"Walka o Piękną Skórę - Mikrodermabrazja vs. Kawitacja w Domu"
Komu mikrodermabrazja nie przyniesie korzyści?
Chociaż mikrodermabrazja jest ogólnie bezpieczna dla większości z nas, są wyjątki.
– Osoby z trądzikiem różowatym, rozszerzonymi lub popękanymi naczyniami krwionośnymi lub osoby ze skłonnością do podrażnień skóry lub pokrzywki raczej nie zareagują dobrze na ten zabieg – mówi dr Palm. – Technologia próżniowa, a także ścierny charakter mikrodermabrazji mogą zaostrzyć zaczerwienienie twarzy lub trądzik różowaty.
Specjalistka dodaje, że osoby z cienką i delikatną skórą i te, które mają tendencję do powstawania blizn, powinny przed poddaniem się mikrodermabrazji wykonać badanie całej twarzy, gdyż zabieg może w niektórych przypadkach powodować problemy skórne lub przebarwienia. A jeśli twoja skóra jest ogólnie zaogniona lub jest pod wpływem infekcji – powiedzmy, doznałeś oparzenia słonecznego lub opryszczki – najlepiej poczekać, aż problem się zagoi, zanim poddasz się zabiegowi.
Ważne jest również, aby przed zaplanowaniem zabiegu zdać sobie sprawę z ograniczeń związanych z mikrodermabrazją.
– Mikrodermabrazja nie leczy głębokich zmarszczek, ciemnobrązowych plam, pękniętych naczyń krwionośnych, zaczerwienień skóry lub przedrakowych plam skórnych – mówi dr Palm. – W przypadku takich schorzeń prawdopodobnie konieczne będzie bardziej inwazyjne, specjalistyczne leczenie.
Reasumując, mikrodermabrazja jest wspaniałą i skuteczną metodą złuszczania, która nadaje skórze gładkości i świeżości. Jeśli zatem domowe peelingi nie sprawiają, że twoja skóra jest wystarczająco gładka i miękka, mikrodermabrazja z dużo większą pewnością ci pomoże.
Jak często wykonywać mikrodermabrazję w domu?
Jak w przypadku wszystkich zabiegów pielęgnacyjnych, ważna jest systematyczność, ale warto też dostosować częstotliwość do rodzaju cery. Skóra tłusta, z licznymi zaskórnikami, będzie potrzebować takiego oczyszczania i złuszczania nawet raz w tygodniu. Z kolei w przypadku cery mniej problematycznej wystarczy wykonać mikrodermabrazję raz na 2-3 tygodnie.
Pamiętajcie jednak, że w przypadku mikrodermabrazji nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, jak często ją wykonywać. Wszystko zależy od indywidualnych predyspozycji, stanu skóry, jej typu oraz grubości. Delikatna, cienka skóra, nawet taka, która jest przetłuszczająca się, będzie potrzebować więcej czasu na regenerację. Sami specjaliści medycyny estetycznej mają podzielone opinie na temat częstotliwości, z jaką należy wykonywać oczyszczanie skóry, a także, kiedy jest najbezpieczniej ją wykonywać. Jedni doradzają, aby robić ją w okresie jesienno-zimowym, a inni twierdzą, że można ją robić przez cały rok. Jednakże najlepiej uważnie obserwować skórę, ile zajmuje pełna regeneracja oraz co ile trzeba ją powtarzać, aby utrzymać świetne efekty. Dlatego zacznij od najniższych parametrów, rób dłuższe odstępy między zabiegami, a potem stopniowo zwiększaj moc oraz częstotliwość.
Peeling kawitacyjny w domu
Aby wykonać kawitację potrzebować będziesz:
- urządzenie do peelingu kawitacyjnego,
- płatki kosmetyczne,
- przegotowaną wodę, wodę mineralną / termalną / różaną, sól fizjologiczną lub tonik bezalkoholowy – jedna z wymienionych cieczy, według Twojego wyboru,
- kosmetyki do demakijażu i oczyszczania skóry,
- produkt do dezynfekcji szpatułki – ja aktualnie używam spirytus,
- maseczka – opcja dodatkowa.
Jak wykonuję peeling kawitacyjny w domu?
Najpierw przygotowywuję skórę i urządzenie do zabiegu
Nim przejdę do wykonania kawitacji, zaczynam od dokładnego oczyszczenia skóry. Usuwam makijaż i wszelkie zanieczyszczenia, które znajdują się na niej. Następnie dezynfekuję urządzenie – tylko szpatułkę peelingu kawitacyjnego. Kiedy skóra i urządzenie są przygotowane, do małej miseczki wlewam trochę ciepłej, przegotowanej wody i sięgam po kilka płatków kosmetycznych. Zabieg ten zawsze wykonuję w łazience przed lustrem.
Następnie przechodzą do wykonania peelingu kawitacyjnego
Przed zabiegiem zawsze zdejmuję biżuterię i wszelkie metalowe elementy. Włączam urządzenie i wybieram opcję kawitacji. Zwilżam twarz za pomocą wacika (wilgoć jest niezbędna, by doszło do kawitacji) i płynnym ruchem pod kątem 30 – 45 stopni przejeżdżam po twarzy szpatułką. Dbam o to, by skóra była bardzo dobrze zwilżona przez czas trwania zabiegu. Oczyszczanie naskórka, dzielę sobie na partie: broda, policzki, nos, czoło, dekolt i szyja – tak, aby żadnej części nie pominąć. Na koniec przemywam skórę płynem micelarnym, by usunąć z niej resztki zanieczyszczeń. Następnie nakładam maseczkę. Kiedy skóra jest oczyszczona i złuszczona najlepiej wchłania wszelkie składniki zawarte w kosmetykach, a maseczki to taka bomba nawilżająco – odżywcza dla skóry 🙂
Jeśli wykonujesz peeling kawitacyjny po raz pierwszy w domu:
U nas zapłacisz kartą