Skuteczne metody radzenia sobie z pryszczami po kwasach
Kontrowersyjne metody - parówka i solanka
SŁONA KĄPIEL TWARZY
1. Przygotuj roztwór soli
Kolejnym sposobem na wysuszenie pryszczy jest mikstura do twarzy z solą morską.
Można ją stosować jak maseczkę albo aplikować miejscowo na strefy występowania wykwitów.
Zagotuj trochę wody. Kiedy nieco ostygnie, przelej 3 łyżeczki do miski i dodaj jedną łyżeczkę soli morskiej. Mieszaj, dopóki sól się nie rozpuści.
Użyj soli morskiej, a nie jodowanej lub oczyszczonej. Sól morska lepiej nadaje się do pielęgnacji skóry.
Możesz zrobić większą ilość solanki, zwiększając proporcjonalnie ilość wody i soli.
2. Nanieś go na skórę
Gdy sól się rozpuści, możesz zaaplikować miksturę na twarz.
Delikatnie nabieraj płynu w dłoń i wcieraj go w skórę twarzy. Postaraj się, żeby roztwór nie dostał się do oczu, bo spowoduje pieczenie.
Pozostaw na twarzy przez 10 minut.
Nie pozwól, żeby sól pozostała na skórze ponad ustalone 10 minut, bo nadmiernie ją wysuszy.
Jeśli chcesz, możesz stosować roztwór punktowo. Zanurz patyczek kosmetyczny w roztworze i nanieś go na pryszcze, które chcesz wysuszyć.
3 Umyj twarz
Po 10 minutach opłucz twarz ciepłą wodą. Postaraj się nie zachlapać przy tym oczu.
Gdy pozostałości soli zostaną spłukane, osusz skórę miękkim ręczniczkiem.
4 Czas na nawilżanie
Po umyciu i osuszeniu twarzy koniecznie należy ją nawilżyć, żeby zapobiec nadmiernemu przesuszeniu. Wybieraj zawsze niekomedogenne kosmetyki nawilżające.
Nie nadużywaj metody z solą morską.
Raz czy dwa razy dziennie wystarczy, żeby kuracja odniosła skutek.
Jeśli będziesz to robić częściej, za bardzo odwodnisz skórę, a to się skończy podrażnieniem i kolejnymi problemami.
Zadbaj o odpowiednią pielęgnację
OCZYSZCZAJ TWARZ
Choć mycie twarzy nie zastąpi samego leczenia, oczyszczanie skóry dwa razy dziennie jest niezbędne. Sprzyja to wysuszaniu istniejących wyprysków i zapobiega powstawaniu nowych.
Przy myciu, nie trzyj i nie pocieraj twarzy zbyt mocno, żeby jej nie urazić.
Codzienna higiena i pielęgnacja cery trądzikowej to podstawa, a szczególnie po aktywności fizycznej.
Zaleca się też myć twarz po intensywnym wysiłku lub kiedy jest bardzo spocona.
Pot pozostawiony na skórze spowoduje gromadzenie się łoju na twarzy, a w rezultacie wysyp wyprysków.
Oleje W PIELĘGNACJI Cery TRĄDZIKOWEJ
Choć może się to wydać nielogiczne, preparaty zawierające oleje pomagają zwalczać pryszcze i je wysuszają.
Olejki twarzy lub preparaty z ich dodatkiem stosuje się, kiedy skóra wydziela za dużo sebum. Rozpuszczają one sebum i umożliwiają dokładne oczyszczenie porów.
Używaj toników ściągajacych
Toniki ściągające pomagają napiąć tkanki na twarzy, wysuszyć skórę i zmniejszyć stany zapalne.
Jest wiele ziół, herbat i innych płynów, które mają działanie ściągające, kiedy przetrzesz nimi skórę.
Właściwości ściągające ma na przykład napar z czarnej i zielonej herbaty, a także rumianek, szałwia i nierozcieńczony sok z cytryny.
Z pomocą przyjdą Ci także olejki z drzewa herbacianego, jałowca, róży i pestek winogron. Uważaj na olej kokosowy - może zapychać pory.
Ważne jest jednak, aby nie przesadzać z tą metodą. Wymienione środki działają naprawdę wysuszająco dlatego stosuj je od czasu do czasu.
Dlatego, jeśli z nimi przesadzisz, Twoja skóra stanie się sucha i zacznie produkować więcej sebum. To przyczyni się do pojawienia większej ilości wyprysków.
Od czego zależy moc kwasu?
Nie polecam eksperymentowania z kwasami samemu w domu, ponieważ samo stężenie kwasu nam nic nie mówi. Bardzo ważne jest pH kosmetyku, jego baza - podłoże, inne składniki w preparacie, czas jaki kosmetyk pozostaje na skórze (czy to jest np. żel myjący czy krem itp.)
Skóra najlepiej czuje się wtedy, kiedy kosmetyk ma pH od 4,6 do 5,5 - jeśli wiecie, że Wasz kosmetyk ma delikatne kwasy (PHA - kwas laktobionowy, glukonolakton lub kwas azelainowy) i pH produktu nie jest niższe niż 4,5 - to spokojnie można wzbogacić swoją pielęgnację o taki kosmetyk, pamiętając o tym, żeby już nie wykonywać peelingów! Jeśli natomiast kosmetyk ma niższe pH - to albo stosujemy go tylko raz na jakiś czas, obserwując skórę, albo stosujemy go pod okiem specjalisty, który nad tym czuwa i jest z nami w ciągłym kontakcie.
Pierwszy krok to zrozumienie jak działają kwasy
Jak już wspomniałam, kwasy niszczą komórki skóry. Nie mają działania wygładzającego, czy rozjaśniającego - te efekty są po tym jak skóra się zregeneruje po żrącej substancji. A dlaczego dochodzi do złuszczania skóry? A no dlatego, że kwasy rozpuszczają wiązania między komórkami.
W kosmetologii często wykorzystuje się potencjał regeneracyjny skóry. Kiedy się skaleczymy, automatycznie dochodzi do wyrzutu mediatorów przeciwzapalnych i do produkcji kolagenu i elastyny, aby zasklepić ranę. To samo dzieje się ze skórą kiedy zadziałamy na nią laserem, dermapenem czy właśnie kwasami.
Pamiętam jak na jednym szkoleniu pewien doktor powiedział nam, żebyśmy się nie obraziły, ale nie jest za bardzo ważne CO wstrzykujemy w skórę podczas mezoterapii igłowej, bo skóra i tak najprawdopodobniej się tego pozbędzie/zmetabolizuje, a właśnie samo wkłucie stymuluje ją do naprawy i zagęszczenia.
I to właśnie ten mechanizm naprawczy, w tym wypadku po kwasach, powoduje rozjaśnienie przebarwień, wygładzenie drobnych zmarszczek i blizn, lekkie zwężenie porów i redukcję zaskórników.
Kwasy, kwasy, kwasy… plusy i minusy zabiegów złuszczających i kosmetyków z kwasami
Nie znam gabinetu kosmetycznego bez kwasów, ani kosmetologa, który by ich nie wykonywał. Po co one są i co robią? Najprościej tłumacząc - niszczą nasze komórki skóry po to, aby na coś wpłynąć poprzez naturalny mechanizm jakim jest regeneracja skóry.
Przez to, że kwasy wykazują działanie żrące w mniejszym lub większym stopniu, NIE są to substancje zupełnie bezpieczne i dla każdego. Najważniejsze jest to, aby zrozumieć jak one działają, w jakim celu się je stosuje i jak zakwalifikować skórę pod działanie kwasu - w innym wypadku może się to skończyć podrażnieniem, poparzeniem, silnym trądzikiem, a nawet bliznami.
U nas zapłacisz kartą