Izotek - Rewolucyjny Krem Do Twarzy - Wszystko, Co Musisz Wiedzieć
Dla kogo jest krem do twarzy na noc?
Kosmetyki przeznaczone do wieczornej aplikacji mają nieco inne funkcje, niż te na dzień. Krem na noc ma bardziej skoncentrowaną formułę i zawiera inne składniki. Jego zadaniem jest przede wszystkim regeneracja skóry w ciągu nocy. Po całym dniu skóra jest zmęczona i jej pielęgnacja musi być bardziej intensywna.Wysokiej jakości kremy do twarzy, dostępne w naszej drogerii internetowej, które przeznaczone są na noc zawierają składniki nawilżające, regenerujące oraz odżywiające. W czasie odpoczynku wnikają one w skórę, przywracając jej balans i uzupełniając niedobory. Dzięki takiej pielęgnacji skóra rano jest zregenerowana i gotowa na sprostanie wyzwaniom kolejnego dnia.
Każda skóra ma inne potrzeby. Łączy je jedno – konieczność dobrego nawilżenia. Wiemy, jak ważny jest krem do twarzy, dlatego wybraliśmy dla Ciebie kosmetyki odpowiadające na zróżnicowane potrzeby skóry. Bez względu na to czy Twoja skóra jest tłusta, wrażliwa, mieszana, pozbawiona blasku, przesuszona, zmęczona czy normalna, wśród kremów topowych marek znajdziesz produkty, które nadają się do każdego rodzaju cery.
Pielęgnacja skóry i ciała przy retinoidach - co jeszcze ?
Jedna mądra Pani dermatolog przypomniała mi, że nawilżać należy też od wewnątrz pamiętając o wypijaniu 1,5 litra wody dziennie. Uważam, że to bardzo cenna rada. Jeśli jesteśmy w temacie odżywiania to warto też wiedzieć, że izotretynoina, jak to witamina A, wchłania się z tłuszczami więc dobrze przed wzięciem tabletki zjeść coś tłustego: orzechy, awokado, jajecznicę na śniadanie itp.
Oprócz poleconych probiotyków ja wspieram się jeszcze suplementami wspomagającymi wątrobę, która przy tej kuracji ma naprawdę ciężko. Stosuję sylimarol lub hepatil. Piję tez herbatki na wątrobę i stosuję ostropest plamisty.
Dawka curacne, którą ja stosuję jest bardzo niska. Jest to tylko 20 mg na dobę i podejrzewam, że znów nie wytrzymam więcej niż 3 miesiące. Ostatnio kroplą, która przelała czarę były pęknięte kąciki.. oczu.. Powiedziałam wtedy dość. Podziwiam dziewczyny, które biorą te leki ponad rok i to w dużo większych dawkach. Nie potrafię sobie wyobrazić ogromu dyskomfortu…
Mam nadzieję, że post pomoże osobom, które szukają w sieci informacji o sprawdzonych sposobach pielęgnacji przy kuracji izotretynoiną.
Piękno na zawsze?
Izotek daje bardzo dobre rezultaty i w wielu przypadkach hamuje nawrót trądziku. Niestety, u części osób, do których należę, może on powrócić. Uważam, że warto mieć to na względzie i być optymistycznie nastawionym do leczenia, ale rozumieć też inne możliwości zakończenia tej historii.
Istnieje jednak możliwość ponownej kuracji. O wszystkim decyduje lekarz, więc musicie mu zaufać w tej kwestii. Ja przechodzę swoją trzecią terapię, ponieważ po kilku latach względnego spokoju, trądzik powrócił i stał się oporny na wszystkie możliwe leki, kosmetyki i zabiegi. C’est la vie!
Pozostaje jeszcze jedno, chyba najważniejsze pytanie: Izotek – czy warto. Jako osoba, która przechodzi trzecią kurację Izotekiem, zmagała się z wieloma efektami ubocznymi, które nieraz doprowadzały do łez, uważam, że za każdym razem była to dobra decyzja. Postępy oraz moje zdrowie były zawsze pod ścisłą kontrolą lekarza, więc nie czułam się zagrożona. To prawda – moje ciało czuło się zmęczone tym wszystkim, ale finalnie sobie poradziło. Izotek często budzi na tyle duży strach, że pomimo braku przeciwskazań, ludzie się na niego nie decydują. Szkoda, bo leczenie poważnego trądziku jest karkołomnym zadaniem, które często pozostawia trudne do zlikwidowania blizny. Izotretynoina potrafi sobie z tym poradzić w sposób bezkompromisowy i skuteczny, niwelując zmiany skórne i spłycając blizny. Izotek to lek-cud dermatologii i jeśli lekarz widzi wskazania do kuracji, powinniśmy mu zaufać.
Rady odnośnie pielęgnacji skóry przy retinoidach.
Niesamowicie pomocne przy nawilżaniu twarzy były dla mnie 3 kosmetyki. Pierwszy to krem nawilżający w żelu firmy Dermedic Hydrain 3 Hialuro (ok 24 zł), krem nawilżający La Roche Posay – Hydreane Legere (ok 60 zł ), i tłusty krem Lipobase (ok 12 zł).
Twarz myję najpierw żelem (obojętne jakim byle nie był wysuszający), potem czyszczę skórę płatkiem z płynem micelarnym Dermedic Hydrain 3 Hialuro dla cery suchej i odwodnionej i nakładam najpierw krem nawilżający, jeden z dwóch wymienionych, a na to filtr przeciwsłoneczny na dzień, a na noc tłusty krem lipobase.
Przy zeszłej kuracji korzystałam z kremów i żelu do twarzy Cetaphil DA Ultra. Też mogę je polecić. Cena za krem to ok. 45 zł.
Polecam też krem z Biodermy Cicabio creme (ok 30 zł) – zalecany generalnie po zabiegach na skórę, które powodują naruszenie naskórka. Używam go punktowo na najbardziej wysuszone miejsca. Pomaga wygoić się skórze.
Raz na kilka dni na noc zamiast kremów nakładam maskę. Najlepiej u mnie sprawdziła się Bioderma Hydrabio Masque (ok 60 zł). Warto też kupic jakies jednorazowe maski nawilżające za kilka złotych np. z Ziaji.
Krem pod oczy stosuję taki jak zawsze, tylko uważam, żeby nie zawierał w składzie retinolu.
Warto podkleślić, że przy kuracji nie stosujemy żadnych kosmetyków z retinolem!
Sprawą kluczową przy takiej terapii jest ochrona przed słońcem. Filtr 50 to absolutna konieczność. Na skórę twarzy nakładam go kilka razy dziennie. Jeśli jestem na dworze większą część dnia to ponawiam aplikacje nawet co 2 h. Pamiętajmy, że przy kuracji izotretynoiną nie można się opalać! Na resztę ciała stosuję również 50tkę, lub jeśli kuracja nie trwa w miesiącach letnich to 30stkę. Mój numer jeden to Bioderma Photoderm Spot 50.
Kuracja Izotekiem bez tajemnic
Przyjmowanie izotretynoinów staje się coraz bardziej popularne w dermatologii. Jednak jak żadna inna, ta kuracja zdecydowanie ma czarny PR. Czy trzeba się jej bać i co nas czeka w jej trakcie? Szczerze, bez ogródek i z pierwszej ręki.
Wybaczcie, ale na samym wstępie pozwolę sobie na chwilę jojczenia. Po wielu, naprawdę wielu latach zrozumiałam, że nigdy nie będę jedną z tych osób, które cieszą się względną wolnością od niedoskonałości skóry. Od wieku nastoletniego odwiedziłam całe mnóstwo dermatologów, kosmetologów, kosmetyczek i zielarzy. Byłam nawet u chińskich znachorów i irydologa. Wyszłam z założenia, że lepiej spróbować niż narzekać w przyszłości.
Nie popadajmy jednak w rozpacz i znajdźmy jakieś pozytywne strony tego stanu rzeczy. Dzięki temu miałam okazję wypróbować niezliczoną ilość zabiegów i na własnej skórze poznałam najróżniejsze metody leczenia. Delikatne, radykalne, mniej i bardziej bolesne. Jedną z nich była kuracja Izotekiem, czyli izotretynoniną. Właściwie w momencie pisania tego artykułu przyjmuję go już… trzeci raz.
Wokół Izoteku narosło wiele opowieści, obaw i niestworzonych historii rodem z horrorów. Jako osoba, która przechodzi terapię nie pierwszy raz (i nadal żyje), pozwoliłam sobie zostać głosem rozsądku i opowiedzieć o swoich przejściach. Jeśli macie rozpocząć przyjmowanie izotretynoinów albo rozważacie taką opcję, podaruję wam informacje z pierwszej ręki.
Pamiętajcie jednak, że nie jestem lekarzem, Izotek to preparat wydawany na receptę pod ścisłą kontrolą dermatologa, a artykuł jest zbiorem mojej wiedzy i doświadczeń, zebranych podczas kuracji. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, co do przyjmowania izotretynoinów, najlepiej skonsultujcie się ze swoim lekarzem. Ja za to opowiem wam jak to jest przyjmować Izotek. Szczerze i od serca.
U nas zapłacisz kartą