Przedłużanie Rzęs w Świdnicy - Piękne i Wyraziste Spojrzenie
Jakie rzęsy i którą metodę wybrałam
Ponieważ nie uznaję rzęs czy pędzli z naturalnych futer (niech sobie noszą je norki i wiewiórki, tam ich miejsce), a jedwab byłby mało odporny w azjatyckich warunkach, Weronika doradziła mi rzęsy syntetyczne. Choć bliższa była mi metoda 1:1 lub 2:1, zdecydowałyśmy, że na 30-dniowy wyjazd i trudniejsze warunki pogodowe, przedłużymy i mocno zagęścimy rzęsy metodą 3:1. Uważam, że wyszły nienaturalnie, ale do kamery, niefilmowane z tak bliska jak tu na zdjęciu, wyglądały dobrze. Wiedziałam, że stopniowo będą wypadać, dlatego uznałam, że dobrze będzie mieć ich na początku więcej, na zapas ,).
I tutaj dobra rada na podstawie spostrzeżeń własnych i obserwacji rzęs u innych osób. Mając duże oczy, spory nos i jeszcze do tego duże usta, naprawdę nietrudno o przesadzony efekt. Uważam, że u mnie, w początkowej fazie, też było ich za dużo, ale miałam w tym swój cel :). Pamiętajcie, że rzęsy obciążają powiekę, to bardzo ważna kwestia. U niektórych Pań, które fotografował Mariusz podczas ślubu, na wielu ujęciach widać przymknięte, zmęczone oko. A przecież każda z nas chce wyglądać pięknie, promiennie i na radosną, wypoczętą. Zwłaszcza na ślubnych zdjęciach. Dlatego przed ślubem dobrze rozpocząć testy z rzęsami przynajmniej z 3-miesięcznym wyprzedzeniem.
- Skrypt
- Certyfikat
- Produkty używane podczas ćwiczeń
- Zapewnienie modelki do ćwiczeń
- Posiłek, przekąski i napoje podczas szkolenia
- 15% stałej zniżki na zakupy produktów w sklepie Lash Design
- Członkostwo w zamkniętej grupie wsparcia FB, na której kursantki mogą pytać szkoleniowca oraz już pracujących stylistek o porady w sprawach problemów napotkanych już podczas własnej pracy w zawodzie – zamieszczane są tam również dodatkowe materiały, całkowicie darmowe
Kurs przedłużania rzęs 1 do 1, czyli “Filary Każdej Rzęsiary”, to pierwszy i najważniejszy etap na drodze zawodowej stylistki rzęs. Podczas kursu duży nacisk kładziemy zarówno na praktykę, jak i na teorię. Część teoretyczna jest w przypadku tego kursu dosyć rozbudowana. Musisz przyswoić sporą ilość wiedzy, by w przyszłości pracować bezpiecznie i zgodnie z dobrymi praktykami. Dzięki temu każda Twoja klientka, po skończonym zabiegu stylizacji rzęs, wyjdzie z gabinetu z pięknymi rzęsami i uśmiechem na twarzy.
Podczas kursu niezwykle dbamy o przyjazną i nieskrępowaną atmosferę. Dzięki temu nasze kursantki nie czują najmniejszych oporów, by zadawać pytania i zgłaszać swoje wątpliwości. Doświadczony instruktor stylizacji rzęs jest obecny podczas kursu dla Ciebie – możesz korzystać z jej wiedzy i wsparcia.
Ile mogę zarobić jako stylistka rzęs? To pytanie zadaje sobie chyba każda osoba, myśląca o rozpoczęciu przygody z rzęsami. Stylizacja rzęs potrafi być bardzo dochodowym zajęciem, zwłaszcza jeżeli masz zapał do pracy i motywację do ciągłego rozwoju. W Polsce, w dużych miastach, nie brakuje stylistek rzęs, które zarabiają ponad 10 tysięcy złotych miesięcznie. Oczywiście – żadna stylistka nie zarabia tyle zaraz po kursie podstawowym. Przy odrobinie determinacji jednak, ten poziom możesz osiągnąć w rok. Jeżeli myślisz o tym, by stylizacja rzęs była dla Ciebie dodatkowym źródłem dochodu, to współpracując z salonem kosmetycznym możesz za 1/4-1/2 etatu zarobić od 1000 do 3000 zł miesięcznie. I to już na wczesnym etapie swojej kariery. Więcej o tym, od czego zależą zarobki stylistki rzęs, przeczytasz tutaj: https://lashdesign.pl/od-czego-zaleza-zarobki-stylistki-rzes/
Czas trwania zabiegu i uzupełnianie
Przedłużanie rzęs to kilka godzin pracy stylistki i konieczność precyzyjnego doklejania poszczególnych rzęs sztucznych do naturalnych. Nic dziwnego, że taki zabieg kosztuje kilkaset złotych. Weronika zrobi Wam rzęsy bardzo ładnie, solidnie i w miłej atmosferze, dlatego polecam wszystkim z Kiełczowa pod Wrocławiem oraz okolic :). Po kilku tygodniach rzęsy będzie trzeba uzupełnić. Naturalne włoski stopniowo wypadają, więc „zgubią się” razem z doklejonymi do nich kępkami.
Przedłużanie zrobiłyśmy z Weroniką na tydzień przed moim wylotem do Bangkoku. Do Azji poleciałam na 5 tygodni. W Bangkoku i Indonezji zniosły zarówno wysokie temperatury w mieście oraz na plaży, kąpiel w oceanie, jak i wspinaczki na wulkany. Były poddane dużej wilgotności powietrza. Po raz pierwszy doświadczyłam też uczucia rozwiewania rzęs przez wiatr ,). Codziennie rano, na poduszce, znajdowałam 1-2 kępki, które stopniowo wypadały. Na początku, kiedy były jeszcze bardzo gęste, czułam ich ciężar. Kiedy odrastały, moja nerwica podpowiadała, żeby bawić się palcami tymi zgrubieniami, w których jest klej… Nie muszę chyba dodawać, że łatwiej o wyrywanie rzęs, gdy grzebie się w nich palcami? 😉 To było dla mnie duże wyzwanie, powstrzymać się przed tym. Nie było łatwo! Jednak pomimo tego rzęsy utrzymywały się przez cały wyjazd i ostatnie odpadły dopiero tydzień po powrocie do Polski.
U nas zapłacisz kartą