Jak szybko odrastają włosy po łysieniu plackowatym?
Leczenie całkowitego łysienia plackowatego
Natomiast w leczeniu całkowitego lub uogólnionego łysienia plackowatego najczęściej stosowaną metodą jest fotochemoterapia (PUVA). Charakteryzuje się ona dużą skutecznością i dobrym profilem bezpieczeństwa dla pacjenta. Takie leczenie polega na podaniu pacjentowi leku zwiększającego wrażliwość na światło, a po upływie 1 lub 2 godzin, gdy preparat osiąga szczytowe stężenie w surowicy i tkankach, następuje naświetlenie odpowiednią dawką promieniowania UVA.
W ciężkich postaciach choroby podaje się doustnie leki o immunosupresyjnym mechanizmie działania, np. glikokortykosteroidy lub cyklosporynę A, ale ze względu na częste występowanie działań niepożądanych nie jest to metoda powszechnie wykorzystywana. Obecnie pojawia się coraz więcej doniesień, dotyczących dobrych wyników leczenia łysienia plackowatego za pomocą wstrzyknięć osocza bogatopłytkowego w miejsca pozbawione włosów. Trwają również badania dotyczące wykorzystania tzw. swoistych przeciwciał monoklonalnych o działaniu immunosupresyjnym – tłumaczy Aleksandra Rymsza.
Zabiegi wspomagające leczenie łysienia
Kurację można wesprzeć którymś z zabiegów wykonywanych przez dermatologa lub lekarza medycyny estetycznej. Do najpopularniejszych należą:
- Mezoterapia. W trakcie zabiegu pod skórę wprowadzane są koktajle witaminowo-mineralne lub osocze bogatopłytkowe. Pozytywne efekty daje już samo nakłucie skóry: pod jego wpływem poprawia się ukrwienie, aktywują się procesy regeneracji, a do mieszków włosowych dociera więcej substancji odżywczych. Te efekty wzmacnia koktajl witamin i minerałów. Korzystniej od takiego koktajlu na włosy działa jednak osocze bogatopłytkowe. To preparat pozyskiwany z krwi pacjenta, pobranej, odwirowanej i zagęszczonej. Aktywowane płytki krwi uwalniają czynniki wzrostu, które stymulują namnażanie się komórek, odżywiają mieszki włosowe, które dzięki temu „zastrzykowi energii” zaczynają pracować, a włos zaczyna rosnąć. Osocze działa też na komórki macierzyste w opuszce włosa. Pod jego wpływem często zaczynają tworzyć się nowe mieszki włosowe. Zabiegi te zalecane są w trudnym do leczenia łysieniu androgenowym, zarówno u kobiet, jak i u mężczyzn, a także w łysieniu plackowatym.
- Laseroterapia. W leczeniu łysienia często wykorzystywane są lasery biostymulacyjne o bardzo małej mocy. Konkretnie – emitowane przez nie światło czerwone i podczerwone. Działa ono na metabolizm komórek mieszków włosowych, co stymuluje je do ponownego wytwarzania włosa. Zabieg nie daje powikłań, jednak okres terapii jest dość długi, bo trwa pół roku.
Wypadanie, czy łysienie?
Każdy człowiek traci codziennie od 50 do 100 włosów, i jest to proces zupełnie normalny, związany z naturalnym cyklem wzrostu włosów, a także z różnymi czynnikami dodatkowymi, takimi jak choćby zbyt mocne szarpanie podczas czesania. Nawet jeśli włosów wypada dużo więcej, nie zawsze jest to jeszcze łysienie.
O łysieniu można mówić dopiero, kiedy proces „produkcji” włosa w mieszku włosowym na skutek różnych przyczyn stopniowo zanika. Włos stopniowo staje się wtedy coraz słabszy i cieńszy, aż w końcu wypada, a w jego miejsce nie pojawia się nowy włos.
Łysienie plackowate - przyczyny
Przyczyny choroby nie są do końca znane, jednak uznaje się, że ma ona podłoże autoimmunologiczne. Oznacza to, że organizm traktuje mieszki włosowe jako „obce” i zaczyna je atakować. Dochodzi do stanu zapalnego, a w konsekwencji do ich uszkodzenia, czego efektem jest wspomniane łysienie plackowate.
Co jeszcze może wpływać na łysienie plackowate? Stres! Wielu lekarzy zalicza łysienie plackowate do chorób psychodermatologicznych. Oznacza to, że nadmierne wypadanie włosów może być wynikiem wyczerpujących stanów emocjonalnych. Stres sprzyja nie tylko łysieniu plackowatemu, ale też „zwykłej” nadmiernej utracie włosów, i to zarówno u kobiet, jak i mężczyzn. W tym przypadku następuje jednak ich przerzedzenie, a nie powstawanie gołych, bezwłosych plam.
Utrata włosów nierzadko jest wynikiem zaburzeń hormonalnych. To tak zwane łysienie androgenowe, które może dotknąć obu płci. Charakterystyczne dla tego typu łysienia są pojawiające się na skroniach zakola, puste plamy na czubku głowy lub ogólne przerzedzenie włosów. Zakola mogą się również występować w tak zwanym łysieniu wężykowatym. Jednak te sięgają od części skroniowej głowy i mogą sięgać daleko w głąb głowy.
Pasożyty a łysienie plackowate
Czy istnieją zależności między pasożytami a łysieniem plackowatym? Okazuje się, że za wypadaniem włosów mogą kryć się również niewielkie roztocza zwane nużeńcami. Choć te niedostrzegalne dla ludzkiego oka pasożyty można zobaczyć jedynie pod mikroskopem, to jednak niestety potrafią one wyrządzić sporo szkód.
Nużeńce bytują w organizmie człowieka, najczęściej w torebkach włosowych czy gruczołach łojowych. Żywią się głównie łojem, lipidami, martwymi komórkami naskórka i przesączem osocza krwi. Pasożyty te mogą wywołać chorobę (nużycę), która najczęściej rozwija się u pacjentów z osłabionym układem immunologicznym. Wraz ze spadkiem odporności mogą się nasilać objawy skórne w postaci krostek, wyprysków, grudek czy zaskórników, a same nużeńce mogą przyczynić się do nadmiernej utraty włosów, w tym łysienia plackowatego. Co więcej, nieleczona choroba prowadzi nierzadko do zniszczenia mieszków włosowych, a nawet zahamowania wzrostu cebulek.
Leczenie miejscowe łysienia plackowatego
W związku z autoimmunizacyjną patogenezą choroby, podstawą postępowania jest leczenie immunosupresyjne, czyli takie, w którym hamujemy aktywność komórek układu odpornościowego.
Miejscowo najczęściej stosowane są glikokortykosteroidy, w postaci preparatów do stosowania miejscowego, ale również we wstrzyknięciach doogniskowych, czyli w miejsca pozbawione włosów.
Wykorzystuje się również minoksydyl, preparat początkowo przeznaczony do leczenia nadciśnienia tętniczego, który szybko okazał się skutecznym lekiem przyspieszającym wzrost włosów. W łysieniu plackowatym stosowany jest zazwyczaj jako składowa terapii skojarzonej, z innymi preparatami.
– Łysienie plackowate leczy się również miejscowo substancjami silnie uczulającymi, np. DCPC (difenylocyklopropenon). U podstawy tej metody stoi założenie, że sztucznie wywołane uczulenia mogą powodować zmniejszenie zainteresowania limfocytów T mieszkami włosowymi. Standardowe postępowanie w tym przypadku polega na stosowaniu na skórę głowy pierwszej dawki uczulającej, a następnie, po 2 tygodniach, kolejnej serii dawek wywołujących tzw. wyprysk kontaktowy – mówi Aleksandra Rymsza.
U nas zapłacisz kartą