Jak zadbać o skórę twarzy po 30. Skuteczne metody pielęgnacji
Kosmetyki po trzydziestym roku życia
Kosmetyki dedykowane konkretnym przedziałom wiekowym zostały stworzone z myślą o przeciętnym użytkowniku. Wygląd skóry jest odzwierciedleniem zdrowia organizmu oraz trybu życia i mimo podobnego wieku, u dwóch różnych osób może on być inny. Dodatkowo na tempo procesów starzenia ma wpływ rodzaj skóry. Skóra tłusta, choć w wieku młodzieńczym stanowi problem dla wielu osób, to starzeje się wolniej niż skóra sucha. Sebum chroni głębiej położone warstwy komórek przed utratą wody - zmniejsza TEWL - transepidermalną utratę wody. Z kolei na skórze suchej szybciej pojawiają się drobne linie, zmarszczki. Potrzeby obu skór - tłustej i suchej, mimo podobnego wieku są zatem inne.
Skóra tłusta wymaga stosowania preparatów, które redukują produkcję sebum, odblokowują i zwężają pory. Niewłaściwa pielęgnacja skóry tłustej może przyczynić się do rozwoju stanów zapalnych i pojawienia się trądziku wieku dojrzałego (Acne Tarda). Składnikami, na które warto zwrócić uwagę w kosmetykach są: retinoidy, niacynamid, skwalan.
Sucha skóra wymaga przede wszystkim silnego nawilżenia. Należy zadbać o przywrócenie zdrowia bariery skórnej. Składnikami, które sprawdzą się w pielęgnacji skóry suchej są: ceramidy, peptydy, mocznik.
Pielęgnacja skóry twarzy po 30 roku życia. Moje zasady i podejście do kosmetyków.
Jeśli śledzicie mnie na Instagramie (zapraszam -> cosmeticsfreak ), to wiecie jakie zmiany w pielęgnacji wprowadziłam jesienią tego roku i w jakim kierunku zmierzam. Postanowiłam stworzyć wpis także tutaj, bo będzie on dla mnie osobistą listą zaleceń i być może stanie się dla kogoś inspiracją do zmian.
Zapraszam do lektury.
30+ i co dalej z tą pielęgnacją?
Po przekroczeniu 30 roku życia moje podejście do pielęgnacji skóry zmieniło się. W zasadzie cały czas ewoluuje, bo przeszłam już przez różne etapy - od testowania nowości jedna po drugiej, poprzez zajawkę na naturalne składy, pielęgnację kosmetykami jednej marki, aż dotarłam do świadomego wyboru, tego co mojej skórze potrzebne a co nie.
Teraz kupuję kosmetyki z fajnym składem (niekoniecznie w 100% naturalnym), z ciekawymi substancjami aktywnymi, działające przeciwstarzeniowo i pomagające mi w walce z rogowaceniem okołomieszkowym. Owszem, nadal lubię testować nowości, ale ich wyboru dokonuję bardziej świadomie a nie pod wpływem impulsu i poleceń innych blogerek.
Stałam się bardziej świadoma i dobrze mi z tym. Polecam takie podejście!
Wprowadzam retinoidy do pielęgnacji.
O tym jak cudowny wpływ na skórę mają retinoidy czytałam już dawno, ale dopiero kilka tygodni temu wprowadziłam je do swojej pielęgnacji z myślą o działaniu przeciwstarzeniowym. Swoją przygodę rozpoczęłam od kremu peelingującego na noc Avene A-Oxitive, który zawiera retinaldehyd i witaminę E. Jak narazie moja skóra reaguje dobrze i widzę już pierwsze efekty w postaci wygładzenia skóry i rozjaśnienia jej. Wiem, że retinoidy zostaną już ze mną na stałe. Planuję używać ich kilka razy w tygodniu - wieczorem. Oczywiście pamiętając o tym, że podczas używania kremów z retinoidami ochrona SPF jest absolutnie konieczna.
Jeśli czujecie się zaciekawione tematem odsyłam Was do dziewczyn, które na ten temat wiedzą chyba wszystko:
Szczerze polecam się bardziej zainteresować tematem, bo retinoidy to naprawdę magiczne substancje.
U nas zapłacisz kartą