Przeziębiona krew - przyczyna pryszczy i sposoby ich leczenia
Czyrak a nowotwory
Nowotwory także przyczyniają się do wtórnego osłabienia odporności zwiększającego skłonność do infekcji skórnych, gdyż komórki nowotworowe wydzielają czynniki immunosupresyjne, zaburzające działanie układu odpornościowego. Do zdiagnozowania służą specjalistyczne badania, jednak wyjściowym badaniem jest morfologia krwi.
Czyraki mogą być powikłaniem chorób powodujących pogorszenie się kondycji skóry, np. AZS, łuszczycy, świerzbu. Skóra pacjentów chorych na AZS jest wysuszona, wrażliwa na podrażnienia, a przez to podatna na infekcje. Także w łuszczycy na skórze pojawiają się mikrouszkodzenia ułatwiające wnikanie bakterii. W przypadku świerzbu uszkodzenia powoduje nie tylko wywołujący chorobę pasożyt, lecz także sam chory ulegający przymusowi drapania. Diagnozę ułatwiają typowe dla tych chorób zmiany skórne.
Patofizjologia, czyli mechanizmy przeziębienia
Wirusy dostają się do nosa wraz z wdychanym powietrzem zawierającym drobne kropelki zakażonej wydzieliny od innego chorego albo są przenoszone do nosa z rąk pacjenta.
Powierzchnia błony śluzowej nosa jest wyścielona przez komórki nabłonka i pokryta śluzem. Na powierzchni komórek nabłonka znajdują się liczne receptory, czyli białka umożliwiające interakcje z innymi komórkami organizmu. Są to między innymi receptory ICAM-1 (jedna z cząsteczek adhezyjnych, czyli ułatwiających komunikację pomiędzy komórkami), które służą do kontaktu z leukocytami, czyli białymi krwinkami.
Rynowirusy wykorzystują właśnie te białka (najczęstsza przyczyna przeziębienia), aby dostać się do wnętrza komórki. Zakażona komórka ulega zmianom spowodowanym szkodliwym wpływem wirusa. Wirus poza komórkami innych organizmów nie żyje w potocznym tego słowa znaczeniu. Nie oddycha, nie ma metabolizmu, nie ulega zmianom, nie rozmnaża się. Jest to nitka kwasu nukleinowego (w przypadku rynowirusów jest to kwas rybonukleinowy, RNA), otoczona białkową osłonką.
Gdy wirus dostanie się do komórki, sprawia, że zamiast własnych białek komórka zaczyna produkować białka potrzebne do budowy potomnych wirusów (zamiast własnego materiału genetycznego komórka używa materiału genetycznego wirusa, który sam nie może produkować białek). Komórka ginie, a uwolnione wirusy zakażają kolejne komórki. Na szczęście nie jesteśmy bezbronni. Wirusy są w stanie zainfekować tylko niektóre komórki. Zmieniona komórka jest rozpoznawana przez siły obronne organizmu (leukocyty, czyli białe krwinki), atakowana i zabijana. Często zdarza się, że w ten sposób udaje się powstrzymać zakażenie. Jeżeli organizm miał już wcześniej kontakt z danym wirusem, układ odpornościowy „nauczył się” szybko go rozpoznawać i kolejne zakażenie jest szybko opanowywane, objawy są łagodne lub w ogóle nie występują. Jeżeli proces zapalny nie doprowadza do szybkiego wyeliminowania wirusa, zakażenie rozprzestrzenia się na całą błonę śluzową nosa.
Profilaktyka – lepiej zapobiegać, niż leczyć.
Transmisja zachodzi drogą kropelkową, zatem należy zachowywać szczególną ostrożność i czystość w kontaktach z chorymi lub w dużych skupiskach ludzi, unikać dotykania okolic twarzy (zwłaszcza oczu, ust i nosa) oraz zadbać o częste mycie rąk. Choroba przeziębieniowa jest spotykana głównie u dzieci uczęszczających do żłobków, czy przedszkoli, zatem ważne jest, aby od najmłodszych lat edukować milusińskich w dziedzinie higieny, której nieprzestrzeganie jest przyczyną częstych infekcji. Chcąc jednak nauczyć najmłodszych, samemu trzeba stosować się do podstawowych zasad higieny takich jak dokładne mycie rąk przez 20-40 sekund, zakrywanie nosa i ust łokciem podczas kaszlu czy kichania. Warto także zadbać o umiarkowany wysiłek fizyczny, który pomoże w utrzymaniu organizmu w dobrej formie. Są to najprostsze i jednocześnie najskuteczniejsze formy zapobiegania nie tylko przeziębieniu, ale również wielu innych chorobom zakaźnym.
Mnogość różnych wirusów, które mogą stać się czynnikami chorobotwórczymi, sprawiła, że przy obecnym stanie wiedzy nie ma możliwości stworzenia skutecznej szczepionki. Ta forma profilaktyki jest niedostępna w przypadku przeziębienia i jedynym sposobem na wytworzenie właściwych przeciwciał, jest przechorowanie przeziębienia, co i tak nie zabezpiecza przed ponownym zakażeniem, ponieważ inne wirusy mogą wywołać objawy. Z wiekiem, kiedy nasz organizm miał już styczność z zdecydowanie większą liczbą drobnoustrojów niż to było w dzieciństwie, rzadziej chorujemy, dlatego u osób starszych przeziębienie występuje zwykle do 2 razy na rok.
Od wieków także powszechne jest przekonanie, że ciepły ubiór w zimną porę także nie jest bez znaczenia. Aktualnie nie potwierdzono jednoznacznie skuteczności tej metody zapobiegania przeziębieniom, ale faktem jest, że przy niskich temperaturach i oziębieniu organizmu następuje skurcz naczyń włosowatych nie tylko w skórze, ale także w innych powierzchniach, które mają duży kontakt ze środowiskiem zewnętrznym, tym samym będąc miejscem utraty ciepła. Należą do nich błony śluzowe gardła, zatok przynosowych, czy jamy nosowej. Mniejszy przepływ krwi wiąże się nie tylko ze spadkiem temperatury tych powierzchni, co stwarza korzystniejsze warunki dla wirusów, lecz także powoduje to mniejszy napływ białych krwinek, które uczestniczą w obronie organizmu. Stopień zmniejszenia ukrwienia tych obszarów jest różny, dlatego u niektórych osób lekkie wyziębienie nie spowoduje choroby, a u innych rozwiną się objawy przeziębienia. Jest to również związane z zahartowaniem organizmu, co można osiągnąć np. dzięki morsowaniu, czy stosowaniu na przemian ciepłej i zimnej wody podczas kąpieli. Wszystkie takie metody trzeba jednak wprowadzać stopniowo i z należytą wiedzą na ten temat. Należy jednak zachować zdrową równowagę między wyziębieniem, a przegrzaniem oraz pamiętać, że również wychłodzenie organizmu jest możliwe także latem, czy wiosną.
U nas zapłacisz kartą