Czy włosy rosną szybciej po goleniu? Prawda czy mit?
Golenie włosów - jak na nie wpływa?
Jak widzisz w powyższym opisie procesu wzrostu włosów, nie ma mowy o ich goleniu i jego wpływie na wzrost czy kondycję owłosienia. Okazuje się bowiem, że ten proces zupełnie nie ma pod tym względem znaczenia. Po prostu – po goleniu włosy nie ulegają zmianie. Ich gęstość, tempo wzrostu czy grubość nie są identyczne u wszystkich i zależą od uwarunkowań genetycznych.
Dla wielu osób powyższa informacja może okazać się prawdziwą nowością. Są bowiem przekonani, że po goleniu włosy są znacznie grubsze, mocniejsze i ciemniejsze. Z jednej strony to dobra wiadomość – bardzo często usuwamy przecież niechciane włoski z nóg, pach czy na przykład pleców. Z drugiej strony chodzi też o włosy na głowie. Gdyby powyższa teoria była prawdziwa, to osoby narzekające na rzadkie włosy, albo nawet ich małą ilość, po zgoleniu mogłyby chwalić się bardzo gęstą czupryną. A tak się przecież nie dzieje, prawda?
Włosy pod pachami wymagają specjalnej opieki
Kiedyś w zasadzie nie do pomyślenia, teraz symbol wyzwolenia swojego ciała – nie golenie włosów pod pachami jest coraz bardziej popularne. Główną wadą zapuszczania włosów pod pachami jest wspomniany wcześniej utrzymujący się zapach potu. Z tego powodu, rejon ten należy często myć za pomocą żelów lub mydeł antybakteryjnych – bakterie lubią rozwijać się w wilgotnym środowisku włosów pod pachami i dodatkowo wzmacniają nieprzyjemny zapach. Do mycia używać możemy też delikatnego, antyalergicznego szamponu, jeśli posiada przyjemny zapach, to będzie się on utrzymywał na włosach przez dłuższy czas.
Niestety dezodoranty i antyperspiranty będą mniej skuteczne, jeśli zapuszczamy włosy, gdyż w mniejszej ilości dotrą bezpośrednio do skóry. Pielęgnacja skóry i włosów pod pachami obejmuje też peeling wykonywany raz na tydzień – oczyści skórę oraz mieszki włosowe, dzięki czemu nie będziemy się skarżyć na swędzenie czy wrastające włosy.
Dieta
Przyjrzyjmy się zatem czynnikom, które mogą nam pomóc w zapuszczeniu zdrowej brody. Będzie to z pewnością dieta bogata w kwas pantotenowy, czyli witaminę B5. Znajdziemy ją na przykład w nabiale, jajkach, ziemniakach czy orzechach. Pomagają też biotyny, czyli witamina H, którą znajdziemy w wątrobie wołowej, drożdżach piwnych, sardynkach czy kalafiorze. Niemniej niedobór tej witaminy występuje bardzo rzadko, więc aż tak bardzo nie trzeba się nią przejmować. Warto także zadbać o odpowiedni poziom kwasu foliowego, który w dużych stężeniach występuje w liściastych warzywach, np. szpinak, sałata, kapusta.
Dieta bogata w te składniki pomaga wzmocnić cebulki włosowe, a dzięki temu i włosy są silniejsze, zdrowsze i rosną w pełni swoich możliwości. Przy okazji taka dieta pomaga też opóźnić łysienie, przedłużając życie cebulkom!
Kosmetyki i akcesoria
Należy też dbać o sam zarost, dzięki czemu będzie mógł rosnąć zdrowo i dobrze się prezentować. Pomagają między innymi olejki, balsamy, szampony i odżywki, które nawilżają włosy i utrzymują je w dobrej kondycji sprawiając wrażenie, że broda jest bardziej gęsta. Polecam korzystać przynajmniej z olejku. Szampon może się wydawać fanaberią (i pewnie jest, bo można korzystać ze zwykłego), ale daje bardzo przyjemny efekt. Z tych kosmetyków można zacząć korzystać już po dwóch-trzech tygodniach od rozpoczęcia zapuszczania brody. Nie warto czekać, aż będzie długa.
Zdecydowanie polecam kartacze, nie tylko do brody, ale i do włosów.
Przydaje się też czesanie i masaż twarzy. Tutaj zdecydowanie polecam mój ulubiony gadżet do brody, czyli kartacz. To nieduża szczotka ze szczeciny dzika, która świetnie wyczesuje martwy naskórek z zarostu oraz pomaga wydostać się na zewnątrz wrośniętym włoskom. W dużej mierze pozwoli to pozbyć się uczucia swędzenia, a broda będzie prezentowała się jeszcze lepiej.
Mój sposób
Na koniec podaję sposób, który sam stosowałem z powodzeniem. To cierpliwość. Prawda jest taka, że nasza broda gęstnieje przez wiele lat. Nawet w wieku 30 lat możesz nie mieć jeszcze w pełni wyhodowanej brody (ja tak miałem), ale zmieni się to niedługo potem. To że w wieku 22-24 lat nie masz pełnej brody, wąs nie łączy się z zarostem na żuchwie, czy policzki nie zarastają dostatecznie gęsto, to naturalne. Zapewniam, że posiadanie idealnie pełnej brody w wieku 25 lat nie jest częstym zjawiskiem.
Polecam więc zapuścić zarost przez minimum 2-3 tygodnie. Jeśli nie będzie dla niego nadziei, zgolić go i spróbować ponownie za rok lub dwa. Jeśli nadzieja będzie, nie ruszać go i zaczekać jeszcze 2-3 tygodnie. Wówczas musisz ocenić, które miejsca zarastają dostatecznie gęsto. Pozostałe zgol, bo i tak nie będą wyglądały dobrze. Z nimi również poczekaj rok lub dwa. Pozostały zarost ukształtuj w jeden z osiągalnych dla ciebie stylów brody. W tym artykule zrobiłem ich przegląd: Style brody dla eleganckiego mężczyzny.
Lepiej pogodzić się z tym, że geny nie pozwolą Ci zapuścić każdego rodzaju brody, niż zapuszczać na siłę słabo wyglądający zarost i frustrować się efektami. Pamiętaj, że z czasem Twoja broda zgęstnieje, choć bywa, że nigdy nie będziesz mógł zapuścić pełnej brody.
U nas zapłacisz kartą