Zniszczona skóra twarzy - Przyczyny, Leczenie i Skuteczne Metody Odbudowy
Elektrokoagulacja na naczynka
Piszę o tej metodzie, bo jest mocno ostatnio promowana, ale jej nie polecam. To że coś jest promowane, nie znaczy, że jest dobre. Przekaz promocyjny jest taki, że elektrokoagulacja jest lepsza od lasera, bo pozwala wyeliminować naczynka bez względu na ich głębokość, a laser ma ograniczoną głębokość działania.
Przebieg zabiegu elektrokoagulacji w uproszczeniu wygląda tak, jakbyśmy mocno rozgrzali szpilkę, przebili skórę i poparzyli naczynko. Kariera tej metody zaczęła się jakieś trzy lata temu, gdy jedna z firm zaczęła sprowadzać urządzenia, reklamując je jako supernowość z Ameryki. Urządzenie kosztowało dużo, bo ok. 120 tys. zł. Był to chyba pierwszy raz, kiedy Amerykanie skopiowali chiński produkt, a nie na odwrót, bo Chińczycy już dużo wcześniej przysyłali mi oferty na tego typu urządzenie, tyle, że w cenie 10 tys. zł.
W zabiegu elektrokoagulacji trzeba precyzyjnie trafić w naczynko i poparzyć je. Największym mankamentem elektrokoagulacji jest jej nieselektywność. Inaczej mówiąc, działanie i skuteczność zabiegu zależy od wyczucia osoby, która wykonuje zabieg – od tego, czy odpowiednio głęboko się wkłuje, czy trafi w naczynko, i jak mocno rozgrzeje się igła. Po drodze trzeba poparzyć skórę przez którą igła się przebija.
Drugi problem występuje w przypadku dłuższych naczynek – 1, 2, lub 3 cm, gdy trzeba odpowiedzieć sobie na pytanie, w którym miejscu je uszkodzić? Czy w miejscu, gdzie się zaczyna, czy na całej długości?
Wyobraźmy sobie, że naczynko jest długim serdelkiem i że zamykamy je (zawiązujemy serdelek) w miejscu wpływu krwi do naczynka i w miejscu jej wypływu. Wówczas pośrodku zostaje fragment, w którym wprawdzie krew już nie płynie, ale jednak jest. Jeśli się nie wchłonie (co może się zdarzyć) to mamy naturalny… tatuaż. Rozwiązaniem byłoby nakłuwanie naczynka igłą na całej długości. Przy tej jednak metodzie skóra doznaje poważnego urazu, powstają też blizny. Poparzenia sięgają nie naczynka, ale płycej i głębiej, bo nie da się precyzyjnie trafić w naczynko. Po zabiegu wygląda się masakrycznie, i to dość długo. Mam wiele pacjentek, które trafiły do mnie z bliznami po elektrokoagulacji.
Peelingi enzymatyczne
Kolejnym rodzajem złuszczania chemicznego są peelingi enzymatyczne. Dzięki swojemu łagodnemu i delikatnemu działaniu dedykowane są dla skór wrażliwych, cienkich i naczyniowych, ale również objętych trądzikiem pospolitym. Czynnikiem złuszczającym są enzymy, najczęściej roślinne - papaina i bromelaina.
Enzym z papai znajdziemy w Dottore Puratore Home. Jego receptura bazująca w 99,5% na składnikach aktywnych pochodzenia naturalnego gwarantuje dokładne oczyszczenie i wygładzenie skóry, ale także nawilżenie i odżywienie.
Puratore Home 199,00 zł
Dottore Puratore Home Peeling enzymatyczny z papainą 100 ml KUP TERAZKolejną propozycją jest Dermalogica Daily Microfoliant, który oprócz papainy zawiera aktywny kompleks rozjaśniający - dzięki niemu wyrównuje koloryt naskórka i dodaje cerze blasku. Szczególnie polecamy go skórom problematycznym, zanieczyszczonym, ziemistym oraz z przebarwieniami.
Daily Microfoliant 300,00 zł
Dermalogica Daily Microfoliant Enzymatyczny puder ryżowy 74 g KUP TERAZDla skór bardzo wrażliwych idealnym rozwiązaniem będzie Tomato Granule-Free Micro-Exfoliant marki Ella Bache. To delikatny preparat złuszczający, który nie podrażnia, ale jednocześnie oczyszcza pory, redukując niedoskonałości. Jego konsystencja jest żelowa, a podczas aplikacji zmienia się w oleistą, natomiast po połączeniu z wodą staje się emulsją.
Tomato Granule-Free Micro-Exfoliant 150,00 zł
Ella Bache Tomato Granule-Free Micro-Exfoliant Pomidorowy peeling enzymatyczny 50 ml KUP TERAZLaser na naczynka
Laser gwarantuje selektywną fototermolizę, co czyni go genialnym rozwiązaniem do usuwania naczynek. Jeśli mamy dobrze dobraną długość fali, to prawie cała energia będzie się kumulować tam, gdzie mamy czerwony kolor, czyli w naczynku, przy czym nie chodzi tylko o koagulację krwi, ale również uszkodzenie ścian naczynka. Dopiero wtedy zabieg będzie skuteczny.
To jest zresztą bardzo ważna ogólna zasada usuwania naczynek: żeby się wchłonęło musi nastąpić nie tylko koagulacja krwi, ale też musi być uszkodzona ściana naczynka. Jak po 2-3 tygodniach pojawi się znów naczynko to oznacza, że ścianka nie została zniszczona, jedynie krew była skoagulowana i naczynko się odetkało.
Przewaga lasera nad elektrokoagulacją, polega na tym, że jeśli się dobierze odpowiednią długość fali, odpowiednią energię i czas, to możliwe jest podgrzanie samego naczynka – energia skupia się tylko w nim, nie uszkadza więc skóry nad i pod naczynkiem, nie ma poparzeń, nie trzeba też przekłuwać skóry, więc nie dochodzi do urazów. Nawet jeśli zastosujemy wiązkę szerszą niż naczynko, to dzięki selektywności nadal nie uszkodzimy skóry obok. Jest to więc urządzenie bardzo precyzyjne. Trzeci walor lasera wynika z faktu, że jest to urządzenie zautomatyzowane – można jechać wzdłuż naczynka, koagulując je na całej długości, to ogranicza do minimum ryzyko powstania tatuażu, bo cała ścianka na całej długości naczynka zostaje zniszczona.
Z założenia na czerwone naczynka na twarzy najlepsze (najbezpieczniejsze) jest światło żółte. Wówczas zabieg jest najmniej destrukcyjny i mało bolesny. Takie światło zapewnia mi laser bromkowo-miedziowy. Dobre są też lasery z zakresu światła zielonego, choć zabiegi nimi są bardziej bolesne. W laserach do usuwania naczynek bardzo ważny jest dobór parametrów, aby zadziałać odpowiednią mocą w odpowiednim czasie. Impuls nie może być za słaby, bo nie da efektu, ani za silny, bo może spowodować rozerwanie naczynka, a potem w efekcie regenerację. Jednym słowem, do obsługi lasera potrzebne jest doświadczenie. Dzięki fototermolizie z wykorzystaniem laserów możemy się pozbyć zdecydowanej większości poszerzonych naczynek. Przed pojawieniem się technologii laserowej nie było skutecznej metody usuwania naczynek. Na chirurgiczne wycinanie są one za małe. A koagulacja, jak opisałem wyżej też nie zdaje egzaminu.
Wskazówki, jak dbać o zniszczoną i suchą skórę?
Stosuj kosmetyki do pielęgnacji skóry, których receptury wypełnione są silnymi przeciwutleniaczami, takimi jak witamina C i witamina E. To składniki odżywcze niezbędne do naprawy skóry:
- Witamina C rozjaśnia, zmniejsza uszkodzenia słoneczne, plamy starcze, przebarwienia czy nierówny koloryt.
- Witamina E intensywnie nawilża skórę oraz minimalizuje widoczność blizn posłonecznych.
Każdego dnia podczas porannych i wieczornych rytuałów pielęgnacyjnych stosuj kremy nawilżające lub regenerujące olejki do pielęgnacji twarzy. Dobrym rozwiązaniem będzie krem do twarzy odżywcza Goja ASOA, który łączy w sobie jedynie niezbędne selektywnie dobrane składniki aktywne bez niepotrzebnych wypełniaczy. Kosmetyk intensywnie nawilża, regeneruje i odżywia skórę oraz odmładza, zmniejsza zaczerwienienia i kompleksowo pielęgnuje skórę. W przypadku cery suchej i zniszczonej warto zwrócić uwagę także na krem do twarzy Multi MSO ASOA. Dostarcza skórze skoncentrowanej dawki składników odżywczych, dzięki czemu nie tylko nawilża i regeneruje, ale również wspiera naturalne procesy autonaprawy skóry oraz wzmacnia jej barierę hydrolipidową.
Wybieraj naturalne hydrolaty ASOA, które mogą służyć jako zamiennik toniku czy nawilżająca mgiełka do skóry twarzy. Hydrolaty przywracają skórze optymalny poziom nawilżenia, dostarczają składników odżywczych i wspierają naprawę skóry. Warto mieć je zawsze przy sobie latem, by w razie potrzeby nawilżyć spragnioną wilgoci cerę.
Zbilansowana dieta wypełniona mnóstwem warzyw i owoców, a także nabiałem, jajkami, rybami, drobiem, olejami roślinnymi i pełnoziarnistym pieczywem wspomoże procesy regeneracji skóry. Ważne jest także unikanie przetworzonej żywności i rafinowanego cukru. Każdy posiłek wypełniaj kolorowymi warzywami, bogatymi w przeciwutleniacze, zdrowym tłuszczami i wysokiej jakości białkami.
Nie zapominaj o wypijaniu co najmniej dwóch litrów wody każdego dnia, by dbać o nawilżenie, zdrowie i optymalną kondycję skóry.
Cera naczynkowa i pajączki na twarzy – czynniki ryzyka
Dodatkowe czynniki, negatywnie wpływające na cerę naczynkową , związane są ze stylem życia: np. palenie papierosów, picie alkoholu, praca w trudnych warunkach (np. w hutach), kąpiele w gorącej wodzie, pikantne potrawy, stres.
Naczynka na twarzy mają kolor czerwony. Mogą być widoczne gołym okiem (o grubości powyżej 0,4 mm), ale mogą też być tak drobne, że pojedynczych nitek nie widać, a tylko skóra zyskuje czerwone zabarwienie. Mamy wówczas do czynienia właśnie z rumieniem. Występuje on najczęściej na policzkach, nosie i podbródku, rzadziej na czole, i jest problemem stricte estetycznym, a nie zdrowotnym. Warto jednak rozpocząć leczenie na etapie rumienia, zanim się nasili i zmieni w „pajączki”, czyli sieć widocznych naczynek.
U nas zapłacisz kartą