Czy włosy rosną szybciej po goleniu? Prawda czy mit?
Golenie włosów - jak na nie wpływa?
Jak widzisz w powyższym opisie procesu wzrostu włosów, nie ma mowy o ich goleniu i jego wpływie na wzrost czy kondycję owłosienia. Okazuje się bowiem, że ten proces zupełnie nie ma pod tym względem znaczenia. Po prostu – po goleniu włosy nie ulegają zmianie. Ich gęstość, tempo wzrostu czy grubość nie są identyczne u wszystkich i zależą od uwarunkowań genetycznych.
Dla wielu osób powyższa informacja może okazać się prawdziwą nowością. Są bowiem przekonani, że po goleniu włosy są znacznie grubsze, mocniejsze i ciemniejsze. Z jednej strony to dobra wiadomość – bardzo często usuwamy przecież niechciane włoski z nóg, pach czy na przykład pleców. Z drugiej strony chodzi też o włosy na głowie. Gdyby powyższa teoria była prawdziwa, to osoby narzekające na rzadkie włosy, albo nawet ich małą ilość, po zgoleniu mogłyby chwalić się bardzo gęstą czupryną. A tak się przecież nie dzieje, prawda?
Czy golenie włosów przyspiesza wzrost?
To, czy włosy po goleniu czy innym rodzaju depilacji odrastają szybciej czy wolniej, jest kwestią w pełni indywidualną. Zjawisko to zależy nie tylko od hormonów, ale również genów. Zatem usuwanie zbędnego owłosienia nie przyspieszy jego ponownego wzrostu. Czasem odnosimy takie mylne wrażenie. Uwaga! Pamiętaj, że włoski pod pachami mogą rosnąć nawet o 50% szybciej niż te na nogach.
W kontekście usuwania owłosienia pojawia się bardzo często jeszcze jeden mit. Czy słyszałeś, że wyrywanie włosków sprawia, że na ich miejscu błyskawicznie wręcz pojawią się kolejne? Niestety nie jest to prawdą, a szkoda. Byłby to powiem świetny sposób, aby poradzić sobie z rzadkimi włosami, a nawet prawie łysiną. Jeżeli będziesz regularnie wyrywać włoski, to możesz doprowadzić do uszkodzenia mieszków włosowych i tym samym utraty włosów. W kontekście włosków na twarzy czy na ciele informacja ta wydaje się bardzo dobra.
Kosmetyki i akcesoria
Należy też dbać o sam zarost, dzięki czemu będzie mógł rosnąć zdrowo i dobrze się prezentować. Pomagają między innymi olejki, balsamy, szampony i odżywki, które nawilżają włosy i utrzymują je w dobrej kondycji sprawiając wrażenie, że broda jest bardziej gęsta. Polecam korzystać przynajmniej z olejku. Szampon może się wydawać fanaberią (i pewnie jest, bo można korzystać ze zwykłego), ale daje bardzo przyjemny efekt. Z tych kosmetyków można zacząć korzystać już po dwóch-trzech tygodniach od rozpoczęcia zapuszczania brody. Nie warto czekać, aż będzie długa.
Zdecydowanie polecam kartacze, nie tylko do brody, ale i do włosów.
Przydaje się też czesanie i masaż twarzy. Tutaj zdecydowanie polecam mój ulubiony gadżet do brody, czyli kartacz. To nieduża szczotka ze szczeciny dzika, która świetnie wyczesuje martwy naskórek z zarostu oraz pomaga wydostać się na zewnątrz wrośniętym włoskom. W dużej mierze pozwoli to pozbyć się uczucia swędzenia, a broda będzie prezentowała się jeszcze lepiej.
Włosy pod pachami wymagają specjalnej opieki
Kiedyś w zasadzie nie do pomyślenia, teraz symbol wyzwolenia swojego ciała – nie golenie włosów pod pachami jest coraz bardziej popularne. Główną wadą zapuszczania włosów pod pachami jest wspomniany wcześniej utrzymujący się zapach potu. Z tego powodu, rejon ten należy często myć za pomocą żelów lub mydeł antybakteryjnych – bakterie lubią rozwijać się w wilgotnym środowisku włosów pod pachami i dodatkowo wzmacniają nieprzyjemny zapach. Do mycia używać możemy też delikatnego, antyalergicznego szamponu, jeśli posiada przyjemny zapach, to będzie się on utrzymywał na włosach przez dłuższy czas.
Niestety dezodoranty i antyperspiranty będą mniej skuteczne, jeśli zapuszczamy włosy, gdyż w mniejszej ilości dotrą bezpośrednio do skóry. Pielęgnacja skóry i włosów pod pachami obejmuje też peeling wykonywany raz na tydzień – oczyści skórę oraz mieszki włosowe, dzięki czemu nie będziemy się skarżyć na swędzenie czy wrastające włosy.
U nas zapłacisz kartą