Nowości w leczeniu łuszczycy - Najnowsze odkrycia i metody terapeutyczne
Nowości w programie lekowym
- Najważniejsze, że zostały zdjęte ograniczenia czasowe. Druga rzecz: praktycznie wszystkie leki, które są w programie, są również przeznaczone do leczenia łuszczycy umiarkowanej. Nie jest już tak, że jedne leki są do postaci umiarkowanej, a inne do ciężkiej. W tym momencie to lekarze decydują komu, jaki lek dobierają” – komentowała zmiany w programie lekowym prof. Irena Walecka, konsultant ds. dermatologii i wenerologii województwa mazowieckiego.
O swoich zmaganiach z łuszczycą opowiadał Łukasz Matusik, jeden z pacjentów objętych programem lekowym.
- Zachorowałem na łuszczycę, kiedy miałem 17-18 lat. Moją przyszłością miała być nauka na Akademii Wychowania Fizycznego, ale choroba pokrzyżowała te plany. Nie wyobrażałem sobie, że mam biegać przepocony na różnych zajęciach, posiadając taką ilość zmian, które po prostu swędzą, bolą, szczypią, pękają – opowiadał Łukasz Matusik.
Jednocześnie przyznał, że ciągła dostępność do leczenia, bez przerw co jakiś czas, jest dla niego bardzo ważna.
- Jestem dużo spokojniejszy, co też się przekłada na moje relacje z najbliższymi – mówił. I dodał: „Cieszę się, że to leczenie jest. Budzę się i nie pamiętam, że choruje na łuszczycę”.
Zmiany w programie lekowym dotyczą również terapii dzieci dotkniętych łuszczycą. Nowe leki są już dostępne od 4 i 6 roku życia.
- Mamy też usankcjonowanie leczenia kobiet w ciąży i karmiących piersią. Pacjentki wcześniej bały się stosowania leków, nawet tych miejscowych, część rezygnowała w ogóle z leczenia. Niestety, uogólniony stan zapalny, jakim jest łuszczyca, może powodować poronienia czy przedwczesne porody – dodała prof. Irena Walecka.
Podkreśliła również, że pojawienie się możliwości konsultacji zdalnych w sytuacjach wyjątkowych oraz wydawania leków do domu jest również wyjściem naprzeciw pacjentom.
Innowacje w Polsce w leczeniu łuszczycy
W Polsce dostęp do nowoczesnych terapii biologicznych jest coraz szerszy dzięki programom refundacyjnym. Polskie ośrodki badawcze uczestniczą również w międzynarodowych badaniach klinicznych nad nowymi metodami leczenia łuszczycy, co umożliwia pacjentom dostęp do innowacyjnych terapii. Dzięki tym wysiłkom, polscy pacjenci mają szansę na skorzystanie z najnowszych osiągnięć w leczeniu łuszczycy, co jest krokiem naprzód w zapewnieniu dostępu do najskuteczniejszych i najbezpieczniejszych metod terapii.
W USA, FDA (Food and Drug Administration) zatwierdza nowe terapie biologiczne i małocząsteczkowe na łuszczycę po dokładnej ocenie ich bezpieczeństwa i skuteczności. Europejska Agencja Leków (EMA) oraz inne organy regulacyjne na świecie również aktywnie wspierają rozwój i wprowadzenie na rynek nowych terapii. To globalne zaangażowanie w badania i rozwój podkreśla międzynarodową współpracę w dążeniu do zrozumienia i leczenia łuszczycy, co przekłada się na szybszy postęp w dostępności nowych, skuteczniejszych metod terapii dla pacjentów na całym świecie.
Terapie Łuszczycy W Fazie Badań
Badania nad nowymi terapiami dla łuszczycy nie ustają, a wiele z nich jest obecnie w fazie klinicznej. Na przykład, trwają badania nad molekułami małocząsteczkowymi, które można by było stosować doustnie, co stanowiłoby alternatywę dla obecnych terapii biologicznych, wymagających podawania drogą iniekcji. Inne eksperymentalne metody obejmują terapie genowe i szczepionki na łuszczycę, które mogłyby zaoferować długotrwałą remisję lub nawet wyleczenie. Te nowatorskie podejścia otwierają drzwi do indywidualnie dopasowanych terapii, które mogą docelowo zrewolucjonizować leczenie łuszczycy, czyniąc je bardziej efektywnym i mniej inwazyjnym.
Coraz więcej dowodów wskazuje na to, że dieta i styl życia mogą mieć znaczący wpływ na przebieg łuszczycy. Diety bogate w owoce, warzywa, kwasy omega-3 oraz niskie w przetworzone produkty i tłuszcze nasycone mogą pomóc w zmniejszeniu stanu zapalnego i objawów łuszczycy. Dodatkowo, zarządzanie stresem poprzez medytację, jogę czy inne techniki relaksacyjne może przyczynić się do złagodzenia objawów. Integracja tych metod z konwencjonalnymi terapiami może zapewnić bardziej holistyczne podejście do leczenia, promując ogólne zdrowie i dobre samopoczucie pacjenta.
Gdy łuszczyca współistnieje z ŁZS
Specjaliści zgłaszają też zasadność rozważenia udostępnienia leczenia inhibitorem interleukiny 23 pacjentom z łuszczycowym zapaleniem stawów (ŁZS). Pacjenci leczeni biologicznie na łuszczycę plackowatą (ŁP) mają od 2020 roku dostęp do takiego nowoczesnego leku, zarejestrowanego zarówno w łuszczycy jak i w ŁZS. Obie jednostki chorobowe (ŁP i ŁZS) są często współwystępującymi chorobami. Dostęp do IL-23 lub jego brak jest podyktowany tym czy pacjent głównie cierpi na łuszczycę plackowatą (ŁP) - leczoną przez dermatologów, czy na łuszczycowe zapalenia stawów (ŁZS) - leczone przez reumatologów.
Jak podkreśliła prof. Brygida Kwiatkowska, konsultant krajowy w dziedzinie reumatologii, z-ca dyr. ds. klinicznych, kierownik Kliniki Wczesnego Zapalenia Stawów w IGRiR dostęp do kolejnego leku poszerzyłby spektrum leczenia w ŁZS.
- To istotne, bo łuszczycowe zapalenie stawów ma wiele domen, w tym manifestujące się zmianami łuszczycowymi. Bywa tak, że pacjent nie przedstawia tych domen, ale z czasem one się zaczynają pojawiać: zapalenie przyczepów ścięgnistych, palec kiełbaskowaty, czy chociażby większe zajęcie skóry. Możliwość zastosowania leków o różnych mechanizmach działania zwiększa procent pacjentów, którym jesteśmy w stanie pomoc w zdecydowany sposób poprzez dobór precyzyjnej terapii - zaznaczyła profesor.
Materiał chroniony prawem autorskim - zasady przedruków określa regulamin.
Limitowany czas leczenia w łuszczycy
Zgodnie z zapisami programu lekowego B.47 limitowany jest czas leczenia wszystkimi lekami biologicznymi - do 96 tygodni - za wyjątkiem inhibitorów TNF-alfa. Po odstawieniu leku ponowne włączenie pacjenta do leczenia jest możliwe wówczas, gdy ponownie rozwiną się zmiany łuszczycowe na skórze.
Dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek, prof. UWM z Wydziału Lekarskiego Collegium Medicum Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego zaznaczyła, przywołując doświadczenie w leczeniu pacjentów z łuszczycą, że takie postępowanie - polegające na przerywaniu leczenia po 96 tygodniach - rodzi problemy medyczne. - Wiemy, że po ponownym włączeniu tej samej terapii 1 na 5 pacjentów nie uzyska satysfakcjonującej poprawy - podkreślała.
Jak tłumaczyła, dzieje się tak ponieważ leki biologiczne są cząsteczkami białkowymi i organizm ludzki wytwarza przeciwciała przeciwko tym cząsteczkom. Powoduje to, że lek jest niszczony przez produkowane przeciwciała i dlatego maleje jego skuteczność.
Dodatkowo należy brać pod uwagę, że w zmianach łuszczycowych, które pozornie ustąpiły ze skóry są obecne tzw. komórki pamięci. - Im dłużej trwa proces łuszczycowy, tym tych komórek pamięci jest więcej. Wystarczy uraz, infekcja i te komórki bardzo szybko ponownie inicjują stan zapalny, łuszczycowy - mówiła dr hab. n. med. Agnieszka Owczarczyk-Saczonek.
Jak opisywała, postępowanie wymuszone administracyjnymi kryteriami programu nie jest właściwe także dlatego, iż nie bierze pod uwagę faktu, że łuszczyca jest chorobą ogólnoustrojową, która prowadzi do bardzo wielu powikłań, m.in. do szybszego rozwoju miażdżycy. - Zatem, jeśli leczymy pacjentów lekami biologicznymi wydłużamy im życie. Jest już dużo dowodów w literaturze, a my też widzimy, że pacjenci leczeni lekami biologicznymi mają zahamowany proces rozwoju powikłań - podkreślała.
U nas zapłacisz kartą