Skąd się biorą pryszcze na przedramieniu i jak sobie z nimi radzić?
Krostki na ramionach – przyczyny
Przyczyn powstawania krostek na ramionach może być wiele, jednak zdecydowanie najczęściej stoi za nimi schorzenie nazywane rogowaceniem okołomieszkowym. Charakteryzuje się ono zaburzonym procesem rogowacenia, co w efekcie prowadzi do gromadzenia się martwych komórek naskórka w ujściach mieszków włosowych i zablokowania ich. W rezultacie na skórze widoczna staje się drobna, czerwona kaszka, która z uwagi na swój wygląda bywa nazywana „skórą kurczaka”.
Zmiany występują zwykle symetrycznie, a więc na obu ramionach równocześnie. Czasem obejmują również plecy, brzuch, uda czy pośladki. Zazwyczaj jednak skupiają się właśnie na ramionach. Mogą mieć niewielkie nasilenie bądź przeciwnie – mogą pokrywać skórę bardzo gęstym skupiskiem z różowawymi lub czerwonymi krostkami. Skóra jest chropowata, sucha, szorstka. Krostki, które związane są z rogowaceniem okołomieszkowym, zwykle nie pieką ani nie swędzą.
Z kolei samo rogowacenie okołomieszkowe może mieć kilka przyczyn. Zaburzenia rogowacenia mogą być związane z niedoborami niektórych witamin i składników pokarmowych. Dotyczy to przede wszystkim witamin A, D i C oraz kwasów omega. Do prawidłowego przebiegu procesu keratynizacji niezbędne są też minerały, takie jak cynk czy siarka. Problem nasila również częste dotykanie ramion dłońmi, na których gromadzą się bakterie i brud, oraz stosowanie przesuszających skórę kosmetyków.
Zobacz także
Rogowacenie okołomieszkowe nie jest jedyną przyczyną obecnych na ramionach krostek, choć bez wątpienia najbardziej powszechną. Krostki na rękach i ramionach mogą być związane również z:
- alergią – może to być nietolerancja glutenu lub białka mleka krowiego albo po prostu alergia kontaktowa będąca skutkiem kontaktu skóry np. z nowym proszkiem do prania czy żelem pod prysznic, w przypadku krostek na ramionach związanych z alergią zmiany te najczęściej dość mocno swędzą.
- trądzikiem – w przypadku trądziku krostki na ramionach mają raczej postać ropnych pryszczy, zwykle o mniejszym zagęszczeniu niż przy rogowaceniu okołomieszkowym, zmiany te są większe, mogą być bolesne przy dotyku, rzadko kiedy obecne są tylko na ramionach, lecz pokrywają też np. plecy, dekolt, twarz.
Krosty ropne na rękach
Krostki na rękach – a dokładnie dłoniach – które mają postać swędzących i łuszczących się czerwonych plam, grudek i pęcherzyków to zwykle efekt zakażenia bakteriami (np. powodującym liszajca zakaźnego gronkowcem złocistym), grzybami lub pasożytami (np. świerzbowcem).
W takim przypadku konieczne jest zachowanie wyjątkowej ostrożności i higieny, żeby nie zarazić chorobą innych osób. Trzeba też zgłosić się do lekarza, gdyż tego typu choroby często wymagają długotrwałego leczenia.
Krosty ropne na ramionach to rodzaj zmian skórnych, za którymi stać może także trądzik. Jeśli zmiany skórne przybierają postać wyprysków wypełnionych żółtych płynem, to najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z nieprawidłowym funkcjonowaniem gruczołów łojowych na rękach. Pomoce będzie wtedy złuszczanie skóry ramion, najlepiej za pomocą peelingów kwasowych.
Krostki na ramionach – sygnał od organizmu, że…
Zmiany na skórze to nie tylko problem natury kosmetycznej. To zazwyczaj ważny sygnał od organizmu. Motywujący, by przyjrzeć się temu, co nam szkodzi. O czym sygnalizują krostki na ramionach?
Krostki na ramionach to często pryszcze, które mogą powstawać w wielu miejscach na skórze. Zablokowane pory przez brud i nadmiar łoju, a także pot to gotowy przepis na kłopoty.
Problemem może być nie tylko nadprodukcja łoju przez gruczoły, ale także alergia. W miejscach gdzie skóra styka się bezpośrednio z materiałem może dochodzić do nadwrażliwości. Kłopotliwe mogą być pozostałości proszku lub płynu do prania w tkaninie lub rzadziej spotykana alergia na konkretne materiały, z których uszyta jest odzież.
Inną przyczyną może być rogowacenie mieszkowe, a także problemy z trawieniem glutenu.
Krostki na ramionach – pielęgnacja
Przede wszystkim należy się skupić na nawilżaniu, zmiękczaniu i regularnym złuszczaniu skóry. Zaleca się stosowanie preparatów z mocznikiem. Mocznik w niższym stężeniu zadziała nawilżająco, natomiast jeśli kupicie dermokosmetyk z mocznikiem w stężeniu co najmniej 30%, wówczas będzie miał on właściwości złuszczające.
W składzie kosmetyków na krostki na ramiona szukajcie również:
- pantenolu i alantoiny, które działają przeciwzapalnie, nawilżająco, wspomagają regenerację skóry,
- aloesu, który nawilża, koi i działa przeciwzapalnie,
- kwasów AHA i BHA, które złuszczają naskórek, szczególnie polecany jest kwas salicylowy,
- naturalnych olejków roślinnych, które regenerują, zmiękczają i uzupełniają powłokę hydrolipidową skóry, pomocne będzie np. masło shea.
Na czas trwania kuracji lepiej zrezygnować z zapachowych żeli pod prysznic, które mogą dodatkowo wysuszać skórę. W zamian lepiej sięgnąć po żel do higieny intymnej mający w składzie kwas mlekowy zmiękczający naskórek bądź emolienty polecane przy atopowym zapaleniu skóry.
Przynajmniej raz w tygodniu wykonajcie peeling. Jeśli przyczyną krostek na ramionach jest rogowacenie okołomieszkowe, możecie użyć peelingu ziarnistego, a nawet zdecydować się na szczotkowanie na sucho. Jeśli jednak krostki są zmianami ropnymi związanymi z trądzikiem, złuszczanie mechaniczne nie jest wskazane, ponieważ może doprowadzić do „rozsiania” pryszczy! W takim przypadku możecie bezpiecznie użyć peelingu enzymatycznego.
Jeśli domowa pielęgnacja nie przynosi poprawy, warto skonsultować się z dermatologiem.
Krostki na ramionach – rogowacenie mieszkowe ( Keratosis pilari)
Krostki na ramionach mogą być także wywołane przez chorobę skóry, rozpoczynającą się zazwyczaj w dzieciństwie (przed ukończeniem 2 roku życia) lub w okresie nastoletnim, polegającą na nadmiernym rogowaceniu ujść mieszków włosowych. Czasami choroba samoistnie mija w dorosłym życiu. Charakterystyczne dla niej zmiany mogą być czerwone, różowe, białe lub mieć kolor skóry.
Zmiany pojawiają się na ramionach i udach, są niewielkie i sprawiają, że powierzchnia skóry staje się chropowata. Mogą powodować swędzenie skóry. Oprócz zmian estetycznych, rogowacenie mieszkowe nie jest szkodliwe ani zaraźliwe.
Jak sobie z nim radzić? Na pewno lepszym pomysłem od próby złuszczania skóry jest jej nawilżanie. Dobrze działają kremy z ceramidami, z mocznikiem (pomaga usunąć białko keratynowe gromadzące się wokół mieszków), czy specyfiki z moczanem amonu. Skuteczne mogą być miejscowe kortykosteroidy lub retinoidy.
U nas zapłacisz kartą