Zniszczona skóra twarzy - Przyczyny, Leczenie i Skuteczne Metody Odbudowy
Co na blizny i przebarwienia po trądziku
Wiele osób nie zdaje sobie z tego sprawy, ale to właśnie pielęgnacja pełni kluczową rolę w walce z widocznością przebarwień. Po jakie kosmetyki na przebarwienia po trądziku i substancje aktywne warto sięgnąć, by cieszyć się skórą o jednolitym kolorycie?
Wbrew pozorom nie będą to substancje i produkty o silnym działaniu złuszczającym, choć mogłoby się wydawać, że to właśnie one będą grać pierwsze skrzypce. Warto pamiętać, by w walce z przebarwieniami nie traktować swojej skóry mocnymi kwasami i intensywnym złuszczaniem. W rzeczywistości może to doprowadzić do naruszenia bariery hydrolipidowej i nasilenia stanu zapalnego skóry, a stąd już bardzo krótka droga do powstania kolejnych przebarwień.
W walce z przebarwieniami po trądziku należy skupić się na składnikach aktywnych, które wykazują działanie regeneracyjne i odbudowujące naskórek. Zamiast silnych kwasów warto skupić się na łagodnym złuszczaniu, które nie podrażni skóry.
Effaclar Skoncentrowane serum
Składnikami, które cechuje wysoka skuteczność w walce z przebarwieniami, są kwas glikolowy, salicylowy oraz jego pochodna, LHA. Te trzy składniki znajdziemy w Effaclar Skoncentrowane Serum od La Roche-Posay. To serum na przebarwienia po trądziku, które zapewnia doskonały balans pomiędzy działaniem peelingującym a kojącym. Co bardzo ważne, zmniejsza widoczność przebarwień po trądziku i wygładza skórę bez uczucia dyskomfortu, wspomagając jednocześnie odnowę naskórka.
Poszerzone naczynka na twarzy – przyczyny powstawania
Naturalną cechą naczynek jest to, że kiedy jest ciepło, poszerzają się po to, by płynęło nimi więcej krwi, a tym samym, żeby organizm oddawał więcej ciepła i się wychładzał. Z kolei kiedy jest zimno, zwężają się, żeby oddać jak najmniej ciepła i chronić organizm przez zimnem. Jest to normalny mechanizm termoregulacyjny. Rozszerzanie się i kurczenie naczynek możliwe jest dzięki włóknom mięśniowym. Te jednak w miarę starzenia wiotczeją i mają słabsze napięcie, w efekcie czego utrwala się większa średnica naczyń, które zaczynają być widoczne pod skórą. Słońce i promieniowanie UV przyspiesza ten proces, dlatego rumień pojawia się właśnie na twarzy.
Na skłonności do fotostarzenia nakładają się czynniki genetyczne. Problemy mogą się zacząć już w młodym wieku. Czasem jest to kwestia anatomii, niewielkiej grubości skóry.
Rumień na twarzy można maskować makijażem, ale lepiej jest go usunąć, zanim zmieni się w pojedyncze widoczne naczynka (fot. Fotolia)
Laser na naczynka
Laser gwarantuje selektywną fototermolizę, co czyni go genialnym rozwiązaniem do usuwania naczynek. Jeśli mamy dobrze dobraną długość fali, to prawie cała energia będzie się kumulować tam, gdzie mamy czerwony kolor, czyli w naczynku, przy czym nie chodzi tylko o koagulację krwi, ale również uszkodzenie ścian naczynka. Dopiero wtedy zabieg będzie skuteczny.
To jest zresztą bardzo ważna ogólna zasada usuwania naczynek: żeby się wchłonęło musi nastąpić nie tylko koagulacja krwi, ale też musi być uszkodzona ściana naczynka. Jak po 2-3 tygodniach pojawi się znów naczynko to oznacza, że ścianka nie została zniszczona, jedynie krew była skoagulowana i naczynko się odetkało.
Przewaga lasera nad elektrokoagulacją, polega na tym, że jeśli się dobierze odpowiednią długość fali, odpowiednią energię i czas, to możliwe jest podgrzanie samego naczynka – energia skupia się tylko w nim, nie uszkadza więc skóry nad i pod naczynkiem, nie ma poparzeń, nie trzeba też przekłuwać skóry, więc nie dochodzi do urazów. Nawet jeśli zastosujemy wiązkę szerszą niż naczynko, to dzięki selektywności nadal nie uszkodzimy skóry obok. Jest to więc urządzenie bardzo precyzyjne. Trzeci walor lasera wynika z faktu, że jest to urządzenie zautomatyzowane – można jechać wzdłuż naczynka, koagulując je na całej długości, to ogranicza do minimum ryzyko powstania tatuażu, bo cała ścianka na całej długości naczynka zostaje zniszczona.
Z założenia na czerwone naczynka na twarzy najlepsze (najbezpieczniejsze) jest światło żółte. Wówczas zabieg jest najmniej destrukcyjny i mało bolesny. Takie światło zapewnia mi laser bromkowo-miedziowy. Dobre są też lasery z zakresu światła zielonego, choć zabiegi nimi są bardziej bolesne. W laserach do usuwania naczynek bardzo ważny jest dobór parametrów, aby zadziałać odpowiednią mocą w odpowiednim czasie. Impuls nie może być za słaby, bo nie da efektu, ani za silny, bo może spowodować rozerwanie naczynka, a potem w efekcie regenerację. Jednym słowem, do obsługi lasera potrzebne jest doświadczenie. Dzięki fototermolizie z wykorzystaniem laserów możemy się pozbyć zdecydowanej większości poszerzonych naczynek. Przed pojawieniem się technologii laserowej nie było skutecznej metody usuwania naczynek. Na chirurgiczne wycinanie są one za małe. A koagulacja, jak opisałem wyżej też nie zdaje egzaminu.
U nas zapłacisz kartą