Jaki krem do twarzy przy isotretynoinie?

Najlepsze kremy z filtrem - mineralne

3. Bioderma Photoderm Nude Touch SPF 50 - Krem z lekkim kolorem i równie lekką konsystencją, jak na krem mineralny. Więcej pisałam o nim tutaj.

4. Clochee Matte Cream SPF 50 - Również koloryzujący, ale bardziej matujący krem z filtrem o lekkiej konsystencji. Nie jest najtańszy, ale na twarzy wygląda bardzo ładnie i nie świeci się.

5. Bioderma Photoderm Mineral SPF 50 - Filtr w sprayu, który dość łatwo się rozprowadza i ma dość lekką konsystencję, choć trochę bieli.

6. Make Me Bio Ultralekki krem SPF 30 - Nieco mniejszy faktor, dzięki któremu otrzymamy lżejszą, łatwiejszą do stosowania na co dzień konsystencję. SPF 30 to również odpowiednia ochrona na co dzień, o ile stosujemy odpowiednią ilość produktu, czyli pół łyżeczki na całą twarz i szyję.

7. Skin79 Non-chemical Sunblock SPF 50 - Mineralna wersja znanego kremu-żelu Skin79, która ma dość lekką jak na krem mineralny konsystencję i dobrze się rozprowadza. Nie jest tłusty i nie lepi się, ale leciutko, do przeżycia bieli.

Ciemna strona mocy

Skoro wszelkie pozytywy mamy za sobą i wiemy już, że izotretynoina potrafi poradzić sobie z najgorszym przypadkiem trądziku, a tym samym sprawić, że będziemy mieć skórę jak dziecko, czas zająć się tym, co spędza nam sen z powiek.

Jeśli słyszeliście nazwę Izotek, prawdopodobnie zetknęliście się z całą masą czarnego PR-u. Nie będę oszukiwać – prawdopodobnie większość z tych historii jest prawdziwa. Wystarczy rozwinąć ulotkę, aby zobaczyć, jak długa jest sekcja, dotycząca skutków ubocznych. Nie ma się jednak czego bać! Przy regularnych wizytach kontrolnych, jesteście w stanie zapobiec lub ulżyć większości z nich. Dlatego też warto być całkowicie szczerym i pozwolić dermatologowi mieć na was oko.

Na samym początku przyjmowania leku możecie zauważyć, że wasza cera zmienia się… na gorsze. Nie panikujcie jednak, nie występuje to u każdego, a nawet jeśli się zdarzy, to jest całkowicie normalne. W ten sposób organizm oczyszcza skórę i pozbywa się tego, o czym chcecie zapomnieć. Moja siostra tak miała, mnie to całkowicie ominęło. Każdy przypadek jest inny.

Niektórych działań ubocznych niestety nie unikniemy. Zalicza się do nich przede wszystkim suchość skóry. Brzmi niepozornie, ale uwierzcie mi – stanowi to dość spory problem. Szybko odkryjecie, że wszelkiego rodzaju kremy i balsamy, które do tej pory zdawały egzamin, przestają być wystarczające, a skóra jest cienka niczym papier. Szczególnie wysuszać się będą usta i to do tego stopnia, że albo zaprzyjaźnicie się z pomadką ochronną i będziecie ją wręcz obsesyjnie reaplikować w ciągu dnia, albo przygotujcie się na suchość Sahary, jakiej do tej pory nie doświadczyliście. W moim przypadku wystarczyło nie posmarować ust na noc, aby rano obudzić się z zakrwawioną poduszką. Nie straszę – informuję. Nie znalazłam jeszcze produktu, który całkowicie wyeliminowałby ten problem, ale do tej pory najlepiej sprawdza się zwykła lanolina. Przy każdej terapii Izotekiem w mojej torebce na stałe zadomawia się lanolina kosmetyczna marki Ziaja. Uwielbiam ją za wydajność, przystępną cenę i to, że rzeczywiście działa, przywracając ustom miękkość i nawilżenie. Nie żałujcie sobie i kładźcie grubą warstwę szczególnie na noc.

Kuracja Izotekiem bez tajemnic

Przyjmowanie izotretynoinów staje się coraz bardziej popularne w dermatologii. Jednak jak żadna inna, ta kuracja zdecydowanie ma czarny PR. Czy trzeba się jej bać i co nas czeka w jej trakcie? Szczerze, bez ogródek i z pierwszej ręki.

Wybaczcie, ale na samym wstępie pozwolę sobie na chwilę jojczenia. Po wielu, naprawdę wielu latach zrozumiałam, że nigdy nie będę jedną z tych osób, które cieszą się względną wolnością od niedoskonałości skóry. Od wieku nastoletniego odwiedziłam całe mnóstwo dermatologów, kosmetologów, kosmetyczek i zielarzy. Byłam nawet u chińskich znachorów i irydologa. Wyszłam z założenia, że lepiej spróbować niż narzekać w przyszłości.

Nie popadajmy jednak w rozpacz i znajdźmy jakieś pozytywne strony tego stanu rzeczy. Dzięki temu miałam okazję wypróbować niezliczoną ilość zabiegów i na własnej skórze poznałam najróżniejsze metody leczenia. Delikatne, radykalne, mniej i bardziej bolesne. Jedną z nich była kuracja Izotekiem, czyli izotretynoniną. Właściwie w momencie pisania tego artykułu przyjmuję go już… trzeci raz.

Wokół Izoteku narosło wiele opowieści, obaw i niestworzonych historii rodem z horrorów. Jako osoba, która przechodzi terapię nie pierwszy raz (i nadal żyje), pozwoliłam sobie zostać głosem rozsądku i opowiedzieć o swoich przejściach. Jeśli macie rozpocząć przyjmowanie izotretynoinów albo rozważacie taką opcję, podaruję wam informacje z pierwszej ręki.

Pamiętajcie jednak, że nie jestem lekarzem, Izotek to preparat wydawany na receptę pod ścisłą kontrolą dermatologa, a artykuł jest zbiorem mojej wiedzy i doświadczeń, zebranych podczas kuracji. Jeśli macie jakiekolwiek wątpliwości, co do przyjmowania izotretynoinów, najlepiej skonsultujcie się ze swoim lekarzem. Ja za to opowiem wam jak to jest przyjmować Izotek. Szczerze i od serca.

Skutki uboczne kuracji izotretynoiną

Podczas kuracji izotretynoiną należy regularnie powtarzać badania krwi, aby lekarz mógł monitorować wyniki morfologii, stan wątroby i poziom cholesterolu – może ona bowiem powodować podwyższenie stężenia trójglicerydów, cholesterolu, glukozy we krwi, białkomocz czy krwiomocz.

Skutki uboczne, jakie zauważa się podczas kuracji izotretynoiną, to między innymi:

  • suchość skóry,
  • suchość ust i częste powstawanie zajadów,
  • suchość oczu i zapalenie spojówek,
  • wypadanie włosów,
  • łamliwość paznokci,
  • wysychanie błon śluzowych gardła i nosa,
  • krwawienia z nosa,
  • bóle stawów, mięśni i pleców,
  • bóle i zawroty głowy,
  • reakcje alergiczne,
  • teratogenność.

Nie u każdego się one pojawią, ale należy mieć ich świadomość przed rozpoczęciem kuracji. Ja sama borykałam się z większością z wyżej wspomnianych problemów – a część z nich (jak suchość ust) została ze mną do dziś.

Izotretynoina przynosi szybkie (na początku kuracji stan skóry może się pogorszyć, jednak po upływie ok. 2 miesięcy zauważalna jest poprawa) i długoterminowe efekty, jednak kuracja nie daje nam gwarancji, że problem trądziku już nie wróci. Nawrót choroby zauważa się najczęściej przy przedwczesnym zakończeniu kuracji. W niektórych przypadkach leczenie izotretynoiną jest ponawiane.

Ochronny krem do rąk zimą, nawet nosząc rękawiczki, dłonie bywają narażone na szkodliwe działanie ujemnych temperatur i wiatru, dlatego szczególnie w tym okresie warto je chronić odpowiednio dobranym kremem.

Czytaj dalej...

Więcej wizyt w gabinecie trzeba również odłożyć przy zaburzeniach hormonalnych oraz zespole nadwrażliwości mieszków na prawidłowy poziom hormonów mieszki zachowują się tak, jakby w organizmie było za dużo androgenów, chociaż w rzeczywistości tak nie jest.

Czytaj dalej...

Tylko w taki sposób składniki aktywne pomogą zwalczyć największe problemy twojej cery, takie nadwrażliwość podczas golenia, świecąca się i tłusta skóra, albo wręcz przeciwnie - skóra sucha i ściągnięta.

Czytaj dalej...

Skóra pod oczami jest wyjątkowo delikatna i wymagająca nawet niewielkie odwodnienie powoduje suchość i zmarszczki mimiczne w tych okolicach, a kiepska noc jest natychmiast widoczna w postaci sińców, opuchlizny i cieni.

Czytaj dalej...

Wśród składników, które warto wyróżnić pod względem działania, wspomagającego możemy wymienić niacynamid, alantoinę , pantenol , ekstrakt z drożdzy , olejek z drzewa sandałowego, z drzewa herbacianego, cynk czy wyciąg z wąkroty azjatyckiej.

Czytaj dalej...