Wyciskałam pryszcze cążkami - Czy to bezpieczne?
Dlaczego ludzie wyciskają pryszcze?
Wyciskanie pryszczy na twarzy to niewątpliwie najszybszy sposób, aby pozbyć się wystającej zmiany. Jednak dla niektórych jest to czynność, która przede wszystkim zapewnia poczucie ulgi lub przyjemność. Kiedy przyczyny wyciskania pryszczy są psychologiczne, a sam problem staje się poważny, mówimy o zjawisku trądziku neuropatycznego.
Trądzik neuropatyczny to kompulsywne wyciskanie pryszczy na twarzy lub innych okolicach ciała. Jest to choroba z pogranicza dermatologii oraz psychologii, która może wywoływać pojawianie się nowych wyprysków. Ciągłe rozdrapywanie krost, wyciskanie zaskórników dla wielu osób daje chwilowe zadowolenie. Jednak niestety może namnażać zmiany skórne.
Chcąc uporać się z problemem, powinniśmy udać się do dermatologa, który pomoże nam dobrać odpowiednią metodę leczenia. Równie ważna może okazać się pomoc psychologa lub psychoterapeuty, gdyż przy trądziku neuropatycznym samo leczenie dermatologiczne nie wystarczy. W dużej mierze chodzi o powstrzymanie się od wyciskania i zmianę nawyków. Pomocne jest zwykle unikanie analizowania stanu skóry przy lustrze oraz szukanie innych sposobów na łagodzenie napięcia nerwowego.
Uwaga na tzw. trójkąt śmierci na twarzy
Wyciskanie pryszczy może być niebezpieczne, gdy robimy to w obszarze tzw. trójkąta śmierci. Obejmuje on miejsce w linii prostej od jednego do drugiego kącika ust oraz od kąciów do szczytowej części nosa między oczami. Obszar ten charakteryzuje się bardzo mocnym unaczynieniem żylnym i poprzez naczynia krwionośne jest połączony z obszarami czaszki. W jego obrębie znajdują się odpływy żylne docierające do zatoki jamistej. Co to oznacza? Że jeśli dojdzie do stanu zapalnego w tym obszarze (np. wskutek rozdrapania krosty i jej nadkażenia bakteriami), infekcja może rozprzestrzenić się błyskawicznie dalej, prowadząc do zapalenia zatoki jamistej czy zapalenia opon mózgowo-rdzeniowych. Szczególnym zagrożeniem są czyraki (zwłaszcza te powstałe nad górną wargą i pod nosem) – czyli ostre stany zapalne wywołane zakażeniem bakteryjnym mieszka włosowego i otaczających tkanek, najczęściej przez gronkowca złocistego. W takiej sytuacji nie należy samodzielnie wyciskać zmian, tylko udać się do dermatologa.
Jeśli pryszcz jeszcze nie prosi się o wyciśnięcie, możesz go „uspokoić” stosując specjalne preparaty na krosty na bazie siarki, kwasu glikolowego, niacynamidu, z dodatkiem kwasu salicylowego. Preparaty tego typu nie tylko łagodzą stan zapalny, ale też lekko złuszczają naskórek (odtykając zatkane ujścia gruczołów), zmniejszają zaczerwienienie, redukują wielkość zmian, mają też działanie kojące. Efekty są szybko widoczne – pierwsze już po kilku godzinach! Można je stosować, jeszcze zanim pryszcz wyjdzie na powierzchnię skóry, a jest już wyczuwalny pod jej powierzchnią. Pastę z gamy Najlepiej stosować na noc nakładając ją punktowo na niedoskonałości, w razie potrzeby można ponawiać aplikację 2-3 razy na dobę.
Przebarwienia po pryszczu
Niestety przebarwienia po pryszczu są bardzo częste, szczególnie jeśli zdecydujemy się na wyciskanie. Co gorsze, bardzo trudno usunąć je z twarzy i zazwyczaj trwa to kilka tygodni. Aby przyspieszyć ten proces, najlepiej zastosować kosmetyki z kwasami. Hitem Wizażanek jest Acnederm z 20% kwasem salicylowym, ale skuteczny będzie każdy peeling z kwasami AHA. Świetnym wyborem jest również witamina C, które świetnie niweluje przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry, a nie podrażnia tak jak kwasy.
Blizny po trądziku to pojawiają się w wyniku uszkodzenia skóry właściwej i zastąpieniu jej fragmentu tkanką łączną. Ich bezpośrednim powodem jest właśnie nieprawidłowe wyciskanie pryszczy. Pojawiają się również u osób, które mają genetyczne predyspozycje do bliznowacenia. W tym przypadku najczęściej są to wklęśnięcia w skórze i jej mocno nierówna struktura. Wyróżniamy tutaj dwa rodzaje blizn:
- przerostowe, czyli wypukłe guzki, znamiona,
- zanikowe, czyli właśnie wgłębienia i nierówności skóry.
Usunięcie blizn po trądziku jest bardzo trudne, a skuteczne są jedynie zabiegi kosmetyczne. Do codziennej pielęgnacji możemy wprowadzić kosmetyki złuszczające, które mogą nieco wygładzić skórę, ale nigdy nie usunie ich w 100% procentach. Najlepiej sprawdzi się mikrodermabrazja lub laseroterapia, ale peeling chemiczne o wysokim stężeniu kwasu również dadzą zadawalające efekty.
Odpowiedni czas
Pryszcza wyciskamy dopiero, gdy mamy pewność, że już ma tak zwany „łepek”. Jeśli jest jeszcze płaski lub dopiero zaczyna się tworzyć, to lepiej nałożyć na niego jakiś plasterek czy serum punktowe. Możliwe, że to wystarczy i wyprysk sam zniknie. Od tego zawsze zaczynamy. Najpierw dajemy szansę kosmetykom czy maściom *jeśli takie mamy, a dopiero później możemy działać łapkami.
Z takich punktowych produktów lubię duetus i sylveco, zawierają między innymi olejek herbaciany. Wolę go w gotowych kosmetykach, bo stosowany w czystej postaci częściej podrażnia.
Najlepsza pora na takie kombinacje to wieczór. Tak, aby niepotrzebnie nie chodzić z ranką, nie narażać jej na dodatkowe zanieczyszczenia i nie dotykać… nawet kontrolnie, bo wiem, że kusi.
To także pomaga zadbać o maksymalną higienę. Podstawą jest, abyśmy mieli jeszcze możliwość umycia rąk i buzi przed i po takim „zabiegu”.
Jak wyciskać pryszcze
Pryszcze…
Każdy wie, że nie wolno ich wyciskać. To oczywista oczywistość.
ALE wiemy jak z tym bywa. Ciężko się powstrzymać.
Ostatnio nawet zapytałam Was o to w ankiecie i okazało się, że pryszcze wyciska ZNACZNA większość osób
Tak więc moje „nie wolnooo” nic tutaj nie da. Zróbmy inaczej.
Powiem Wam jak najlepiej je wyciskać, aby zminimalizować szkody. Wciąż nie polecam tego robić, ale zatajanie tematu nie sprawia, że on znika. Po prostu jak już musimy, to niech będzie chociaż jak najlepiej.
Jeszcze chciałam na szybko wspomnieć, że na kanale już jest cała playlista dla takich problematycznych cer. Bo łatwiej zapobiegać, prawda?
Zapraszam na krótkie i proste porady!
U nas zapłacisz kartą