Czy włosy rosną szybciej po goleniu? Prawda czy mit?
Włosy pod pachami przestają być obciachem
Gładkie kobiece ciało jeszcze do niedawna było jednym słusznym symbolem estetycznego wyglądu i dbania o siebie. Włosy pod pachami dla wielu kobiet i mężczyzn są nieestetyczne, jednak znajdują się i takie osoby, które nie mają nic przeciwko takiemu owłosieniu. Nie golenie włosów na nogach oraz pod pachami stało się manifestem feministycznym, do którego dołączają się coraz częściej osoby ze świata show biznesu, pokazując, że nie ma nic złego w takim wyborze.
Kobiety zapuszczając włosy pod pachami mogą obawiać się reakcji swojego partnera, ale nie jest wcale regułą, że mężczyźni „brzydzą się” naturalnym owłosieniem. Coraz częściej mężczyźni określają owłosienie jako pociągające, bardzo naturalne. Mimo, że decyzja o zachowaniu naturalnego owłosienia jest indywidualna, to wciąż ten temat uważany jest przez niektórych za wstydliwy, naruszający zasady dobrego smaku.
Naturalne owłosienie przestaje być szokujące, a jego pozostawienie zaczyna być jednym z możliwych wyborów.
Zapuszczanie włosów jest też próbą uwolnienia się od stereotypów dotyczących idealnego wyglądu kobiety, próbą odczarowania jej ciała jako przedmiotu seksualnego, który ma przede wszystkim podobać się partnerowi. Jeśli zajmujemy się swoim ciałem nie dla własnej wygody i zdrowia, ale żeby sprostać wymaganiom innych, może to prowadzić do frustracji. Większość kobiet rezygnujących z usuwania włosów robi to dla siebie – czasem z powodu podrażnień po depilacji, czasem z powodów ideowych, czasem dlatego, że prostu nie chce im się ciągle zwracać uwagi na to, czy ich pachy są wystarczająco gładkie.
Moda na depilację - pojawia się i znika
Ostre kamienie, które służyły do golenia włosów, stosowano już około 30 tys. lat p.n.e. Natomiast prymitywne maszynki i przyrządy do golenia stosowano powszechnie w starożytności. Kobiety goliły owłosienie z rąk i nóg, a niektóre źródła mówią nawet o depilacji intymnej. W starożytnym Egipcie używano do depilacji ostrych przyrządów, wosku z żywicy, pasty cukrowej. W krajach arabskich natomiast stosowano popularną do dzisiaj metodę nitkowania. Depilacji poddawały się zarówno kobiety, jak i mężczyźni.
Z depilacji zrezygnowano w średniowieczu. Owłosienie usuwano głównie w przypadkach, gdy części ciała dotknięte były chorobą. Golić włosy zaczęto na nowo na początku XX wieku, gdy pojawiła się prasa kobieca lansująca modę na bardziej odkryte ubrania. Swoją zasługę w propagowaniu depilacji miały również ówczesne modelki i aktorki. Był to czas, gdy wizerunek uwodzicielki, kobiety wyzwolonej był po prostu modny.
Prawdziwy szał na depilowanie ciała pojawił się w czasie rewolucji seksualnej. Moda na wydepilowane ciała przywędrowała do Europy ze Stanów Zjednoczonych, ale konkurowała jednocześnie z hipisowskim wizerunkiem kobiet i mężczyzn - powrotu do natury, zapuszczania włosów.
Depilacja zagościła na dobre dopiero w latach 80. To wtedy premierę miał pierwszy depilator elektryczny, a w popkulturze promowano wizerunki wydepilowanych, gładkich, wysportowanych ciał.
Kosmetyki i akcesoria
Należy też dbać o sam zarost, dzięki czemu będzie mógł rosnąć zdrowo i dobrze się prezentować. Pomagają między innymi olejki, balsamy, szampony i odżywki, które nawilżają włosy i utrzymują je w dobrej kondycji sprawiając wrażenie, że broda jest bardziej gęsta. Polecam korzystać przynajmniej z olejku. Szampon może się wydawać fanaberią (i pewnie jest, bo można korzystać ze zwykłego), ale daje bardzo przyjemny efekt. Z tych kosmetyków można zacząć korzystać już po dwóch-trzech tygodniach od rozpoczęcia zapuszczania brody. Nie warto czekać, aż będzie długa.
Zdecydowanie polecam kartacze, nie tylko do brody, ale i do włosów.
Przydaje się też czesanie i masaż twarzy. Tutaj zdecydowanie polecam mój ulubiony gadżet do brody, czyli kartacz. To nieduża szczotka ze szczeciny dzika, która świetnie wyczesuje martwy naskórek z zarostu oraz pomaga wydostać się na zewnątrz wrośniętym włoskom. W dużej mierze pozwoli to pozbyć się uczucia swędzenia, a broda będzie prezentowała się jeszcze lepiej.
U nas zapłacisz kartą