Vichy krem pod oczy z kwasem hialuronowym - Sekret pięknej i promiennej skóry
Wygładzająco-napinający krem pod oczy z retinolem
Równie wysoką oceną 4,7/5 przy 149 opiniach może pochwalić się krem Neutrogena Retinol Boost. Jeśli szukacie dobrego kremu pod oczy przeciwzmarszczkowego, to ten będzie strzałem w dziesiątkę. Zawiera czysty retinol, który pobudza syntezę kolagenu i stymuluje odnowę komórkową. Działa więc wygładzająco i napinająco, redukując zmarszczki. Jego aktywność wspomaga wyciąg z mirtu, a kwas hialuronowy głęboko nawilża.
Zachowajcie jednak ostrożność, jeśli wcześniej nie stosowałyście kosmetyku z retinolem. Najpierw aplikujcie krem co 2-3 dni i powoli zwiększajcie częstotliwość. Potwierdzają to Wizażanki, które w swoich recenzjach również radzą stopniowe wprowadzanie kremu do pielęgnacji i obserwowanie reakcji skóry. Warto jednak czekać na efekty, bo są naprawdę bardzo pozytywne. Internautki zauważyły u siebie m.in. znaczne zmniejszenie „kurzych łapek”.
Apteczny krem pod oczy na zmarszczki do skóry wrażliwej
Krem przeciwzmarszczkowy Pharmaceris Opti-Sensilium ma dwukierunkowe działanie: wygładza i spłyca zmarszczki oraz intensywnie odżywia i regeneruje skórę pod oczami. Za właściwości odmładzające odpowiadają peptydy i witamina E, z kolei przed przesuszeniem chronią oleje babassu, z passiflory i ryżu. Ten wygładzający krem pod oczy zawiera też innowacyjne formuły IMMUNO-PREBIOTIC i LEUKINE-BARRIER, które zmniejszają nadwrażliwość skóry i jej podatność na podrażnienia.
Skuteczność kremu Pharmaceris potwierdzają badania kliniczne. Po 4 tygodniach stosowania 82 proc. uczestników zauważyło u siebie poprawę elastyczności, 89 proc. stwierdziło, że skóra jest lepiej nawilżona, a u 93 proc. została ona ukojona. 82 proc. osób zaobserwowało efekt wygładzenia już po jednym użyciu!
Ten dobry krem pod oczy z apteki zdobył od Wizażanek ocenę 4/5 przy 39 recenzjach. Te, które nie do końca były zadowolone z jego działania, piszą, że choć faktycznie bardzo dobrze nawilża, to jednak obiecany efekt przeciwzmarszczkowy nie jest satysfakcjonujący.
Jestem bardzo zadowolona z tego kremu. Nie podrażnia spojówek .Jest niedrogi. Konsystencja idealna. Jeśli chodzi o działanie, to skóra po nim jest idealnie dopieszczona, pełna blasku i zmarszczki jakby mniej widoczne. Szczególnie to odczuwam, jak go nakładam. Opakowanie wygodne dobrze dozuje krem, a jedynie minus, że nie widać, kiedy się kończy
Płatki pod oczy Vichy – 160 mikroigiełek z czystym kwasem hialuronowym.
Jakiś czas temu natknęłam się na zupełną nowość, a mianowicie na płatki pod oczy z kwasem hialuronowym marki Vichy. Przyznam szczerze, że wyczekiwałam momentu w którym pojawią się płatki pod oczy marek „dermokosmetycznych”, ponieważ drogeryjnych produktów absolutnie nie brakuje.
Nie ukrywam, że byłam nimi bardzo zainteresowana i zastanawiałam w jakim kierunku poszło Vichy. Dlaczego? Marka jest znana na całym świecie, ma ugruntowaną pozycję na rynku, solidne zaplecze badawczo-naukowe i od zawsze jest silnie ukierunkowana na działanie anti-aging.
Dla jasności- nie jest to chwalenie z mojej strony, ani tym bardziej reklama. Tak samo można napisać o naszej rodzimej marce założonej przez dr Irenę Eris. Chodzi o to, że mając narzędzia i pieniądze do tworzenia naprawdę wysokiej jakości produktów- moje oczekiwania były duże, a cena która zaraz padnie musiała zostać naprawdę usprawiedliwiona, w moim odczuciu.
Cena jaką zobaczyłam na opakowaniu gdy po raz pierwszy wzięłam je do ręki dosłownie mnie zmroziła i nie kłamiąc na głos wypaliłam: „co?!”. Kosztowały aż 120 zł za jedną parę ! Tak jest, jedną parę.
Zupełnie nie przychodziło mi do głowy czym mogą się różnić od zwykłych płatków hydrożelowych tych z drogerii lub tych z wyższej półki, które nie kosztują już kilkanaście zł, ale kilkadziesiąt (Sesderma, EsthiCell)
Co je w takim razie wyróżnia? Zdecydowanie jest to innowacyjność i skromny skład. Są to jedyne znane mi płatki pod oczy, które posiadają mikroigiełki (160 mikroigiełek), a w składzie nie ma niczego innego poza kwasem hialuronowym. Brzmi interesująco, ale czy cena przekłada się na efekty? Czy wydając 120 zł po ściągnięciu płatków zobaczymy „efekt wow’ ? Musiałam to sprawdzić. W sieci znalazłam je w cenie 90 zł wraz z przesyłką. W dalszym ciągu drogo za jedną parę, ale 30 zł mniej niż w Super-Pharm.
Płatki z bliska i pierwsze wrażenie:
Produkt jest solidnie zabezpieczony. Najpierw czeka nas do rozpakowania folia, a później plastikowa ochronna foremka. Płatki wyglądają niepozornie i w tej postaci widoczny jest jedynie regularny wzór i tłoczenie na każdym płatku.
Dopiero odklejenie płatka i pozbawienie go folii ochronnej odkrywa mikroigiełki, którymi szczyci się Vichy. Zdjęcia wykonałam koło godziny 20:00-21:00, dosłownie resztką światła dziennego, koniecznie chciałam je użyć tego samego wieczoru. Kwas hialuronowy jest silnie higroskopijny, dlatego miałam obawy czy odklejenie ich i użycie kolejnego dnia nie wpłynie na ich jakość/efekty.
Efekty przed i po z małą niespodzianką
Płatki bardzo łatwo odchodzą od skóry, polecam je odrywać od zewnętrznego kącika oka. Zaraz po ich ściągnięciu i spojrzeniu w lustro możemy być więcej niż zaskoczeni, ponieważ na skórze pojawią się solidne odkształcenia po całej nocy. Producent wspomina o tym na opakowaniu i informuje, że trwa to „chwilę”.
U mnie ta chwila trwała 45 minut nim na dobre wszystko zniknęło, a skóra stała się całkowicie gładka. Być może jest to indywidualna kwestia, ale należy mieć to na uwadze i zarezerwować sobie dodatkowy czas- szczególnie rano.
Zdjęcia „przed” wykonywane były dzień przed założeniem płatków w okolicy 10:00-11:00. Zdjęcia po całonocnej aplikacji płatków były robione w okolicach 9:00-10:00 dnia następnego. Mimo moich największych starań i ustawiania jednakowych parametrów przy zdjęciach, pod względem oświetlenia zdjęcia różnią się między sobą.
Ogólnie pod względem światła powiedzmy sobie szczerze- nie są najlepsze. Rozjaśnianie ich lub przywrócenie „naturalnego światła” w jakim zostały wykonane dawały przekłamane efekty, dlatego postanowiłam wstawić je w niezmienionej formie. Mam nadzieje, że nadrabia to przybliżenie i pozwala ocenić efekty.
Bez uśmiechu
Skóra wokół moich oczu (30 l) w momencie gdy się nie uśmiecham jest bez zarzutów, nieznacznie widoczne są poszczególne linie- tak jak u każdej osoby. Oczywiście taki stan skóry nie jest sztuką i nie ma się tutaj czym szczycić ponieważ mięśnie nie pracują i również skóra się nie odkształca 🙂
I z uśmiechem 🙂
U nas zapłacisz kartą