Czy w ciąży włosy szybciej rosną? Sekrety pięknej i zdrowej fryzury w okresie ciąży
Jak długo rosną włosy i od czego to zależy?
Zdecydowanie większa powierzchnia ciała pokryta jest włoskami. Żaden z nich nie rośnie przez całe nasze życie. Każda łodyga po pewnym czasie obumiera i wypada, po czym zostaje zastąpiona przez nową. Na cykl życia włosa wchodzą jego 3 fazy rozwoju, takie jak:
Czas wzrostu włosa zależy od danej partii ciała. Właśnie dlatego, że jest on różny, włosy na głowie mogą osiągnąć imponującą długość, ale już te na nogach, brwiach, czy rzęsy nigdy nie mają kilku cm w ciągu swojego życia - po prostu znacznie szybciej wypadają, zanim urosną.
Ponadto cykliczność wzrostu jest bardzo zróżnicowana dla każdego mieszka włosowego, z którego zwykle wyrastają jednocześnie 2-4 włoski. Oznacza to, że włosy nie rosną w tym samym tempie - tylko część włosów jednocześnie obumiera, a inne pozostają albo w fazie przejściowej, albo intensywnie rosną. Dzięki temu, np. w przypadku skóry głowy, tracimy tylko ok. 150 włosów dziennie, a ok. 90% pozostaje w fazie wzrostu, co zwykle jest niezauważalne w kwestii gęstości fryzury.
Włosy rosną szybciej latem! Fakt czy mit?
Czy włosy rosną szybciej latem? Wiele osób twierdzi, że tak! Prawda, czy mit, może mamy tylko takie złudzenie, czy pora roku może mieć wpływ na szybkość wzrostu włosa? Sprawdź MY to!
Porost włosów to temat, który od dawna fascynuje ludzi, a wiele osób szuka sposobów na przyspieszenie i zdrowszy wzrost włosów. Popularnym przekonaniem jest to, że włosy rosną szybciej w miesiącach letnich. Twierdzenie to było szeroko rozpowszechniane, ale czy jest w nim ziarno prawdy? Dziewczyny dla Was przyjrzymy się naukowemu wyjaśnieniu wzrostu włosów, zbadamy twierdzenie o szybszym wzroście włosów latem i ostatecznie obalimy lub potwierdzimy to przekonanie. Krytycznie analizując dostępne dowody i badania, postaramy się ustalić, czy włosy naprawdę rosną szybciej latem, czy jest to tylko mit.
Wzrost włosów to złożony proces biologiczny, który zachodzi w cyklach. Każdy mieszek włosowy przechodzi przez fazę wzrostu, fazę spoczynku i fazę wypadania. Faza wzrostu, zwana anagenem, to okres, w którym włosy aktywnie rosną. Czas trwania tej fazy różni się u poszczególnych osób i zależy od różnych czynników, w tym genetyki, hormonów, odżywiania i ogólnego stanu zdrowia. Genetyka odgrywa znaczącą rolę w określaniu tempa wzrostu włosów. Niektóre osoby mają naturalnie szybciej rosnące włosy ze względu na ich skład genetyczny. Hormony odgrywają również kluczową rolę we wzroście włosów, a hormony takie jak estrogen i testosteron wpływają na cykl wzrostu mieszków włosowych. Ponadto prawidłowe odżywianie i ogólny stan zdrowia są niezbędne dla optymalnego wzrostu włosów. Zbilansowana dieta bogata w witaminy, minerały i białka jest niezbędna do wspierania wzrostu zdrowych włosów.
Ból, obrzęk i obrzmienie piersi
Zdecydowanie najczęstszy pierwszy objaw ciąży. Jest do tego stopnia częsty (występuje u ok. 95% kobiet), że znam lekarkę, która na podstawie tego czy bolą pacjentkę piersi, czy nie, jest w stanie stwierdzić ciążę.
Ze względu na wzrost progesteronu oraz innych hormonów związanych z ciążą, piersi stają się większe (wiele kobiet już w pierwszych tygodniach musi kupić nowe biustonosze), obrzęknięte i tkliwe.
U większości dolegliwość ta nie jest bardzo dokuczliwa, jest po prostu zauważalna. Ale zdarzają się kobiety, które niemalże płaczą z bólu piersi. Dolegliwość ta ustępuje zazwyczaj po I trymestrze, kiedy tkanki przyzwyczają się do nowego, większego stanu rzeczy.
Nie ma sposobu, by zaradzić tej dolegliwości. Można nosić odpowiednie staniki, dopasowane do rozmiaru piersi. Niektóre kobiety muszą również spać w biustonoszu.
Zalecam wtedy kupienie sobie tzw. sportowych staników na noc. Kąpiele w ciepłej (nie gorącej) wodzie też potrafią pomóc. Leki przeciwbólowe, chociaż nie są zupełnie przeciwwskazane, przy tej konkretnej dolegliwości raczej niewiele pomogą.
Tu opowiem pewną (chyba śmieszną) anegdotkę – jak wiele razy wam już mówiłam, mimo, że jestem lekarzem, wcale nie jestem inna od Was i podobnie jak pewnie większość kobiet w ciąży w I trymestrze bardzo martwiłam się czy ciąża jest dalej „żywa” – czy nie minęły mi objawy ciąży. Dość często uciskałam sobie jedną lub drugą pierś, żeby zobaczyć czy na pewno dalej boli. Oczywiście nikomu o tym nie mówiłam, bo to troche wstyd 😉 Aż do momentu, kiedy była u mnie w gabinecie pacjentka, z która się bardzo zżyłam – nazwijmy ją Ania.
Ania nieco zawstydzona mówi mi „Pani doktor, ja to już wariuje w tej ciąży – co jakiś czas uciskam sobie pierś, żeby zobaczyć czy boli”. Wtedy powiedziałam Ani, że ja robiłam tak samo i nagle obie poczułyśmy się „normalne” i rozgrzeszone z tego ciążowego szaleństwa.
U nas zapłacisz kartą