Wypadanie włosów a insulina - Wpływ poziomu insuliny na kondycję włosów
Czy w takim razie insulinooporność równa się cukrzycy typu 2?
I tak, i nie. Mianowicie, insulinooporność nazywana jest euglikemicznym stanem przedcukrzycowym. Oznacza to, iż ten patomechanizm bardzo często charakteryzuje się utrzymaniem prawidłowego lub nieznacznie podwyższonego stężenia glukozy we krwi. Jak to się dzieje? Nasza trzustka na początku rozwoju choroby wciąż posiada zdolności kompensacyjne. Wytwarza ona coraz więcej insuliny, a więc „klucza”, aby glukoza zamiast krążyć w surowicy krwi, dotarła do wnętrza naszych komórek. Problem rozpoczyna się w momencie, gdy trzustka traci tę siłę kompensacyjną. Z czasem rozwoju insulinooporności, nawet dodatkowa ilość „kluczy” nie jest w stanie dostarczyć glukozy do komórek. W tym przypadku obserwuje się wysokie stężenia nie tylko insuliny, ale również glukozy. Wtedy na tle insulinooporności może rozwijać się cukrzyca typu 2, dlatego niezwykle ważna jest diagnoza oraz próba jej leczenia.
Etiopatogeneza każdego rodzaju łysienia jest niezwykle złożona. W przypadku wystąpienia insulinooporności obserwuje się miniaturyzację mieszków włosowych, charakterystyczną dla łysienia androgenowego. Insulinooporność wpływa za zmiany stężeń substancji naczynioruchowych. Co to oznacza dla naszych włosów? Naczynia odżywiające nasze mieszki nie dostarczają odpowiedniej ilości substancji odżywczych, w tym tlenu, potrzebnych do wzrostu włosa. Dodatkowo, przy wysokich stężeniach insuliny obserwuje się lokalne powstawanie androgenów z cholesterolu bądź poprzez konwersję męskiego hormonu do DHT. DHT, jest jego aktywniejszą formą. Wpływa on na skrócenie fazy anagenowej, a więc odpowiedzialnej za wzrost włosa. Właśnie dlatego u osób, u których obserwuje się objawy łysienia androgenowego, a zwłaszcza wczesnego łysienia androgenowego, zaleca się badania w kierunku insulinooporności.
Kortyzol a wypadanie włosów
Nadnercza zlokalizowane w górnym biegunie obu nerek wytwarzają kortyzol. Nazywany jest on hormonem stresu, ponieważ wydzielany jest w sytuacjach stresujących. Dużym problemem jest długotrwały nadmiar kortyzolu, który powoduje wiele zaburzeń (w tym zawał lub udar). Jednym z objawów wysokiego poziomu kortyzolu jest wypadanie włosów na głowie. Przyczynami choroby są przyjmowanie niektórych leków, nadmierna produkcja kortyzolu przez nadnercza, długotrwały stres lub guz przysadki mózgowej. Diagnostyka polega na 3 lub 4-krotnym oznaczeniu kortyzolu w dobowym moczu. Leczenie uzależnione jest od przyczyny choroby. Wyrównanie poziomu kortyzolu będzie oznaczać stopniowe wycofanie objawów choroby.
Sposób leczenia uzależniony jest od rodzaju zdiagnozowanego zaburzenia. Próbę walki z problemem można podjąć wewnętrznie, jak i zewnętrznie. Wewnętrzne metody walki z łysieniem to zazwyczaj terapia hormonalna. Jako wsparcie można zastosować preparaty zawierające witaminy lub zioła, które pobudzą włosy do regeneracji. Zewnętrzne metody to stosowanie wysokiej jakości kosmetyków w postaci odżywek do włosów, szamponów i wcierek.
Trycholog może zaproponować różnego rodzaju zabiegi, które będą pobudzały wzrost mieszków włosowych. Wysoką skuteczność wykazuje mezoterapia igłowa skóry głowy, która polega na podaniu odpowiedniej mieszanki odżywczej. Jednym ze sposobów usunięcia efektów łysienia jest przeszczep włosów. Doświadczony specjalista to gwarancja najlepszych efektów zabiegu i znacznego zagęszczenia włosów.
Dr n. med. Piotr Turkowski
Chirurg plastyczny, lekarz medycyny estetycznej, trycholog, specjalista transplantacji włosów. Jedyny oficjalnie zarejestrowany w Warszawie członek międzynarodowej światowej organizacji chirurgii odtwórczej włosów (ISHRS), zrzeszającej najlepszych na świecie specjalistów w tej dziedzinie.
Wypadanie włosów a hormony tarczycy
Jednym z objawów chorób tarczycy jest osłabienie i nadmierne wypadanie włosów. Niedoczynność i nadczynność tarczycy prowadzi bowiem do spowolnienia procesów metabolicznych i pogorszenia stanu skóry. Zaburzenia pracy tarczycy związane są z produkcją T3 i T4. Wspomniane hormony spełniają w organizmie wiele funkcji i stymulują procesy przemiany materii i energii. Niedoczynność i nadczynność tarczycy to dwa różne zaburzenia dające odmienne objawy.
Zmiany zachodzące w obrębie włosów i struktury skóry występują jednak w obu chorobach. Nieprawidłowe stężenie hormonów spowalnia procesy zachodzące w cebulkach włosowych. Ostateczna faza to zatrzymanie wzrostu włosów. Dojdzie również do zaburzeń w funkcjonowaniu gruczołów łojowych, a włosy mogą stać się suche i łamliwe. Po około 2-4 miesiącach od wystąpienia zaburzeń hormonalnych rozpoczną się problemy ze stanem włosów. Wypadanie włosów można powstrzymać za pomocą leczenia farmakologicznego, czyli przywracając równowagę hormonalną.
W jaki sposób składniki zawarte w papierosie oddziałują na włosy?
Skład papierosów jest bardzo złożony i zawiera wiele toksycznych substancji chemicznych, które mogą mieć negatywny wpływ na zdrowie, w tym również na zdrowie włosów.
Nikotyna, która jest głównym składnikiem uzależniającym w papierosach, może wpływać na krążenie krwi w organizmie, w tym również na skórze głowy. Przez zatykanie i obkurczanie naczyń krwionośnych, zaburza przepływ i dostępność składników odżywczych oraz tlenu dla mieszków włosowych, co obniża ich zdolność do produkcji nowych włosów. Zwiększa też podatność na występowanie stanów zapalnych, powodujących ich obumieranie i skrócenie cyklu życia włosa. Nikotyna przyspiesza także proces siwienia.
Składniki obecne w dymie papierosowym odgrywają znaczącą rolę w uszkadzaniu DNA oraz struktury rosnących włosów. Tlenek węgla, tlenek azotu, formaldehyd, benzopiren i wiele innych związków toksycznych wpływają na zdrowie skóry głowy i cebulek włosowych, prowadząc do ich osłabienia i niewystarczającego odżywienia. Substancje smoliste uwalniane podczas spalania tytoniu, osiadają na skórze głowy oraz włosach, prowadząc do ich przesuszenia i osłabienia. Fryzura staje się matowa, łamliwa i podatna na uszkodzenia.
W dymie znajdziemy także metale ciężkie, takie jak kadm, ołów i rtęć, które także przyczyniają się do nadmiernego wypadania włosów i pogorszenia ich kondycji.
Bez względu na to, czy wypalamy dwa papierosy, czy dwie paczki dziennie – jesteśmy dużo bardziej narażeni na wystąpienie pewnego stopnia łysienia. Jak pokazują badania, nałogowi palacze praktycznie zawsze mają nasilone objawy łysienia typu androgenowego, w porównaniu z osobami niepalącymi.
U nas zapłacisz kartą