Czy włosy rosną szybciej po goleniu? Prawda czy mit?

Golenie i przycinanie

Krążą też mity, że wystarczy się golić lub skracać włosy, żeby rosły szybciej i gęściej – to tylko złudzenie. Zwłaszcza w młodym wieku. Włosy po prostu rosną coraz gęściej, więc po każdym goleniu możemy zauważyć jakiś minimalny progres. Poza tym, gdy są świeżo ogolone i zaczynają znów wyrastać, mają bardziej ostre końce, co sprawia, że mamy wrażenie, iż jest ich więcej. Dłuższe włosy są przyjemniejsze w dotyku, ale to nie znaczy, że broda jest mniej gęsta, czy włosy są cieńsze.

Natomiast przycinanie daje nam tyle, że broda prezentuje się na bardziej gęstą. Włosy rosną bowiem w różnym tempie i z czasem bryła brody traci kształt. Może się wówczas wydawać, że na końcach jest rzadsza. Powinno się przycinać te wystające włoski, żeby główna bryła brody była pełna i jednolita. Będzie wyglądała na bardziej gęstą, ale na pewno nie będzie rosła szybciej.

Moda na depilację - pojawia się i znika

Ostre kamienie, które służyły do golenia włosów, stosowano już około 30 tys. lat p.n.e. Natomiast prymitywne maszynki i przyrządy do golenia stosowano powszechnie w starożytności. Kobiety goliły owłosienie z rąk i nóg, a niektóre źródła mówią nawet o depilacji intymnej. W starożytnym Egipcie używano do depilacji ostrych przyrządów, wosku z żywicy, pasty cukrowej. W krajach arabskich natomiast stosowano popularną do dzisiaj metodę nitkowania. Depilacji poddawały się zarówno kobiety, jak i mężczyźni.

Z depilacji zrezygnowano w średniowieczu. Owłosienie usuwano głównie w przypadkach, gdy części ciała dotknięte były chorobą. Golić włosy zaczęto na nowo na początku XX wieku, gdy pojawiła się prasa kobieca lansująca modę na bardziej odkryte ubrania. Swoją zasługę w propagowaniu depilacji miały również ówczesne modelki i aktorki. Był to czas, gdy wizerunek uwodzicielki, kobiety wyzwolonej był po prostu modny.

Prawdziwy szał na depilowanie ciała pojawił się w czasie rewolucji seksualnej. Moda na wydepilowane ciała przywędrowała do Europy ze Stanów Zjednoczonych, ale konkurowała jednocześnie z hipisowskim wizerunkiem kobiet i mężczyzn - powrotu do natury, zapuszczania włosów.

Depilacja zagościła na dobre dopiero w latach 80. To wtedy premierę miał pierwszy depilator elektryczny, a w popkulturze promowano wizerunki wydepilowanych, gładkich, wysportowanych ciał.

Włosy pod pachami przestają być obciachem

Gładkie kobiece ciało jeszcze do niedawna było jednym słusznym symbolem estetycznego wyglądu i dbania o siebie. Włosy pod pachami dla wielu kobiet i mężczyzn są nieestetyczne, jednak znajdują się i takie osoby, które nie mają nic przeciwko takiemu owłosieniu. Nie golenie włosów na nogach oraz pod pachami stało się manifestem feministycznym, do którego dołączają się coraz częściej osoby ze świata show biznesu, pokazując, że nie ma nic złego w takim wyborze.

Kobiety zapuszczając włosy pod pachami mogą obawiać się reakcji swojego partnera, ale nie jest wcale regułą, że mężczyźni „brzydzą się” naturalnym owłosieniem. Coraz częściej mężczyźni określają owłosienie jako pociągające, bardzo naturalne. Mimo, że decyzja o zachowaniu naturalnego owłosienia jest indywidualna, to wciąż ten temat uważany jest przez niektórych za wstydliwy, naruszający zasady dobrego smaku.

Naturalne owłosienie przestaje być szokujące, a jego pozostawienie zaczyna być jednym z możliwych wyborów.

Zapuszczanie włosów jest też próbą uwolnienia się od stereotypów dotyczących idealnego wyglądu kobiety, próbą odczarowania jej ciała jako przedmiotu seksualnego, który ma przede wszystkim podobać się partnerowi. Jeśli zajmujemy się swoim ciałem nie dla własnej wygody i zdrowia, ale żeby sprostać wymaganiom innych, może to prowadzić do frustracji. Większość kobiet rezygnujących z usuwania włosów robi to dla siebie – czasem z powodu podrażnień po depilacji, czasem z powodów ideowych, czasem dlatego, że prostu nie chce im się ciągle zwracać uwagi na to, czy ich pachy są wystarczająco gładkie.

Włosy pod pachami wymagają specjalnej opieki

Kiedyś w zasadzie nie do pomyślenia, teraz symbol wyzwolenia swojego ciała – nie golenie włosów pod pachami jest coraz bardziej popularne. Główną wadą zapuszczania włosów pod pachami jest wspomniany wcześniej utrzymujący się zapach potu. Z tego powodu, rejon ten należy często myć za pomocą żelów lub mydeł antybakteryjnych – bakterie lubią rozwijać się w wilgotnym środowisku włosów pod pachami i dodatkowo wzmacniają nieprzyjemny zapach. Do mycia używać możemy też delikatnego, antyalergicznego szamponu, jeśli posiada przyjemny zapach, to będzie się on utrzymywał na włosach przez dłuższy czas.

Niestety dezodoranty i antyperspiranty będą mniej skuteczne, jeśli zapuszczamy włosy, gdyż w mniejszej ilości dotrą bezpośrednio do skóry. Pielęgnacja skóry i włosów pod pachami obejmuje też peeling wykonywany raz na tydzień – oczyści skórę oraz mieszki włosowe, dzięki czemu nie będziemy się skarżyć na swędzenie czy wrastające włosy.

Większość dzieci, jeśli rodzi się z włosami które powstają w życiu płodowym około 12 tygodnia ciąży , gubi je w pierwszym roku życia, by zazwyczaj do czwartego miesiąca życia włoski wytarły się im zupełnie.

Czytaj dalej...

Nie dmuchaj suszarką na wszystkie strony i nie wzburzaj włosów, ale susz od góry do dołu, posuwistymi ruchami zgodnie z układem łusek włosa , a jednocześnie drugą ręką czesz włosy grzebieniem lub szczotką, naciągając je w dół.

Czytaj dalej...

Wracając jeszcze go grzybów, które odpowiadają za tę chorobę i faktu, że te same grzyby powodują grzybicę u ludzi, wielce prawdopodobne jest przeniesienie grzybów dermatofitów na człowieka o odwrotnie.

Czytaj dalej...

Idealnie proste włosy to marzenie wielu kobiet - wyglądają elegancko i efektownie, ale też schludnie w przeciwieństwie do krnąbrnych fal i loków, które kręcą się często w sposób nieprzewidywalny i w najmniej odpowiednim momencie wymykają się spod kontroli.

Czytaj dalej...