Czemu włosy na nogach nie rosną? Sekrety ich braku
Jak osłabić włosy na nogach? Najlepsze metody
Bujne włosy na nogach to problem dla wielu kobiet. Warto mieć na uwadze, że nadmierne owłosienie może być nie tylko problemem natury estetycznej, ale również może świadczyć o zaburzeniach hormonalnych. Grube, odrastające włoski mogą wywoływać kompleksy i wpływać na niską samoocenę. Latem, kiedy zakładamy krótkie spodenki czy sukienki mini, chcemy cieszyć się piękną i gładką skórą i chcemy wiedzieć, jak pozbyć się włosów na nogach na zawsze. Dlatego jeśli nie mamy żadnych przeciwwskazań zdrowotnych, to warto zapoznać się z metodami, dzięki którym dowiesz się, jak osłabić włosy na nogach. Dowiedz się więcej na ten temat!
Włosy nie rosną: Cztery błędy, których powinnaś unikać
Diabeł tkwi w szczegółach. Pozornie nieistotne drobiazgi mogą mieć ogromne znaczenie i sprawić, że włosy będą się łamać, rozdwajać lub po prostu nie urosną powyżej określonej długości. Wyjaśniamy, co zrobić, aby włosy rosły lepiej.
Jeśli powstrzymujesz się od suszenia włosów suszarką, aby je chronić, uzyskasz dokładnie odwrotny efekt: niepotrzebnie obciążysz włosy. Przekonanie, że pozwalanie włosom samoistnie wysychać na powietrzu jest dla nich lepsze, jest błędem. Mokre włosy są wielokrotnie bardziej wrażliwe i mogą łatwo się łamać, trąc o ubranie. Pod żadnym pozorem nie należy też czesać mokrych włosów ani kłaść się z takimi spać. W obu przypadkach ich łamanie się jest wręcz oczywistą konsekwencją.
Podpowiedź: Myj włosy tak rzadko, jak to możliwe, i zawsze je susz. Najlepiej ustawić suszarkę na średni poziom ciepła, a także użyć kosmetyku, który zapewni ochronę termiczną. Twoje włosy będą ci za to wdzięczne.
Błąd nr 1: Nie ścinasz rozdwojonych końcówek
„Skoro chcę zapuścić włosy, to po co mam je ścinać” – na pewno nie raz przeszło ci przez myśl. Nie odwiedzasz więc fryzjera miesiącami, cierpliwie czekając na osiągnięcie upragnionej długości pasm. I nawet, gdy się do niej zbliżasz, rezultat jest mizerny, bo włosy wyglądają na cienkie i przerzedzone.
Prawda jest taka, że niepodcinanie końców to jeden z najczęściej powtarzanych błędów podczas zapuszczania włosów, który wydłuża ten proces w nieskończoność. Wszystko dlatego, że nieścięte uszkodzenia „pną” się do góry, powodując spustoszenie w coraz wyższych piętrach włosów. W efekcie kosmyki się wykruszają, a cała fryzura traci objętość.
Żeby zapuścić mocne, zdrowo wyglądające włosy, raz na 4 miesiące powinnaś odwiedzać fryzjera i ścinać suche, rozdwojone końce. Najlepiej robić to na prosto, bo wtedy włosy optycznie wyglądają na gęstsze. Zamiast decydować się na zwykłe strzyżenie nożyczkami, możesz wybrać cięcie maszynką lub tzw. zabieg thermocut, czyli skrócenie włosów rozgrzanymi nożyczkami. Dzięki takiej metodzie końcówki dłużej utrzymują zdrowy wygląd i rzadziej musisz odwiedzać fryzjera.
U nas zapłacisz kartą