Helicobacter pylori a wypadanie włosów - Związek, Mechanizmy i Wpływ na Zdrowie Włosów
Leczenie zakażeń bakteryjnych w NZOZ Vitalea
W leczeniu infekcji Helicobacter pyloribardzo pomocna jest medycyna alternatywna, która oferuje szeroką gamę zabiegów działających m.in. bakteriobójczo i przeciwzapalnie. Na szczególną uwagę w tym temacie zasługuje ozonoterapia. Ozon, czyli trójcząsteczkowy tlen, znany jest ze swoich silnych właściwości odkażających, dlatego też jest szeroko stosowany do dezynfekcji pomieszczeń, narzędzi czy basenów. Dzięki nowoczesnej medycynie możliwe jest także wykorzystanie leczniczych właściwości ozonu do terapii różnorodnych schorzeń o podłożu bakteryjnym, wirusowym, grzybiczym czy pasożytniczym. Wśród zabiegów z wykorzystaniem ozonu króluje autohemotransfuzja ozonowa, polegająca na podaniu do pobranej krwi Pacjenta mieszaniny tlenowo-ozonowej, a następnie zwróceniu jej do krwiobiegu. To umożliwia ogólnoustrojowe działanie ozonu, który dociera do wszystkich tkanek i narządów, w tym także układu pokarmowego, gdzie zwalcza chorobotwórcze patogeny. Wspomóc leczenie można również za pomocą ozonowanej wody, którą Pacjent pije. To pozwala na zadziałanie ozonem bezpośrednio w miejscu problemu, czyli w żołądku.
W NZOZ Vitalea zarówno do diagnostyki, jak i leczenia zakażenia H. pylori wykorzystujemy także biorezonans komórkowy na aparacie MORA. Często jest to pierwszy krok do tego, aby dowiedzieć się, czy przyczyną zgłaszanych dolegliwości rzeczywiście jest wspomniana bakteria. Po przeprowadzeniu testu oceniającego i wyniku pozytywnym, przechodzi się do terapii opierającej się na przebiegu prądu o niskich częstotliwościach. Ma to na celu pobudzenie układu immunologicznego do tego, aby unicestwił i wydalił bakterię z organizmu bez użycia żadnych środków farmakologicznych. Badanie i terapia na biorezonansie to metoda nieinwazyjna i całkowicie bezbolesna, co sprawia, że z powodzeniem mogą korzystać z niej również dzieci.
Problemy z włosami – jak zdefiniować i działać na przyczynę?
Włosy odgrywają znaczącą i ważną rolę w naszym życiu. Problemy z nimi i ze skórą głowy mogą wpłynąć na nasze zdrowie, kondycję psychiczną, samopoczucie czy samoocenę. Pełnią istotne funkcje w naszym życiu. Chronią nas przed czynnikami zewnętrznymi tj. słońcem, promieniowaniem UV, wiatrem, chłodem, mrozem, zanieczyszczeniami. Zabezpieczają przed przegrzaniem, jak i wychłodzeniem.
W fazie aktywnego wzrostu, czyli anagenu znajduje się ok. 85-90% włosów. Charakteryzuje się ona licznymi podziałami komórkowymi w mieszku włosa. Wpływa znacząco na długość naszych włosów. Trwa od 2 do 7 lat (dotyczy owłosionej skóry głowy).
Katagen to faza przejściowa wzrostu włosa. Dochodzi w niej do zatrzymania procesów rozrodczych włosa, do obkurczania brodawki i śmierci melanocytów. Dotyczy ok. 1% włosów. Proces trwa kilka tygodni.
Dodatkowe badania zalecane do wykonania po wywiadzie trychologicznym (w razie konieczności)
Badanie w kierunku chorób metabolicznych.
8. Badania tarczycy na przeciwciała anty-TPO i anty-TG
Po objawach towarzyszących osobie z problemem wypadania.
Przy zaburzeniach miesiączkowania, problemach z zajściem w ciążę, bólach miesiączkowych, itp.
Hormony u mężczyzn, m.in. testosteron, testosteron wolny i DHT, kortyzol, prolaktyna.
Przy problemach z żołądkiem, jelitami.
11. AspAT, ALAT (parametry wątrobowe)
Między innymi przy problemach z tarczycą.
12. Badanie poziomu cynku, selenu
W kierunku niedoborów przy wypadaniu włosów i problemach z hormonami tarczycy.
13. ANA
Podejrzenie chorób powiązanych z bliznowaceniem w badaniu trichoskopowym.
14. Wymaz ze skóry głowy, zeskrobiny ze skóry głowy
15. Biopsja skóry głowy
Podejrzenie bliznowacenia i chorób tkanki łącznej skóry głowy.
Czy wpadanie włosów powinno niepokoić?
To, jak wyglądają nasze włosy uzależnione jest od wielu czynników, takich jak odziedziczone geny, stan naszego zdrowia, styl życia oraz tego, w jaki sposób dbamy o swoją fryzurę. Warto mieć świadomość, że wypadanie włosów to zupełnie naturalne zjawisko. Zwykle w ciągu każdego dnia tracimy od kilkunastu do nawet kilkudziesięciu włosów. To niewiele, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że na naszej głowie znajduje się ich od 100 do nawet 150 tysięcy. Gdy jednak tracimy więcej niż sto włosów dziennie, a na szczotce pojawia się ich coraz więcej, powinniśmy poszukać przyczyny tej sytuacji.
Włosy mogą wypadać z różnych powodów. Bardzo często przyczyną jest ich zła pielęgnacja. Mogą im szkodzić niektóre kosmetyki, szczególnie te zawierające silne detergenty lub silikony, które mocno obciążają włosy. Nie bez winy jest także stylizowanie włosów, częste farbowanie, traktowanie ich prostownicą, upinanie ich w fryzury, które mocno napinają włosy, jak kok, czy koński ogon.
Na kondycję włosów wpływają również warunki pogodowe. Latem narażone są na mocne słońce i promieniowanie UV, często również na kąpiele w morzu czy basenie z chlorowaną wodą. Zimą smagane są przez zimy wiatr, deszcz i śnieg. Chowanie ich pod czapką chroni je wprawdzie przed wiatrem, jednak często się przez to elektryzują i szybciej przetłuszczają.
Są jednak czynniki, na które nie mamy wpływu, a które mają znaczący wpływ na kondycję włosów. Ich wypadanie może być wywołane:
- czynnikami psychogennymi, jak silny stres, nerwica,
- przebyciem choroby zakaźnej,
- niedożywieniem i związanym z nim niedoborami białka i aminokwasów,
- niedoborami niektórych minerałów np. żelaza, cynku,
- niedoczynnością lub nadczynnością tarczycy,
- niektórymi lekami np. immunosupresyjnymi, przeciwtarczycowymi, przeciwzakrzepowymi,
- niektóre choroby skóry np. grzybica, łupież, łuszczyca,
- zatruciem np. rtęcią lub arsenem.
Jak można się zarazić Helicobater pylori?
Nie trudno o zakażenie helicobacter pylori. Wystarczy kontakt ze śliną lub kałem, w którym występuje bakteria.
Do czynników, które szczególnie predysponują do „złapania” bakterii należą kiepskie warunki socjalne (np. dzielenie małego pomieszczenia z wieloma osobami) czy mieszkanie w rozwijającym się państwie.
Szacuje się, że około 80 procent osób dorosłych jest nosicielem helicobactera. Bakterii helicobacter nie odstrasza kwaśne środowisko żołądka. To za sprawą ureazy, czynnika, który rozkłada mocznik do amoniaku i dwutlenku węgla, zmieniając PH żołądka z kwaśnego na zasadowy.
Z pewnością trudniej osiedlić się tej bakterii, jeśli człowiek przestrzega podstawowych zasad higieny (częste mycie rąk oraz zębów) oraz dba o właściwą dietę.
U nas zapłacisz kartą