Maseczki na łuszczycę - Skuteczne leczenie i pielęgnacja skóry
"Maść tranowa na zmarszczki". Ale czy na pewno? Czy treści artykułów są dalekie od prawdy?
- istotną kwestię formulacji i technologii wytworzenia tych produktów,
- użytych stężeń
- czy pochodnych składnika aktywnego.
Nie ma tu mowy o działaniu przeciwzmarszczkowym, tylko o nawilżającym, odżywiającym zewnętrzne warstwy naskórka, zmniejszającym jednocześnie jego nadmierne rogowacenie - i nic więcej. Pochodne witaminy A są substancjami dość niestabilnymi i konwersja odpowiedniej ilości palmitynianu retinylu do kwasu retinowego jest po prostu nie do osiągnięcia.
Jakiś czas temu w aptekach było sporo zapytań o maść z witaminą F, również dzięki serii artykułów internetowych wychwalających jej właściwości. NNKT, bo te związki kryją się pod nazwą witaminy F, używa się w różnych dysfunkcjach skóry. Preparaty z NNKT do zewnętrznego stosowania najczęściej mają wskazania w odleżynach i oparzeniach, ale także w wypryskowym zapaleniu skóry czy łuszczycy. W kosmetykach doceniamy je za właściwości zmiękczające, nawilżające, przeciwutleniające i chroniące przed utratą wody z naskórka. Wspomniane związki znajdują się w składzie maści tranowej, co tłumaczy jej przeznaczanie w określonych dermatozach.
Jak to się stało, że wyprzedano maść tranową w aptekach?
W ciągu kilku tygodni do sieci trafiła seria tekstów o zbawiennym wpływie maści tranowej na skórę. W tytułach użyto przykuwających uwagę określeń "działa jak złoto", "żelazko na zmarszczki". To całkowicie normalne, że wiele osób chce opóźnić starzenie się skóry, a nawet cofnąć ten proces i wyeliminować kurze łapki, zmarszczki mimiczne, przywrócić napięcie skóry. Tymczasem logicznym się wydaje, że jeżeli tanie leki i kosmetyki z apteki byłyby faktycznie skutecznym remedium na takie problemy, to medycyna estetyczna przestałaby istnieć, a produkcja dermokosmetyków czy kosmetyków i wyrobów medycznych do użytku profesjonalnego nie miałaby najmniejszego sensu.
Maść z witaminą F, młody jęczmień, olej z opuncji figowej czy chlorofil to produkty, które tak naprawdę na co dzień nie cieszą się dużą popularnością, ale wystarczyła pomoc kilku artykułów internetowych, by zniknęły ze stanów magazynowych aptek w parę dni i były niedostępne w hurtowni.
Wysoka skuteczność takich artykułów wynika z obecności trafnych clickbaitów w tytule oraz faktu, że autorzy tych treści biorą pod lupę produkty o przystępnej cenie (niektóre z nich kosztują mniej niż 10 złotych!), przy jednoczesnym małym ryzyku działań niepożądanych (najbardziej możliwym zdarzeniem jest uczulenie na składnik preparatu).
Narastającym ostatnio problemem są także treści, które publikują influencerzy. Opierają swoje reklamy na dowodach anegdotycznych i często są to nadużycia i wprowadzanie konsumentów w błąd. Jednocześnie influencer nie ma poczucia, że bierze odpowiedzialność za zdrowie pacjenta. W najlepszym przypadku polecenie produktu zakończy się zwykłym rozczarowaniem, a może się zdarzyć, że doprowadzi do poważnego powikłania.
Łuszczyca - czym jest?
Łuszczyca to zapalna i przewlekła choroba skóry, która charakteryzuje się specyficznymi zmianami na skórze. Zmiany te są skutkiem nieprawidłowego oraz nadmiernego rogowacenia naskórka. Najczęstszą przyczyną występowania choroby są uwarunkowania genetyczne. Łuszczyca, mimo że jest przewlekła i nawracająca, nie jest chorobą zakaźną. Zazwyczaj atakuje określone miejsca:
- łokcie,
- kolana,
- owłosioną skórę głowy,
- większą powierzchnię skóry.
Początkowe zmiany skórne nie są rozległe - pojawiają się drobne grudki, które łuszcząc się, tworzą wykwity skórne o średnicy około 1-2 cm. Następnie przekształcają się w zmiany duże o średnicy nawet do kilku centymetrów. Srebrzyste łuski, pokrywające te zmiany z czasem tworzą zgrubienia o nierównej, chropowatej powierzchni. Łuszczyca jest bardzo uciążliwą chorobą ze względu na fakt, że zmianom skórnym towarzyszy pieczenie, świąd, pękanie skóry i jej krwawienie, a także ból.
Sposób leczenia łuszczycy uzależniony jest przede wszystkim od stopnia zaawansowania choroby. W przypadku zmian lekkich, przy których powierzchnia uszkodzonego naskórka obejmuje nie więcej niż 25% ogólnej powierzchni ciała, stosuje się leczenie miejscowe najczęściej przy użyciu odpowiednich maści i kremów. W przypadkach, kiedy stopień uszkodzenia naskórka jest większy, wykorzystywane są metody leczenia skojarzonego, w ramach których stosuje się zarówno leczenie ogólnoustrojowe, jak i miejscowe.
Czy istnieje lepsze rozwiązanie niż maść tranowa? Co może pomóc?
Nie tylko brak dowodów na hamowanie procesu starzenia się skóry powinien zainteresować pacjenta. Otóż maść tranowa posiada w składzie substancje będące potencjalnymi alergenami, takie jak lanolina i parafina. Jest też dość tłusta, a przez to może być nieprzyjemna w stosowaniu. Niestety posiada też charakterystyczny rybi zapach.
Zamiast niej można zaproponować pacjentowi produkty z retinolem bądź retinalem.
Te stabilne formuły charakteryzują się widocznym działaniem, ale trzeba uzbroić się w cierpliwość i na efekty poczekać do kilku, a nawet kilkunastu tygodni.
Warto zwrócić uwagę pacjenta na ochronę przeciwsłoneczną. Promieniowanie słoneczne jest głównym winowajcą fotostarzenia się skóry. Jak wiemy, lepiej zapobiegać, niż walczyć z konsekwencjami niestosowanej profilaktyki. Walka z powstałymi przebarwieniami i zmarszczkami jest ciężka i kosztuje dużo cierpliwości, a przede wszystkim pieniędzy.
Pacjencie, skonsultuj swoje wątpliwości ze specjalistą
Pacjent musi nauczyć się patrzeć na reklamy i treści publikowane w internecie okiem krytycznym oraz podejść do swoich potrzeb w sposób indywidualny. Na nic się nie zdają polecenia koleżeńskie czy dowody anegdotyczne. Warto jest weryfikować swoje wątpliwości ze swoim lekarzem bądź farmaceutą oraz nagłaśniać problem w swoim najbliższym otoczeniu.
Przy tak dużym zainteresowaniu, maść tranowa zniknęła z hurtowni. Farmaceuto, gdy ktoś zapyta o ten preparat, masz świetną okazję nawiązać rozmowę z pacjentem i zaznajomić go z innymi opcjami. Jeśli wyczytał, że maść wątłuszowa jest idealnym środkiem zaradczym na zmarszczki, przedstaw mu prawdę w oparciu o aktualne doniesienia ze świata medycznego.
Natomiast, gdy jest to osoba, która zwykle używa tego preparatu w schorzeniach skórnych opisanych we wskazaniach do stosowania, zaproponuj inne środki, które mogą jej się przysłużyć.
Nasza obojętność może być przyczyną szukania przez pacjentów informacji o swoim stanie zdrowia w internecie, gdzie jest mnóstwo nieprawdziwych, przedawnionych lub zniekształconych informacji. Zostawmy tworzenie takich treści ekspertom związanym bezpośrednio z branżą. Pozostaje tylko pytanie kiedy i kto wtedy weźmie odpowiedzialność za koloryzowanie prawdy i wprowadzanie pacjentów w błąd?
U nas zapłacisz kartą