Po porodzie nie rosną włosy pod pachami - Prawda czy Mito? Odkrywamy Fakty i Mity
Jak pobudzić wzrost włosów u dziecka?
Zacznijmy od właściwej pielęgnacji skóry głowy naszego synka lub córeczki. Jak często ją myć? Nie ma tu ściśle określonej reguły. Można robić to codziennie, ale szamponem, który skóry nie wysuszy. Gdy tak się stanie, może nawet dojść do stanu zapalnego, a nie jest to korzystne dla zdrowia dziecka. Jeśli na dworze panują upały czy przeciwnie, główka poci się pod zimową czapką, możemy ją po prostu spłukać wodą. Codzienne korzystanie z szamponu nie jest wcale konieczne.
Przejdźmy teraz do czesania. Nawet jeśli nie można marzyć o modnej fryzurce, powinniśmy włoski malucha czesać codziennie, a jeszcze lepiej dwa razy dziennie, nawet jeśli są króciutkie i niezbyt gęste. Czesanie szczoteczką z miękkim włosem lub grzebieniem z nieostrymi ząbkami spełnia rolę masażu, który pobudza krążenie krwi, a tym samym wzmacnia cebulki włosowe.
Możemy też pobudzić wzrost włosów u dziecka, sprawiając mu przyjemność. Skórę głowy możemy masować palcami – będzie dzięki temu lepiej dotleniona i odżywiona substancjami odżywczymi dostarczanymi wraz z krwią.
A jakich zabiegów lepiej unikać? Natłuszczania skóry, w szczególności preparatami polecanymi przez firmy, do których nie mamy zaufania.
Zapuszczanie włosów pod pachami
Włosy pod pachami rosną ok. 2,5 cm miesięcznie. Zapuszczenie ich trwa więc maksymalnie dwa miesiące. Włosy w pewnym momencie przestają rosnąć , nie ma więc możliwości, że będą kiedyś za długie. Po zapuszczeniu włosów można trochę z nimi zaszaleć – na przykład pofarbować zmywalną farbą. Najpierw włosy trzeba zdekoloryzować, a następnie nałożyć na nie delikatną farbę. Można spotkać się z podobnymi fryzurami w mediach społecznościowych. Przy farbowaniu trzeba jednak bardzo uważać, żeby nie podrażnić delikatnej skóry pod pachami ani nie nabawić się uczulenia. Warto zwrócić się po pomoc i radę do fryzjera lub przeprowadzić próbę uczuleniową na niewielkim kawałku skóry.
Usuwanie włosów spod pach jest dla większości kobiet, a także coraz większej ilości mężczyzn ważnym rytuałem pielęgnacyjnym, szczególnie latem. Ci, którym zależy na gładkiej skórze pod pachami, mają do wyboru kilka możliwości metod depilacji, każda z nich ma swoje plusy i minusy.
- Golenie maszynką – golenie włosów może podrażnić skórę, pozostawiając po sobie czerwone krostki, czyli podrażnione mieszki włosowe. Trzeba też powtarzać je codziennie lub prawie codziennie. Zaletami tej metody jest jej szybkość i dostępność. Pamiętajmy jednak zawsze o używaniu ostrej maszynki oraz żelu do golenia. Warto też raz na kilka dni przed depilacją zrobić delikatny peeling skóry, aby martwy naskórek nie blokował mieszków włosowych, co może doprowadzić do wrastania włosów.
- Depilacja kremem – kolejny sposób szybki i do wykonania w domu. Niestety nadal nie trwały, włosy odrastają trochę wolniej niż po goleniu, jest to jednak maksymalnie kilka dni. Dodatkowo składniki kremów są mocno uczulające i nie każdy może ich bezpiecznie używać.
- Depilacja woskiem – metoda trwała, lecz bolesna. Można woskować pachy w domu, lecz efekty mogą być gorsze od tych, uzyskanych w salonie. Wizyta w salonie nie jest bardzo droga (ok. 40 – 50 zł) i mamy pewność, że wszystkie włosy zostaną usunięte i będziemy mieć je z głowy na kilka tygodni. Ta metoda depilacji może mocno podrażnić naszą skórę, bo włos wyrywany jest z mieszka razem z cebulką.
- Depilacja laserem – jest to najskuteczniejsza metoda depilacji, po kilku zabiegach włosów możemy pozbyć się na lata. Jest to jednocześnie metoda dosyć droga, na wszystkie sesje trzeba wydać minimum 1000 zł. Nie każdy też może poddać się zabiegowi laserowemu, ewentualne przeciwwskazania do zabiegu należy wcześniej skonsultować z lekarzem.
Błąd nr 1: Nie ścinasz rozdwojonych końcówek
„Skoro chcę zapuścić włosy, to po co mam je ścinać” – na pewno nie raz przeszło ci przez myśl. Nie odwiedzasz więc fryzjera miesiącami, cierpliwie czekając na osiągnięcie upragnionej długości pasm. I nawet, gdy się do niej zbliżasz, rezultat jest mizerny, bo włosy wyglądają na cienkie i przerzedzone.
Prawda jest taka, że niepodcinanie końców to jeden z najczęściej powtarzanych błędów podczas zapuszczania włosów, który wydłuża ten proces w nieskończoność. Wszystko dlatego, że nieścięte uszkodzenia „pną” się do góry, powodując spustoszenie w coraz wyższych piętrach włosów. W efekcie kosmyki się wykruszają, a cała fryzura traci objętość.
Żeby zapuścić mocne, zdrowo wyglądające włosy, raz na 4 miesiące powinnaś odwiedzać fryzjera i ścinać suche, rozdwojone końce. Najlepiej robić to na prosto, bo wtedy włosy optycznie wyglądają na gęstsze. Zamiast decydować się na zwykłe strzyżenie nożyczkami, możesz wybrać cięcie maszynką lub tzw. zabieg thermocut, czyli skrócenie włosów rozgrzanymi nożyczkami. Dzięki takiej metodzie końcówki dłużej utrzymują zdrowy wygląd i rzadziej musisz odwiedzać fryzjera.
Błąd nr 5: Nie stosujesz kosmetyków z keratyną
Keratyna to białko będące budulcem włosów. Można dostarczać jej pasmom od zewnątrz, w postaci szamponów, odżywek czy masek. Optymalna ilość tego składnika decyduje o zdrowym wyglądzie kosmyków – keratyna potrafi nadać im gładkość, sprężystość i ładny połysk. W przypadku gdy twoje włosy są szorstkie, suche, uszkodzone, związek ten odbuduje ubytki na długości i tym samym zapobiegnie łamaniu się włosów. W procesie zapuszczania, keratyna jest więc niezbędna. Znajdziesz ją na przykład w gamie kosmetyków CHI, Wella SP Luxe Oil czy Schwarzkopf Blondme Restore specjalnie do włosów rozjaśnianych.
Najlepsze odżywki z keratyną odbudowujące zniszczone włosy
U nas zapłacisz kartą