Pryszcze w Ciąży - Objaw Czy Zwykła Dolegliwość?
Zielony i żółty śluz w ciąży
Zielony śluz i żółty śluz świadczy o infekcji układu rozrodczego. Może oznaczać infekcję o podłożu grzybiczym albo o podłożu bakteryjnym. W takiej sytuacji często też pojawia się nieprzyjemny zapach, co oznacza, że należy jak najszybciej skonsultować się z lekarzem, który oceni, jakie jest podłoże infekcji, pobierze posiew i zleci odpowiednie leczenie.
Zazwyczaj polega ono na przyjmowaniu globulek dopochwowych, które zwalczają grzyby i bakterie. W okresie leczenia należy powstrzymać się od współżycia i dbać o higienę intymną.
Jeśli pacjentka już jest w ciąży i obserwuje upławy w kolorze zielonym lub żółtym, tym bardziej powinna szybko udać się do ginekologa. Zakażenia w ciąży mogą być niebezpieczne i wymagają bezwzględnego leczenia.
Wzrost temperatury i inne mało zauważalne objawy
Istnieje też grupa objawów, które bardzo łatwo przeoczyć, nie mają bowiem żadnego wpływu na samopoczucie przyszłej mamy. Jednym z nich jest wzrost temperatury ciała o pół stopnia – taki stan trwa od momentu owulacji przez 3 tygodnie. Odpowiada za niego wzrost progesteronu. Wzrost temperatury łatwo zauważą kobiety starające się o ciążę, które codzienne dokonują w tym względzie pomiarów. Jeśli jednak tego nie robią, tak niewielki skok nie wpłynie w żaden sposób na ich samopoczucie.
Kolejnym objawem, który łatwo przeoczyć, jest zwiększenie wydzielania śluzu z pochwy. Śluz szyjkowy zawiera komórki nabłonka – w ciąży jego ilość zwiększa się w istotny sposób. We wczesnej fazie ciąży często też dochodzi do zatrzymania wody w organizmie. Kobieta wtedy może skarżyć się na nieznaczny przyrost wagi. Taki sam objaw występuje jednak również przed miesiączką, dlatego bardzo łatwo go przeoczyć.
Częste oddawanie moczu
W ciąży już od samego początku zwiększa się objętość krwi i co za tym idzie, zwiększa się filtracja krwi przez nerki. Produkuje się więcej moczu. Dodatkowo progesteron działa rozluźniająco na mięśnie miednicy, w tym mięśnie gładkie pęcherza moczowego i szybciej odczuwamy parcie na pęcherz moczowy. W efekcie może nam się chcieć siku, nawet co 5 minut.
Przyznam, że mi to bardzo doskwierało. W pracy w pewnym momencie, robiłam siku po każdej pacjentce, a wcześniej zajęta pracą, mogłam nie siusiać nawet pół dnia. Nawet kiedyś Pani z rejestracji w przychodni szpitalnej powiedziała mi „oj pani doktor, chyba pani jest w ciąży, bo wciąż pani chodzi do łazienki”. Nie wiedziałam jak skłamać :).
Jednak w pracy to i tak nie było najgorzej. Najgorszy moment był zaraz przed zaśnięciem. Robiłam siku, kładłam się do łóżka i 3 minuty później znowu chciało mi się siku. Taka sytuacja miała miejsce kilka razy, zanim zasnęłam. W nocy również. Pocieszający jest fakt, że to mija po I trymestrze. Wraca znowu w III trymestrze.
Moja rada, choć tylko trochę pomaga – nie pić dużo na noc. Tylko, co zrobić jak się chce pić? A poza tym przecież trzeba pić dużo wody w ciąży. No to już nie mam rad. Może to natura nas hartuje – bo po urodzeniu dziecka też trzeba do niego wciąż wstawać.
U nas zapłacisz kartą