 3 lub więcej rzęs o różnej długości i grubości.
- Metoda Blink&Go – asymetrycznie doklejone kępki rzęs dla delikatnego, naturalnego efektu. Tańszy zabieg, jednak utrzymują się krócej.
To oczywiście bardzo uproszczony opis, bo pod uwagę trzeba jeszcze wziąć wybór konkretnych rzęs (np. jedwabne, z norek lub syntetyczne). Każde z nich mają swoje plusy i minusy i poddaje się je innym sposobom pielęgnacji czy makijażu. Do wyboru jest także stopień podkręcenia, który najlepiej dopasować do swoich naturalnych rzęs. Nie wszystkie sztuczne rzęsy nadają się do klimatu o dużej wilgotności i wyższych temperatur czy pływania.
Jak szybko po kursie podstawowym można zacząć utrzymywać się tylko ze stylizacji rzęs?
To kwestia bardzo indywidualna, na którą wpływa ogromna ilość czynników. Najważniejsze jest, by od razu po kursie rozpocząć praktykę. Możesz zacząć od stylizacji rzęs Twoich znajomych, przyjaciół i rodziny. Pierwsze aplikacje rekomendujemy w ramach ćwiczeń wykonywać za darmo lub jedynie za zwrot kosztów użytych materiałów. Im szybciej zaczniesz wdrażać zdobytą wiedzę w życie, tym szybciej będzie się rozwijać Twoja kariera.
Dużo zależy również od popytu na usługi o charakterze upiększającym w okolicy, w której zamierzasz działać. Czy mieszka tam dużo kobiet? Czy jest wiele salonów przedłużania i stylizacji rzęs, które będą stanowić konkurencję?
Obserwując nasze kursantki, zauważyliśmy, że te z nich, które rozpoczęły praktykę niemal natychmiast po ukończeniu kursu „Filary Każdej Rzęsiary” i stosunkowo szybko odbyły kolejne szkolenia z zagęszczania rzęs, po około 9-12 miesiącach były w stanie utrzymywać się tylko z usług stylizacji rzęs. Część z nich postawiła na własną działalność, a część podjęła pracę stylistki w salonie kosmetycznym.
Jakie rzęsy i którą metodę wybrałam
Ponieważ nie uznaję rzęs czy pędzli z naturalnych futer (niech sobie noszą je norki i wiewiórki, tam ich miejsce), a jedwab byłby mało odporny w azjatyckich warunkach, Weronika doradziła mi rzęsy syntetyczne. Choć bliższa była mi metoda 1:1 lub 2:1, zdecydowałyśmy, że na 30-dniowy wyjazd i trudniejsze warunki pogodowe, przedłużymy i mocno zagęścimy rzęsy metodą 3:1. Uważam, że wyszły nienaturalnie, ale do kamery, niefilmowane z tak bliska jak tu na zdjęciu, wyglądały dobrze. Wiedziałam, że stopniowo będą wypadać, dlatego uznałam, że dobrze będzie mieć ich na początku więcej, na zapas ,).
I tutaj dobra rada na podstawie spostrzeżeń własnych i obserwacji rzęs u innych osób. Mając duże oczy, spory nos i jeszcze do tego duże usta, naprawdę nietrudno o przesadzony efekt. Uważam, że u mnie, w początkowej fazie, też było ich za dużo, ale miałam w tym swój cel :). Pamiętajcie, że rzęsy obciążają powiekę, to bardzo ważna kwestia. U niektórych Pań, które fotografował Mariusz podczas ślubu, na wielu ujęciach widać przymknięte, zmęczone oko. A przecież każda z nas chce wyglądać pięknie, promiennie i na radosną, wypoczętą. Zwłaszcza na ślubnych zdjęciach. Dlatego przed ślubem dobrze rozpocząć testy z rzęsami przynajmniej z 3-miesięcznym wyprzedzeniem.
Czas trwania zabiegu i uzupełnianie
Przedłużanie rzęs to kilka godzin pracy stylistki i konieczność precyzyjnego doklejania poszczególnych rzęs sztucznych do naturalnych. Nic dziwnego, że taki zabieg kosztuje kilkaset złotych. Weronika zrobi Wam rzęsy bardzo ładnie, solidnie i w miłej atmosferze, dlatego polecam wszystkim z Kiełczowa pod Wrocławiem oraz okolic :). Po kilku tygodniach rzęsy będzie trzeba uzupełnić. Naturalne włoski stopniowo wypadają, więc „zgubią się” razem z doklejonymi do nich kępkami.
Przedłużanie zrobiłyśmy z Weroniką na tydzień przed moim wylotem do Bangkoku. Do Azji poleciałam na 5 tygodni. W Bangkoku i Indonezji zniosły zarówno wysokie temperatury w mieście oraz na plaży, kąpiel w oceanie, jak i wspinaczki na wulkany. Były poddane dużej wilgotności powietrza. Po raz pierwszy doświadczyłam też uczucia rozwiewania rzęs przez wiatr ,). Codziennie rano, na poduszce, znajdowałam 1-2 kępki, które stopniowo wypadały. Na początku, kiedy były jeszcze bardzo gęste, czułam ich ciężar. Kiedy odrastały, moja nerwica podpowiadała, żeby bawić się palcami tymi zgrubieniami, w których jest klej… Nie muszę chyba dodawać, że łatwiej o wyrywanie rzęs, gdy grzebie się w nich palcami? 😉 To było dla mnie duże wyzwanie, powstrzymać się przed tym. Nie było łatwo! Jednak pomimo tego rzęsy utrzymywały się przez cały wyjazd i ostatnie odpadły dopiero tydzień po powrocie do Polski.
U nas zapłacisz kartą