Wypadanie włosów podczas karmienia piersią - Przyczyny, Leczenie i Porady
6 Comments
Hej
W ciągu 5 dni miałam dwie operację i dwie narkozy. Od tego czasu minęło prawie 3 mc a ja mam połowę włosów. To jest straszne codziennie patrzeć na szczotkę ile włosów na niej zostaje a jaka cieniutka kitka została.
Biorę witaminy , stosuje odżywki do włosów i nic nie daję. Jestem załamana.
Dokładnie przeżywam to samo. Około 3 miesięcy od operacji w znieczuleniu ogólnym straciłam ponad 3/4 włosów. Wypadać zaczęły nagle z dnia na dzień. Ale po pół roku od operacji wypadanie ustało i widzę że powoli coś odrasta. Jest to dla mnie prawdziwa trauma bo dostrzegam to nie tylko ja lecz również znajomi i rodzina. Z burzy loków została garstka włosów. Ale mam nadzieje że choć w części odrosną. W poprzednich latach też byłam poddawana różnego rodzajom zabiegom w znieczuleniu i za każdym razem obserwowałam w mniejszym lub większym stopniu wypadanie włosów. Choć za każdym razem anestezjolodzy kwalkwikujący mnie do zabiegu zaprzeczali że wypadanie włosów nie jest przyczyną znieczulenia. To za każdym razem borykam się z tym problemem.
ja za to po narkozie (6h) obudzilam sie z bolem skory glowy jak by ktos mnie oskalpowal a za jakies 2 dni odkrylam ze mam z tylu lysy placek na ok 10 cm ktory zakreca w dol jak odbity od jakiegos okraglego przedmiotu, jestem zalamana, dopiero po miesiacu zaczely odrastac ale bardzo powoli maja teraz moze milimetr
Guzik prawda. Ani sie nie stresowałam zabiegiem, ani nie trwał dlugo i podlożyli mi pod głowę poduszkę silikonową. A aż słyszę jak włosy mi strzelają przy czesaniu czy spinaniu. Wypadają jak szalone.
Nie do końca się zgodzę z powyższym tekstem, ponieważ jedna z pierwszych informacji, które otrzymałam od anestezjologa bylo, że po operacji u większości pacjentów wystąpi zwiększona ilość wypadania włosów która może utrzymać się nawet do pół roku. Pierwsze 3 miesiące od operacji było super nic nie wypadało, ale 3 kolejne miesiące to jakaś masakra, straciłam połowę włosów. Byłam na kilku konsultacjach dermatologicznych, laserze na skórę głowy i do dziś robię wcierki i efekt jest taki sobie. Mam włosy proste a te które odrastają są kręcone.
Na jakie farby do włosów trzeba uważać, karmiąc piersią?
Farbowanie włosów a karmienie piersią jest dozwolone, a farba nie szkodzi dziecku ani nie ma negatywnego wpływu na laktację. Młode mamy powinny jednak wiedzieć, że jakiś czas po porodzie dochodzi do gwałtownego wypadania włosów. Zjawiska tego nie da się uniknąć, można jednak trochę zminimalizować straty, dbając o włosy najlepiej jak się da. Farby chemiczne jak wiadomo, mają duży wpływ na kondycję fryzury. W trosce o włosy warto więc unikać po porodzie farb z amoniakiem. Dodatkowo należy unikać też farb z rozjaśniaczem, gdyż one najbardziej niszczą włosy. Istnieje wiele naturalnych sposobów na zmianę koloru włosów bez ich osłabiania. Najlepszą metodą są zioła, takie jak cassia oraz henna. Cassia ozłoci kosmyki, henna zaś pozwoli uzyskać różne odcienie rudego. Zioła oprócz zmiany koloru pogrubiają też włosy oraz poprawiają ich wygląd.
Niestety za pomocą ziół nie da się rozjaśnić włosów. Co, jeśli mamie karmiącej zależy na uzyskaniu blondu? Zdecydowanie nie należy przeprowadzać zabiegu rozjaśniania samodzielnie. Nieumiejętne zastosowanie rozjaśniacza może wręcz spalić kosmyki włosy i sprawić, że powoli zaczną się one wykruszać. Jeśli dodamy do tego naturalne wypadanie włosów po porodzie, nasza fryzura może się widocznie przerzedzić. Rozjaśnianie należy wykonywać wyłącznie w salonie fryzjerskim. Dla własnego dobra lepiej jednak wstrzymać się z tym zabiegiem do czasu aż hormony po porodzie się ustabilizują, a włosy przestaną wypadać.
ZGŁOŚ SIĘ DO AKCJI RECENZENCKIEJ Z VITAPIL!
Co trzeba zrobić, żeby wziąć udział w akcji recenzenckiej?
Aneta:15 kwietnia na świecie pojawił się mój mały cud – córeczka, ❤️ a teraz, ponad 4 miesiące po porodzie, włosy wychodzą mi „garściami”. W ciąży bardzo dbałam o włosy i skórę głowy, stosowałam naturalna pielęgnację oraz olejowanie. Po porodzie nie ma czasu na tak intensywne dopieszczanie włosów. Z każdym dniem moja głowa przypomina bardziej głowę łysego noworodka niż dorosłej kobiety. Myślę, że jestem idealną kandydatką do przetestowania produktów. ?
Aleksandra:Jestem mamą 15-miesięcznej Aniki, karmimy się piersią w dalszym ciągu i końca nie widać, a moje włosy są w opłakanym stanie. Zmniejszyła mi się ich ilość okropnie. Chcemy się karmić jak najdłużej, a również pragnę, aby moje włosy choć troszkę zaczęły się regenerować i były jak kiedyś.
Anna: Jestem mamą 6-miesięcznego szkraba, którego karmię piersią. Włosy zaczęły mi wypadać jakiś miesiąc temu, i dopóki nie przeczytałam postu Hafiji, poszukiwałam preparatu, który mógłby mi pomóc przywrócić im kondycję sprzed ciąży, a przy tym nie zaszkodzić mojemu dziecku. Jest światełko w tunelu, że do mojego ślubu i wesela (za 6 miesięcy) dam radę wyhodować brakujące elementy mojej fryzury. 😉
Martyna: Jestem mamą prawie sześciomiesięcznego Piotrusia. Zawsze miałam gęste i piękne włosy, niestety po porodzie to się zmieniło i zaczęły dość mocno wypadać. W przyszłym roku bierzemy ślub z ukochanym i bardzo bym chciała w tym dniu wyglądać wyjątkowo. Kuracja z produktem Vitapil Mama na pewno mi w tym pomoże.
Marta: Zawsze miałam cienkie i słabe włosy. W ciąży wyglądały najlepiej w całym moim życiu. Teraz, prawie 2 miesiące po urodzeniu syna, zaczęły wypadać. Śnią mi się koszmary, że jestem łysa… Być może dzięki Vitapil moje włosy wyglądałyby tak dobrze jak nigdy przedtem. 🙂
VITAPIL Profesjonalny Lotion – NA DWA MIESIĄCE STOSOWANIA
Marta: Witam, kochani. 11 miesięcy temu urodziłam cudowną córeczkę i o ile na początku nie odczuwałam większej różnicy w objętości mojego kucyka, tak teraz zaczyna przeradzać się to w tragedię na czubku głowy. ? Włosy wypadają mi garściami. Czeszę się już tylko, naprawdę kiedy muszę, bo widok szczotki do włosów po tym zabiegu doprowadza mnie do łez. ? 4 lata temu urodziłam syna i nie miałam takiego problemu, teraz potrzebuje pomocy. Jeżeli się nie uda, to chociaż będę wiedziała, że spróbowałam. Pozdrawiam Was serdecznie! ☺
Emilia: Myślałam ze problem mnie nie dotyczy. Kiedy koleżanki czy siostry skarżyły się na wypadanie włosów po ciąży, ja oznajmiałam, że mnie to ominęło! Tak było do tej pory, kiedy minął 9 miesiąc, włosy zaczęły lecieć jak szalone, a u mnie widać to podwójnie, bo mam je do pasa! Stado tak długich włosów wygląda przerażająco, niestety. Zgłoszenie anulowane z powodu braku spełniania wymogów regulaminu.
Aleksandra: Zawsze miałam piękne włosy: gęste, lśniące, długie. Łatwo podawały się wszelkim zabiegom pielęgnacyjnym, prostowaniu, falowaniu, upięciom. Gdy nagle rok temu zaczęły wypadać, wiedziałam, że coś jest na rzeczy. Zrobiłam test i okazało się, że jestem w ciąży. Od razu postanowiłam skrócić włosy, by je wzmocnić. Pomogło. Niestety, po porodzie i anemii problem wrócił i to ze zdwojoną siłą. Moje włosy są po prostu wszędzie. Mimo łykania witamin i cynku problem.jest taki sam. Chciałabym wypróbować coś innego niż tabletki. Poświęcić czas swoim włosom. Powiedzieć gumce do włosów „do widzenia” i wreszcie zadbać o siebie, poczuć się lepiej.
Alicja: Jestem świeżo po porodzie i widzę u siebie wzmożone wypadanie włosów. Chętnie wypróbuję, a także zrecenzuję te produkty. Poza tym mam wiele koleżanek z podobnym problemem, które również szukają rozwiązania. Mam nadzieję, że będę mogła im zarekomendować coś skutecznego.
Jeżeli chodzi o kobiety w połogu, to przy szukaniu przyczyny wypadania włosów należy wziąć pod uwagę takie przypadłości:
„Anemia wynikająca z niedoboru żelaza może powodować obniżenie tolerancji na wysiłek fizyczny, uczucie zmęczenia, a u kobiet ciężarnych zwiększać ryzyko porodu przedwczesnego. Niedokrwistość matki podczas karmienia piersią, a tym samym obniżenie zawartości żelaza w pokarmie, może podnosić ryzyko wystąpienia niedokrwistości u dziecka, a także ograniczenia rozwoju psychomotorycznego”.
Kobiety karmiące piersią i ciężarne są w grupie ryzyka niedokrwistości. U kobiet karmiących piersią po ciąży w diecie powinno znaleźć się ok. 20 mg żelaza. Magnez oraz witamina B6 są także potrzebne do procesu prawidłowego wykorzystania żelaza z diety matki.
- Niedożywienie (tzw. kwashiorkor), które dotyczy głównie dzieci z rejonów bardzo ubogich – wtedy można zaobserwować wypadanie włosów, ich odbarwianie się, np. czarnych na rude albo brązowych na blond. Jednak to dotyczy skrajnie niedożywionych osób i stanowi zagrożenie zdrowia i życia. Co ciekawe, samo słowo „kwashiorkor” oznacza dziecko niedożywione z powodu ciąży matki z kolejnym dzieckiem, co skutkuje odstawieniem starszaka od piersi. Zakładam jednak, że ten rodzaj niedożywienia tu w Polsce nie ma możliwości się pojawić i wspominam o tym jedynie w ramach ciekawostki.
- Niedobory cynku – cynk jest pierwiastkiem, na który zapotrzebowanie wzrasta w czasie karmienia piersią nawet o 50%. Cynk wpływa na prawidłowe kształtowanie się mieszków włosowych. Jego niedobory mogą powodować znaczną utratę włosów oraz łysienie i łamliwość włosów. Na ten pierwiastek szczególnie należy zwrócić uwagę przy diecie wegetariańskiej i wegańskiej. Przy wypadaniu włosów spowodowanym niedoborami cynku modyfikacja diety lub suplementacja szybko pomaga rozwiązać problem. Cynk dobrze się przyswaja w towarzystwie białka, źle w towarzystwie żelaza. Przy braku niedoborów suplementacja cynkiem może pomóc, ale nie musi.
- Niedobory niezbędnych kwasów tłuszczowych (NNKT) – szczególnie kwas linolowy i alfa-linolenowy oraz kwas arachidowy zmniejszają wypadanie włosów i sprzyjają wzrostowi włosa. Właściwy poziom niezbędnych kwasów tłuszczowych w diecie kobiety karmiącej jest też niezbędny do prawidłowego profilu tłuszczów w jej pokarmie.
- Stres – nagły, intensywny stres fizyczny i psychiczny może powodować natychmiastowe uwalnianie fazy anagenu i utratę włosów w nadmiarze. U kobiet w okresie poporodowym stres może być spowodowany przemocowym porodem, PTSD po porodzie, ciężkim porodem, brakiem wsparcia, przemocą fizyczną itp.
- Depresja
- Baby blues
U nas zapłacisz kartą