Czy Przedłużanie Włosów Niszczy Jeśli Nieodpowiednio Wykonywane?
Porozmawiałyśmy już sobie o styliście. Przejdźmy do pielęgnacji 🙂
Bo w zaciszu domowym możemy wiele zdziałać zarówno dobrego jak i niszczącego nasze włosy. I nie piszę bynajmniej tego, aby zrzucić całą odpowiedzialność na Ciebie. Z innych moich wpisów na stronie na pewno już znasz podstawowe zasady pielęgnacji. Nie będę więc ich ponownie omawiała (znajdziesz je tutaj), a skupię się na negatywnych skutkach, które może wywołać ich nieprzestrzeganie.
Pierwsze dwa związane są z myciem i suszenie włosów. Musisz wiedzieć, że włos mokry się rozciąga i może zwiększyć swoją długość nawet do 20%. Oznacza to, że włos suchy o długości 10 cm jak jest mokry i obciążony może rozciągnąć się do 12 cm. Niestety duże prawdopodobieństwo, że wtedy nam pęknie. Dodatkowo włos mokry zwiększa swoją wagę nawet o 80% jak jest mokry. Wyobraź sobie jakie to obciążenie dla cebulki twoich włosów, gdy niewysuszony włos musi dźwigać dodatkowo prawie 2 razy cięższe mokre włosy przedłużane. Jeżeli nie przestrzegasz suszenia włosów i modelowanie dopiero z chwilą, kiedy są już prawie suche. Zamiast tego, kiedy są jeszcze mokre rozczesujesz ciągnąc szczotką, zamiast grzebieniem o szeroko rozstawionych zębach, to dużą ilość „baby hair-ów” na głowie możesz zawdzięczać albo wcierkom i suplementacji, albo nieumiejętnej stylizacji włosów mokrych :-(. Nie wspominam o wykruszeniu wywołanym rozjaśnianiem włosów, bo nie temu poświęcony jest ten wpis.
Nadmierne obciążenie cebulki występuje również, jeżeli myjesz włosy głową do dołu. Działa tu ten sam mechanizm co omówiony powyżej. Dodatkowo, pozycja głowy przechylonej do dołu przeczy naturalnemu kierunkowi wzrostu cebulki co ja nadmiernie obciąża. Staje się coraz słabsza i z czasem wypada.
Błędy w pielęgnacji wymienione powyżej powodują ogólne przerzedzenie włosów na głowie lub przerzedzenie końcówek włosów.
KOŁTUNY
Kołtuny to kolejna zmora nieodpowiedniej pielęgnacji włosów przedłużanych. Trzy główne sytuacje, które wpływają na ich tworzenie to:
- niewiązane włosów w luźny warkocz na noc. Włosy narażone są wtedy na plątanie. Okazjonalne niezwiązywanie nie powinno im tak zaszkodzić, ale jeżeli jest to reguła to już gorzej
- niesuszenie dobrze włosów u nasady głowy. Każdego dnia wypada nam od 80 do 120 włosów. Jeżeli wypadną te, które znajdują się w łączeniu, to sobie w nim wiszą. Włos mokry ma uchyloną łuskę włosową (dopiero ciepłe powietrze ją delikatnie domyka). Taki wiszący w łączeniu, wypadnięty, mokry włos z uchyloną łuską włosową zwiększa prawdopodobieństwo splątania się z takim samym włosem z sąsiedniego łączenia
- nieczesanie włosów. Na początku prowadzenia biznesu przedłużania włosów nawet nie zdawałam sobie sprawy jak często mogę się z tym problemem spotykać. A jednak 🙂
Kochane, nie bójcie się szczotkować włosów. 3 razy dziennie to podstawa. Oczywiście nie czeszemy od góry do dołu po całości. Czeszemy etapami. Najpierw łapiemy partię włosów na dole, na wysokości 1/3 ich długości i delikatnie czeszemy, cały czas trzymając wybraną partię włosów powyżej czesania. Następnie przemieszczamy się wyżej. Proste? Nie do końca… Błąd popełniamy, z chwilą, kiedy mamy rozczesane już włosy po długości do wysokości mniej więcej ucha. Wtedy zaczynamy czesać górę włosów zjeżdżając szczotką do samego dołu. Nic gorszego dla naszych włosów i cebulek. Nieświadomie i bezintecyjnie je wtedy naciągamy.
A jak jest prawidłowo? Zaczynając czesać włosy od czubka głowy drugą rękę przesuwamy po włosach tuż za szczotką, tak jakbyśmy je głaskały. A gdy dojedziemy do wysokości ucha łapiemy je w ogonek ręką, która „głaskała” i czeszemy dalej, ale trzymając już powyżej miejsca czesania. Tylko w ten sposób unikniemy pękania włosów na wysokości łączenia.
- spanie na lnianych poduszkach. O jej, przecież to takie zdrowe, naturalne, przewiewne. Na pewno, ale włókna lnu mają mikro kosmyki, które odstają od radzenia włókna i plączą oraz wycierają nam włosy
KOSMETYKI
A co z pielęgnacją kosmetykami? Nie ma tu zbytniej filozofii. Jest tylko jedna zasada, której należy przestrzegać. Przyczyni się ona do nieplątania włosów po długości oraz zminimalizuje kruszenie włosów. Tak, włosy doczepiane mogą się kruszyć, szczególnie blondy.
Niczym nie różnią się one od naszych włosów, które też się przecież kruszą.
Ta zasada, to zamykanie łuski włosowej kosmetykami o kwaśnym ph. Już nasze babcie do płukania dodawały cytryny lub octu, które mają ph kwaśne. Oczywiście nie namawiam Cię na płukanie octem, którego zapach mógłby być trudny do wytrzymania. Zaopatrz się jednak w odżywkę o ph 3,5 – 5,5. Skąd będziesz wiedziała jakie jest ph? Wszystkie szampony i odżywki fryzjerskie używane przez fryzjerów do mycia po zabiegu koloryzacji mają kwaśne ph. Ja od wielu lat używam serii COLORCARE włoskiej firmy fryzjerskiej Elgon i jestem z niej zadowolona, a szczególnie ze stosunku jakości do ceny. Moje klientki cieszy jeszcze fakt, że firma jako jedna z nielicznych profesjonalnych firm fryzjerskich sprzedaje klientom indywidualnym duże pojemności. Jeżeli będziesz chciała wypróbować te kosmetyki, to wpisując przy zakupie, w miejsce kodu rabatowego: przedluzamy (małymi literami) otrzymasz 10% zniżki na kosmetyki nieprzecenione :-). Taki mały bonus od PRZEDLUZAMY.PL 😀
U nas zapłacisz kartą