Jaki krem do twarzy przy isotretynoinie?

Kuracja Izotekiem bez tajemnic

Przyjmowanie izotretynoinów staje się coraz bardziej popularne w dermatologii. Jednak jak żadna inna, ta kuracja zdecydowanie ma czarny PR. Czy trzeba się jej bać i co nas czeka w jej trakcie? Szczerze, bez ogródek i z pierwszej ręki.

Wybaczcie, ale na samym wstępie pozwolę sobie na chwilę jojczenia. Po wielu, naprawdę wielu latach zrozumiałam, że nigdy nie będę jedną z tych osób, które cieszą się względną wolnością od niedoskonałości skóry. Od wieku nastoletniego odwiedziłam całe mnóstwo dermatologów, kosmetologów, kosmetyczek i zielarzy. Byłam nawet u chińskich znachorów i irydologa. Wyszłam z założenia, że lepiej spróbować niż narzekać w przyszłości.

Nie popadajmy jednak w rozpacz i znajdźmy jakieś pozytywne strony tego stanu rzeczy. Dzięki temu miałam okazję wypróbować niezliczoną ilość zabiegów i na własnej skórze poznałam najróżniejsze metody leczenia. Delikatne, radykalne, mniej i bardziej bolesne. Jedną z nich była kuracja Izotekiem, czyli izotretynoniną. Właściwie w momencie pisania tego artykułu przyjmuję go już… trzeci raz.

Wokół Izoteku narosło wiele opowieści, obaw i niestworzonych historii rodem z horrorów. Jako osoba, która przechodzi terapię nie pierwszy raz (i nadal żyje), pozwoliłam sobie zostać głosem rozsądku i opowiedzieć o swoich przejściach. Jeśli macie rozpocząć przyjmowanie izotretynoinów albo rozważacie taką opcję, podaruję wam informacje z pierwszej ręki.

Pamiętajcie jednak, że nie jestem lekarzem, Izotek to preparat wydawany na receptę pod ścisłą kontrolą dermatologa, a artykuł jest zbiorem mojej wiedzy i doświadczeń, zebranych podczas kuracji. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, co do przyjmowania izotretynoinów, najlepiej skonsultujcie się ze swoim lekarzem. Ja za to opowiem wam jak to jest przyjmować Izotek. Szczerze i od serca.

Skutki uboczne, o których chcemy zapomnieć

Wszystkie te problemy, z którymi możecie się spotkać podczas przyjmowania izotretynoinów naprawdę nie są najgorsze. Schody zaczynają się dopiero, kiedy zagłębiamy się w pozostałe działania niepożądane. Pamiętajcie jednak, że każda osoba jest inna i odmiennie reaguje na leczenie. Część z nich może się pojawić, a o innych nawet nie pomyślicie.

Podczas wszystkich trzech kuracji Izotekiem czułam się bardzo zmęczona. Organizm potrzebował więcej czasu na regenerację i miałam wrażenie, że nieważne ile śpię, ciągle mu było mało. Mimo tego, pierwsze leczenie było całkiem znośne. Nie odczuwałam większych skutków ubocznych poza wspomnianym zmęczeniem, suchością ust i dłoni. Obecnie też całkiem dobrze się trzymam i mam nadzieję, że tak zostanie. Dlaczego to mówię? Druga terapia była dla mnie jazdą bez trzymanki, na którą sama się pisałam. Do ogólnego zmęczenia doszły okropne bóle mięśni, które sprawiały, że wejście po schodach było dla mnie równoznaczne ze zdobywaniem Mount Everestu. Dlatego też przy kuracji Izotekiem odradza się wykonywania obciążających ćwiczeń. Skoro samo wejście po schodach było wyzwaniem, mięśnie nie udźwigną sportów wyczynowych. Do tego doszła suchość większości błon śluzowych. Chronicznie czułam piach w oczach, a każde założenie soczewek kontaktowych kończyło się ogromnym bólem. To jednak nie wszystko i nie wstydzę się o tym powiedzieć. Skoro mowa o błonach śluzowych, suchość potrafi objąć także miejsca intymne. Jeśli odczujecie taki skutek uboczny, zgłoście go koniecznie lekarzowi. Przepisze odpowiednie maści, które przyniosą ulgę.

Istnieje jeszcze jedno, poważne powikłanie, które wiąże się z przyjmowaniem Izoteku. W ekstremalnych przypadkach możecie zauważyć u siebie pierwsze objawy depresji. Przy mojej drugiej kuracji izotretynoiną w pewnym momencie poczułam, że coś jest nie tak. Spadek nastroju i ciemne myśli, które nie chciały odejść zdecydowanie mogły być rezultatem przyjmowania leków. Nie pogłębiły się na szczęście, ale czułam, że moje ciało woła o pomoc. To wszystko nastąpiło po około dziewięciu miesiącach terapii. Do pełnego jej zakończenia brakowało mi jeszcze trzech. Wspólnie z lekarzem podjęliśmy decyzję o kontynuowaniu leczenia z wnikliwymi obserwacjami mojego stanu. Nie chciałam zaprzepaścić tylu miesięcy leczenia, a czułam, że dam jeszcze radę dotrzeć do mety. Udało się, ale obiecałam sobie, że trzeci raz Izoteku nie wezmę. Aż minęło kilka lat, a ja znowu jestem w trakcie terapii. No właśnie – jak to jest z nawracaniem trądziku? To osobna kwestia.

Łuszcząca się skóra na twarzy – przyczyny

Łuszczenie się skóry jest problemem nie tylko o wymiarze estetycznym, ale przede wszystkim natury zdrowotnej. Może być spowodowane różnymi czynnikami, a określenie jego źródła jest kluczowym etapem walki o piękną cerę. Pierwszą możliwą przyczyną są uwarunkowania genetyczne i choroby dermatologiczne, na przykład łuszczyca lub atopowe zapalenie skóry. Drugą – niewłaściwa pielęgnacja. Źle wypracowana rutyna pielęgnacyjna może skórze przynieść więcej szkody niż pożytku. Na łuszczenie się skóry mogą również wpływać pozornie nieistotne czynniki:

  • warunki atmosferyczne (zmiana temperatury, promieniowanie UV)
  • przebywanie w ogrzewanym bądź klimatyzowanym pomieszczeniu
  • codzienny kontakt z detergentami podrażniającymi skórę
  • brak zbilansowanej diety


Kiedy sucha skóra na twarzy łuszczy się, nie należy tego ignorować. Problemy dermatologiczne są częstym objawem poważniejszych chorób, jak cukrzyca czy wahania hormonalne związane z niedoczynnością tarczycy. Przy niepokojącym lub nasilającym się wysuszeniu skóry konieczna może okazać się wizyta u lekarza.

Łuszcząca się skóra na twarzy – domowe sposoby

Łuszcząca się skóra na twarzy jest problemem, z którym niełatwo sobie poradzić. Gdy jego źródłem jest uwarunkowanie genetyczne, prawdopodobnie będzie towarzyszył nam do końca życia. Nie oznacza to jednak, że nie można zminimalizować jego objawów i uczynić go jak najmniej doskwierającym. Na nawilżenie cery zbawienny wpływ mają składniki naturalne. Możemy się o tym przekonać, testując kilka pomysłów na wykorzystanie łatwo dostępnych produktów. Czas urządzić domowe spa!

  1. Awokado – jest bogate w tłuszcze i witaminy A oraz E, które znane są z właściwości antyoksydacyjnych. Maseczka z awokado i miodu pozwoli z nich skorzystać, a przy okazji pozostawi skórę miękką i nawilżoną. Rozgnieciony miąższ wymieszaj z łyżeczką miodu, a gotową pastę nałóż na 15 minut na twarz i dekolt.
  2. Banan – maseczka z banana zawiera w sobie taki sam kompleks witamin, a dodatkowo pomaga w walce z przebarwieniami. Rozgnieć banana i wymieszaj go z łyżeczką jogurtu naturalnego. Maseczkę nałóż na twarz i szyję, pozostaw na 15 minut.
  3. Róża – działanie róży jest przede wszystkim kojące, nawilżające i antybakteryjne. Można ją wykorzystać, przygotowując domowy tonik do twarzy. Najłatwiej zrobić to przy użyciu kawiarki. Kilka garści płatków róży (około 6), wsyp je w miejsce kawy i przygotuj napar. Po ostygnięciu będzie idealnym, naturalnie kojącym i odżywiającym skórę hydrolatem.

Ten krótki czas trzymania na buzi maseczki warto wykorzystać na wyciszenie się. Oprócz działania naturalnych składników, domowe SPA ma zagwarantować też relaks i pozbycie się nadmiaru stresu, który zawsze niekorzystnie wpływa na kondycję cery.

Ochronny krem do rąk zimą, nawet nosząc rękawiczki, dłonie bywają narażone na szkodliwe działanie ujemnych temperatur i wiatru, dlatego szczególnie w tym okresie warto je chronić odpowiednio dobranym kremem.

Czytaj dalej...

Więcej wizyt w gabinecie trzeba również odłożyć przy zaburzeniach hormonalnych oraz zespole nadwrażliwości mieszków na prawidłowy poziom hormonów mieszki zachowują się tak, jakby w organizmie było za dużo androgenów, chociaż w rzeczywistości tak nie jest.

Czytaj dalej...

Nawet krem silnie ujędrniający do twarzy , gimnastyka mięśni twarzy oraz inne zabiegi profilaktyczne i pielęgnacyjne nie poradzą sobie z podążaniem w kierunku ujędrniania skóry, jeśli będzie miała ona kontakt z czynnikami, które szkodzą jej napięciu i ogólnej formie.

Czytaj dalej...

Krem pod oczy dla 20-latki z witaminą C zdecydowanie poprawi ukrwienie skóry oraz ją rozjaśni witamina C hamuje wytwarzanie melaniny , więc świetnie sprawdzi się jako rozwiązanie na cienie pod oczami.

Czytaj dalej...

Wśród składników, które warto wyróżnić pod względem działania, wspomagającego możemy wymienić niacynamid, alantoinę , pantenol , ekstrakt z drożdzy , olejek z drzewa sandałowego, z drzewa herbacianego, cynk czy wyciąg z wąkroty azjatyckiej.

Czytaj dalej...