Pryszcze na plecach u dorosłego - przyczyny, leczenie i porady pielęgnacyjne
Trądzik u dorosłych - winne stres i dieta
W przeciwieństwie do trądziku młodzieńczego bardzo rzadko się zdarza, by przyczyną zmian skórnych u osób dorosłych były ogólnoustrojowe zaburzenia hormonalne, jedynie czasami jest to hyperandrogenizm. Dlatego próby leczenia za pomocą pigułek antykoncepcyjnych często dają tylko okresową poprawę - po odstawieniu hormonów problem powraca. Co więc jest przyczyną trądziku nękającego dorosłych?
- stres - nasila produkcję łoju. Ponadto wpływa na wydzielanie neuromediatorów pozapalnych
- dieta - obfitująca w produkty o wysokim indeksie glikemicznym, wysokoprzetworzone, z fast foodami na czele. Takie menu powoduje gwałtowny wzrost poziomu insuliny we krwi, co stymuluje produkcję androgenów i w konsekwencji nasila łojotok.
To początek całego zła. Produkowana w nadmiernych ilościach wydzielina gruczołów łojowych jest gęstsza niż zwykle i z dużym trudem wydostaje się na powierzchnię skóry. Ponieważ jednocześnie wzmożony jest proces rogowacenia naskórka, część wydzieliny zostaje zamknięta w ujściach przewodów łojowych i tak tworzą się zaskórniki. W zaczopowanych gruczołach łojowych są doskonałe warunki do rozwoju bakterii beztlenowych i innych drobnoustrojów, które prowokują stany zapalne - na skórze powstają krostki, grudki, potem guzki i ropne nacieki. Poza stresem i złą dietą do wystąpienia zmian skórnych przyczyniać może się także np. nadwrażliwość na niektóre pokarmy czy stosowanie nieodpowiednich kosmetyków (o ciężkim podłożu, wieloskładnikowych, perfumowanych, zatykających pory).
Leczenie trądziku u dorosłych bywa trudne
Problem z trądzikiem nękającym dorosłych polega na tym, że standardowa pielęgnacja antytrądzikowa nie pomaga, a antybiotykoterapia ogólna jest skuteczna jedynie podczas przyjmowania leku. Najczęściej więc stosuje się terapię skojarzoną, dostosowaną do indywidualnych potrzeb pacjenta. W trudnych przypadkach jako leki tzw. pierwszego rzutu zaleca się doustnie antybiotyki (ze względu na ich antybakteryjne działanie), ale przede wszystkim retinoidy (pochodne witaminy A), np. izotretinoinę. Jest ona bardzo skuteczna - normalizuje różnicowanie komórek naskórka, zmniejsza nagromadzenie łoju w mieszkach włosowych. Ma jednak również minusy, działa bowiem teratogennie (może uszkodzić płód) i zwiększa wrażliwość skóry. Dlatego kilkumiesięczną terapię prowadzi się pod ścisłym nadzorem lekarza. Przed jej rozpoczęciem trzeba skontrolować poziom cholesterolu (wysoki jest przeciwwskazaniem), a podczas jej stosowania nie wolno zajść w ciążę, opalać się ani poddawać inwazyjnym zabiegom kosmetycznym. Kuracja lekami doustnymi jest uzupełniana, a w miarę poprawy stanu skóry zastępowana leczeniem miejscowym. Stosuje się wówczas preparaty do smarowania zawierające antybiotyki (erytromycyne czy klindamycyne) oraz retinoidy czy nadtlenek benzoilu. Ograniczają one rozwój bakterii wywołujących zmiany zapalne i podtrzymują efekty leczenia.
To bardzo ważny element kuracji przeciwtrądzikowej i wymaga uważnego doboru kosmetyków. Powinny mieć możliwie prosty skład i silnie nawilżać. Pożądanymi ich składnikami są: retinol (zapobiega zaburzeniom keratynizacji naskórka i sprzyja jego odnowie, ale jednocześnie bardzo wysusza skórę, stąd konieczność intensywnego nawilżania), witaminy C i E (zwalczają wolne rodniki i hamują produkcję cytokin prozapalnych), wyciągi z alg czy aloesu (nawilżają). Do oczyszczania najlepsze są preparaty oparte np. na kwasie salicylowym lub glikoglikolowym (zmiękczają komórki naskórka i ułatwiają usunięcie zaskórników). Co 2-3 dni wskazane jest dodatkowe oczyszczenie skóry peelingiem (usuwa zrogowaciały naskórek i ułatwia odblokowanie porów). Wybierając kosmetyki, które mają ukryć niedoskonałości cery, należy szukać lekkich formuł, które nie zatykają porów, pozwalając skórze oddychać - to kosmetyki tzw. niekomedogenne. Warto wybierać preparaty mające jednocześnie właściwości sprzyjające leczeniu zmian trądzikowych, np. antybakteryjne, zwężające pory skóry i ograniczające wydzielanie łoju.
Skąd się biorą pryszcze na plecach?
Czerwone, bolące krostki na plecach mogą pojawiać się z różnych przyczyn. Ramiona i plecy to miejsca, na których znajduje się mnóstwo gruczołów łojowych. Z tej przyczyny skóra intensywniej łuszczy się i w efekcie powstają niestety bolące pryszcze na plecach. U dorosłego ta przypadłość ma najczęściej swoje źródło w nieodpowiednich kosmetykach i złej higienie. Może wywołać je także niezdrowy tryb życia, czyli złe odżywianie się, stres czy brak aktywności fizycznej.
Bardzo często u kobiet przed miesiączką pokazują się pryszcze na twarzy i na plecach. Przyczyny są oczywiste – burza hormonalna. Podobna sytuacja ma miejsce u dojrzewających nastolatków. Natomiast u mężczyzn za pojawienie się nieestetycznych krostek odpowiedzialne są męskie hormony: androgen i testosteron. Pryszcze na plecach powstają pod wpływem ich działania, ponieważ pobudzają gruczoły łojowe do produkcji sebum.
Trzeba też koniecznie wspomnieć o innej przyczynie powstawania pryszczy, czyli o podłożu genetycznym. Osoby, u których w rodzinie stwierdzono tego typu schorzenie, muszą jeszcze mocniej zatroszczyć się o swoją skórę. Lepiej wtedy wdrożyć odpowiednią profilaktykę niż później martwić się, gdy plecy usiane są już licznymi krostkami.
Jak się leczyć w domu?
Oprócz wizyty u dermatologa, jeśli stan zapalany nie znika, a rozwija się, warto stosować też domowe sposoby walki z pryszczami. Ziołowe kąpiele to istna rozkosz dla skóry, która jest obolała i rozogniona. Wystarczy wsypać do gorącej wody trochę suszu szałwii, rumianku czy lipy, aby poczuć znaczną ulgę w bólu. Po takiej kuracji bledną zaczerwienienia, a skóra jest przygotowana na przyjęcie innych kosmetyków leczniczych.
Kolejna metoda domowa na usunięcie pryszczy to posmarowanie zmiany skórnej czosnkiem, który wykazuje działanie bakteriobójcze. Wystarczy rozetrzeć kilka ząbków czosnku na wypryskach i po kilku minutach dokładnie zmyć letnią wodą. Nie każdy jednak lubi czosnek, dlatego można zastąpić go gęstą pastą z miodu i cynamonu. Obydwa te składniki działają antybakteryjnie, dlatego systematyczne stosowanie maseczki na plecy będzie przynosiło coraz lepsze efekty. Pryszcze na plecach będą się powoli wchłaniać. Pomocne okażą się również naturalnej olejki, np. z drzewa herbacianego, z czarnuszki i olej lniany. Smarowanie nimi miejscowo zmian skórnych (niezaognionych!)wyciszy je i przyniesie ukojenie dla skóry. Oprócz tego warto zwrócić uwagę na antybakteryjną herbatkę z bratka polnego, niezastąpioną jako tonik po kąpieli. Natomiast żel z liści aloesowych ukoi bolące pryszcze na plecach. Wyciskanie krostek niestety nic nie daje. To tylko pozorna ulga. W efekcie ingerowania w zmiany skórne one jeszcze bardziej się rozprzestrzeniają. Co więcej, można roznieść bakterie po całym ciele.
U nas zapłacisz kartą