Czy po radioterapii wypadają włosy?

Chemioterapia – obalamy mity!

Drogą podania dużej części chemioterapeutyków jest faktycznie iniekcja dożylna. Jednak istnieją leki, które przyjmowane są przez pacjenta doustnie w formie tabletek. Takie leki to np.:

  • 6-merkaptopuryna – stosowana w białaczkach,
  • sunitynib – stosowany w nowotworach przewodu pokarmowego i nerek,
  • palbocyklib – stosowany w raku piersi.

Poza dożylną i doustną drogą podawania leków istnieje również możliwość podania leku poprzez punkcję lędźwiową .

Co dzieje się z włosami po chemioterapii?

Istotą działania cytostatyków jest niszczenie komórek szybko się dzielących, dlatego włosy po chemioterapii (a dokładnie meszki włosowe) stają się obok komórek nowotworowych, jedną z głównych ofiar chemicznego leczenia przeciwnowotworowego. Około 85% wszystkich komórek macierzy włosa znajduje się w ciągłej fazie podziału, co normalnie prowadzi do wzrostu włosów o około 1/3 mm na dobę. Cytostatyki, włączając się w ten cykl, rozpoczynają około dwóch do czterech tygodni później mniej lub bardziej nasilone odpadanie włosów od cebulek.

Włosy po chemioterapii mogą wypadać stopniowo lub masowo. Uszkodzone przez chemię włosy stają się cienkie, suche i ułamują się tuż przy skórze głowy. Przy niskodawkowej chemioterapii wypadanie włosów może przebiegać wolniej lub może być słabiej nasilone. Utrata owłosienia może dotyczyć nie tylko głowy, ale również zarostu na twarzy, owłosienia kończyn, pach oraz włosów łonowych.

Efekt ten jest na szczęście z reguły odwracalny. Włosy zaczynają odrastać 1-2 miesiące po zakończeniu terapii. Zazwyczaj po odrośnięciu włosy mają ciemniejszą barwę, są silniejsze, grubsze i bardziej kręcone niż przed rozpoczęciem chemioterapii.

Utrata włosów po chemioterapii

To jak będzie przebiegał proces łysienia zależy od specyfiki konkretnego leku cytostatycznego, jego dawki i predyspozycji pacjenta. Nie wszystkie cytostatyki prowadzą do wyłysienia. Polichemioterapia jest z reguły bardziej toksyczna niż monochemioterapia jednym lekiem. Do cytostatyków najczęściej powodujących utratę włosów należą: taksoidy, inhibitory topoizomerazy, środki alkilujące, antymetabolity. W większości przypadków łysienie po chemioterapii jest odwracalne, jednak w przypadku leczenia raka z zastosowaniem cyklofosfamidu lub busulfanu może mieć ono charakter trwały.

Przy naświetlaniu guzów mózgu lub przerzutów mózgowych wymagane są tak duże dawki, że cebulki włosów zostają zniszczone na długo. Powstaje wyłysienie bliznowate. Najczęściej obejmuje ono tylko ten fragment głowy, który był naświetlany.

Wypadanie włosów po chemioterapii to temat który dotyczy wielu pacjentów onkologicznych. Szczególne dla kobiet utrata włosów spowodowana przyjmowaniem leków cytostatycznych oznacza poważne obciążenie i źródło stresu. Pacjentki, które w związku z leczeniem onkologicznym łysieją, często tracą wiarę we własne możliwości i w swoją kobiecość.

Wiele osób decyzję o zakupie peruki odkłada jak najdłużej, ale są też Panie, które jeszcze przed rozpoczęciem chemioterapii zaczynają działać – idą do fryzjera i zawczasu mocno skracają swoje włosy. Dzięki temu udaje się zniwelować przykre doświadczenie wypadania dużych kłębków włosów. Właściwe przygotowanie i wiedza mogą bardzo pomóc przejść trudny okres terapii onkologicznej.

Łysienie po chemioterapii

Obecnie nie istnieją sprecyzowane zalecenia terapeutyczne dotyczące zapobiegania utracie włosów po chemioterapii. Najlepiej poznaną metodą jest miejscowa hipotermia skóry głowy (system chłodzenia skóry głowy). Pacjenci stosują również opaski uciskowe, ale ich efekt wątpliwy. W celu ochrony mieszka włosowego można zastosować miejscowo minoksydyl, choć jego skuteczności nie udowodniono w ochronie włosów przed wypadaniem, lecz w przyspieszonym odroście włosa. Pewną nadzieją są również cząsteczki, takie jak inhibitory kinazy cykliozależnej 2 (CDK2). Niektórzy Pacjenci decydują się na stosowanie dedykowanych temu problemowi specjalistycznych kosmetyków.

Mit 3: Chemioterapia wypala żyły

Podczas podawania niektórych leków możliwe jest wystąpienie bólu, jednak mając tę wiedzę, można zapobiec przykrym dolegliwościom poprzez zastosowanie leków przeciwbólowych przed podaniem „chemii”.

W ekstremalnie rzadkich przypadkach może dojść do wynaczynienia (przedostania się leku z żył do otaczających tkanek), co będzie manifestować się bólem i zapaleniem tkanek miękkich w okolicy wkłucia.

Ból naczynia, w które podawane są leki, najczęściej spowodowany jest jego stanem zapalnym niekoniecznie spowodowanym przez lek – może być to drażnienie mechaniczne samym cewnikiem lub zakażenie bakteryjne. Im dłuższa igła i im dłużej tkwi w jednym naczyniu, tym większe prawdopodobieństwo stanu zapalnego. Prawidłowym postępowaniem w przypadku dolegliwości związanych z zapaleniem miejscowym naczynia będzie zmiana wkłucia.

6 Comments

Hej
W ciągu 5 dni miałam dwie operację i dwie narkozy. Od tego czasu minęło prawie 3 mc a ja mam połowę włosów. To jest straszne codziennie patrzeć na szczotkę ile włosów na niej zostaje a jaka cieniutka kitka została.
Biorę witaminy , stosuje odżywki do włosów i nic nie daję. Jestem załamana.

Dokładnie przeżywam to samo. Około 3 miesięcy od operacji w znieczuleniu ogólnym straciłam ponad 3/4 włosów. Wypadać zaczęły nagle z dnia na dzień. Ale po pół roku od operacji wypadanie ustało i widzę że powoli coś odrasta. Jest to dla mnie prawdziwa trauma bo dostrzegam to nie tylko ja lecz również znajomi i rodzina. Z burzy loków została garstka włosów. Ale mam nadzieje że choć w części odrosną. W poprzednich latach też byłam poddawana różnego rodzajom zabiegom w znieczuleniu i za każdym razem obserwowałam w mniejszym lub większym stopniu wypadanie włosów. Choć za każdym razem anestezjolodzy kwalkwikujący mnie do zabiegu zaprzeczali że wypadanie włosów nie jest przyczyną znieczulenia. To za każdym razem borykam się z tym problemem.

ja za to po narkozie (6h) obudzilam sie z bolem skory glowy jak by ktos mnie oskalpowal a za jakies 2 dni odkrylam ze mam z tylu lysy placek na ok 10 cm ktory zakreca w dol jak odbity od jakiegos okraglego przedmiotu, jestem zalamana, dopiero po miesiacu zaczely odrastac ale bardzo powoli maja teraz moze milimetr

Guzik prawda. Ani sie nie stresowałam zabiegiem, ani nie trwał dlugo i podlożyli mi pod głowę poduszkę silikonową. A aż słyszę jak włosy mi strzelają przy czesaniu czy spinaniu. Wypadają jak szalone.

Nie do końca się zgodzę z powyższym tekstem, ponieważ jedna z pierwszych informacji, które otrzymałam od anestezjologa bylo, że po operacji u większości pacjentów wystąpi zwiększona ilość wypadania włosów która może utrzymać się nawet do pół roku. Pierwsze 3 miesiące od operacji było super nic nie wypadało, ale 3 kolejne miesiące to jakaś masakra, straciłam połowę włosów. Byłam na kilku konsultacjach dermatologicznych, laserze na skórę głowy i do dziś robię wcierki i efekt jest taki sobie. Mam włosy proste a te które odrastają są kręcone.


Popularne są umaszczenie aguti naprzemiennie ciemne i jasne pasy koloru , dutch grzywka i przednia połowa korpusu biała, kolorowa głowa , roan na całym ciele mieszają się ciemniejsze i białe włosy , dalmatyńczyk ciemne plamy, reszta biała i himalaya czerwone oczy, ciało białe, a nos, uszy i stopy brązowe lub czarne.

Czytaj dalej...

Dużą skutecznością w radzeniu sobie z wypadającymi włosami cieszą się zabiegi z użyciem osocza bogatopłytkowego , polegające na wstrzyknięciu w skórę głowy koncentratu płytek krwi zawieszonych w osoczu, otrzymanych dzięki odwirowaniu krwi własnej pacjenta.

Czytaj dalej...

Istotą działania cytostatyków jest niszczenie komórek szybko się dzielących, dlatego włosy po chemioterapii a dokładnie meszki włosowe stają się obok komórek nowotworowych, jedną z głównych ofiar chemicznego leczenia przeciwnowotworowego.

Czytaj dalej...

Jeśli z medycznego punktu widzenia wszystko u Ciebie w porządku, a Twoje nawyki żywieniowe są zdrowe, przyczynę wypadania włosów garściami pomoże Ci odnaleźć trycholog, czyli ekspert od problemów ze skórą głowy.

Czytaj dalej...